Trwa dyżur w pogotowiu, nic się nie działo, ale nie mogłem spać, ponieważ niepokoił mnie chory z daleka (telepatia). Nie wzywał karetki, ale wysyłał niepokojące myśli, bo w jego odczuciu umierał...drżał na całym ciele i znacznie zesłabł.
Skierowałem go do szpitala i padłem na kolana dziękując Bogu Ojcu Najświętszemu. Moje serce w takim momencie jest pełne zawierzenia! Łaska sprawności, ale niekoniecznie zdrowia - to wielki dar! Przepłynęli wszyscy potrzebujący pomocy w czynnościach dnia codziennego. Podczas ponownego wezwania w nocy też dziękowałem Bogu Ojcu Najświętszemu za otrzymaną łaskę wiary z ofiarowywaniem moich cierpień za innych ze świadomością, że czeka mnie zbawienie!
Zmiana dyżuru, to tak jak w naszym życiu, odchodzimy zapominają o nas, a na nasze miejsce przychodzą inni. Z kasety w samochodzie popłyną słowa kapłana o potrzebie całkowitego zawierzenia! To oznacza posłuszeństwo w odczytywaniu i wykonywaniu Woli Boga Ojca. Jest to pokazane na prowadzeniu synka przez ojca ziemskiego! Czy on pyta gdzie idziemy i po co?
O 8:00 w radiu trafię na słowa kapłana, który w skrócie opowie o historii życia Pana Jezusa z ucieczką św. Rodziny do Egiptu. To fakty także historyczne, a ja w tym czasie mam łzy w oczach, które ukrywam przed żoną. To zarazem jest łaska Ojca Najświętszego! Kapłan wspomniał też o totalitaryzmie faszystowskim i bolszewickim z obecnym wpadnięciem w niewolę duchową!
Nawet wspomniał o Szatanie, co rzadko usłyszysz w naszej wierze. To wielki postęp, gdyż zaczyna się ujawnianie działania przeciwnika naszej wiary. Przecież od niego pochodzi zniewolenie typu: pożądania, używania seksu i władzy oraz wykonywania swojej woli ("róbta, co chceta"). Wielu żyje w buszu duchowym i tak umiera!
Jakby na ten czas czytam artykuł w aktualnej „Gazecie wyborczej”: “Europa i fatwa” o ogłoszeniu przez schorowanego ajatollaha Chomeiniego fatwy (dekretu religijnego) skazującej na śmierć Salmana Rushdiego. Sprawiła to jego książka „Szatańskie wersety”...godzącą w islam. Nawet miałem ją w domu, ale wyrzuciłem, bo przyciągała demony!
Mimo tego autor trwał w swoich poglądach w ubliżaniu Stwórcy! Podwyższono nagrodę za jego zabicie. Salman Rushdie pochodził z liberalnej rodziny muzułmańskiej, ale był „zagorzałym ateistą”. Przeżył brutalny zamach 12 sierpnia 2022 roku w USA. Pisarz żyje i ma obecnie 79 lat (urodził się 19 czerwca 1947 roku). Tak odczytałem ww. intencję tego dnia.
Słodycz zalała serce i duszę z pragnieniem bycia na Mszy świętej w kościele rodzinnym, tam gdzie byłem ochrzczony! Trudno jest odróżnić zaproszenie przez Boga Ojca od kuszeni przez Szatana. Poznajemy to owocach.
Żona dała podarunek dla matki ziemskiej, a łzy zakręciły się w oczach. "Och! Ojcze! Tato! Jakże obdarzasz i zadziwiasz każdego dnia"...przecież nie planowałem tego! Nie wiem też dlaczego mam tam jechać?
Na ten czas z tomu III „Prawdziwego życia w Bogu” padną słowa do mnie: „Od czasu, kiedy człowiek został stworzony na ziemi w Niebie jest (…) twoje mieszkanie (…) u boku Mego”! Ja wiem o tym i pragnę tam wrócić mając poczucie zesłania! Dziwne, bo teraz, gdy to przepisują (03.08.2026) z radia Maryja płyną słowa św. s. Faustyny o takim samy poczuciu!
Napłynął obraz nędznego domu rodzinnego. Zatrzymałem się przy kościele i kupiłem obwarzanki z zapytaniem sprzedającej czy podziękowała za swoje ocalenie, bo w poprzednią niedzielę TIR wpadł na ogrodzenie kościoła, tuż obok niej! Takim ocaleniem dla nas był Zbawiciel (wyrwanie z ateizmu, zbrodni, itd.). oraz braku wdzięczności dla Ojca Najświętszego Jakże mała jest wdzięczność za nasze uwolnienie! Szczególne Bogu Ojcu za oddanie Syna Swego!
Na Mszy św. o 12:00 byłem przy stacji, gdzie bito Zbawiciela podczas upadku pod krzyżem. Popłakałem się przy śpiewie chóru: "Wróć synu wróć z daleka... wróć synu ojciec czeka”. Deus Abba czeka na nas z otwartymi ramionami!
Padną słowa czytań…
1. O potopie z czasów Noego i Arce Przymierza (Rdz 9,8-15)...
2. Psalmista zawołał (Ps 25,4-9): „Drogi Twe, Panie, to łaska i wierność”...
3. Św. Piotr przekaże (1 P 3,18-22) słowa o wodzie chrztu, który oczyszcza nasze sumienia…
4. Natomiast w Ewangelii (Mk 1,12-15) Pan Jezus przebywał czterdzieści dni na pustyni, gdzie był kuszony przez Szatana...
Radość zalała serce po poświęceniu wodą, popłynie list prymasa Glempa o ideologii przyjemności, zysku i legalności zabijania słabych przez mocnych. To wartości demoniczne! Szkoda, że nie wspominał o Szatanie!
Ostatni padałem na kolana przed Ołtarzem św. i ze łzami w oczach wołałem: „Jezu! Och Jezu! Jezu!” i zacząłem moją modlitwę przebłagalną z ofiarowaniem tej Mszy św.! Garstka ludzi podchodziła do świętej Hostii, a teraz Pan powiedział z „Prawdziwego życia w Bogu” (tomu 3, str. 100):
"Miłość pragnienie miłości (…) umiłowani, chociaż zgrzeszyliście przeciwko mnie, przebaczyłem wam! Jesteście moim potomstwem! Czy zobaczę was na godzinie Adoracji. (…) Na Tego, który będzie tam, czekając na was w Swoim Tabernakulum!”
Po wstaniu wzrok przykuł Pan Jezus z Sercem w koronie cierniowej. Wrócił ten świat z ateizmem, kochającymi to życie, używanie, władzę, posiadanie i wszelkie przyjemności! Trafiłem też na sceny z filmu „Tornado” z ofiarami i uratowanymi. Przepłynie też cały świat: zamachy, wielokrotna morderczyni, pornografia, głupie konkursy w tym fryzjerskie! Jednak większość pragnie życia na ziemi!
Światło Ojca Najświętszego sprawiło ujrzenie porwanych, którzy czekają na uwolnienie. Tak też było z nami na ziemi do czasu przyjścia Zbawiciela i to zapowiadanego! Żydzi nie poznali Go, dalej czekają...nie wiem na kogo? Przeprosiłem Boga Ojca i podziękowałem za ten dzień…
APeeL