29.06.1997(n) ZA TYCH, DLA KTÓRYCH NIE ISTNIEJESZ, OJCZE NAJŚWIĘTSZY…

Uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła

       Trwa upał, człowiek spocony, niezdolny do niczego. Ból zalał serce, napłynęła bliskość Pana, popłynął „Anioł Pański”, napłynie pragnienie bycia na Mszy św.! W tym czasie wzrok zatrzymał Pan Jezus padający pod krzyżem, a w ręku znalazł się różaniec z rozpoczęciem odmawiania mojej modlitwy przebłagalnej w ww. intencji.

     Natomiast z telewizji przepłynie cały świat...pełen gwiazd różnego typu od politycznych do aktorek oraz prostych ludzi obojętnych na istnienie Stwórcy! To wszystko jest pokazane, bo masz dzieci dla których jesteś właśnie takim! Ja wiem o tym, że Boga Ojca kocha mała garstka, a dla większości Ojciec Najświętszy nie istnieje!  Tak wyklarowała się ww. intencja modlitewna, a serce zalewało poczucie cierpienia Boga Ojca!

      O 8:00 będzie „Słowo na niedzielę” poprzedzone głośną muzyką z zapowiedzią westernu, tak specjalnie czynią ateiści! Przepłyną członkowie Unii Wolności, masoneria, wrogowie Kościoła katolickiego i normalnie obojętni! Sam widzisz, że została nas garstka, a właściwie „resztka Pana”! Szczytem takich jest Jerzy Urban paszkwilant i zawodowy szyderca hołubiony przez władzę ludową, a także szukający życia poza Bogiem Ojcem.

     Południe, a to czas na spotkanie z Panem Jezusem. Po drodze płynęła moja modlitwa przebłagalna, a na bramie cmentarza wzrok zatrzymała piękna postać Pana Jezusa w koronie cierniowej. Wrócił smutek z powodu utraty pieniędzy przed urlopem. Zawołałem tylko: "Panie, Ojcze, Tato! Przecież Ty dajesz mi 1000 razy więcej czyli życie wieczne!"

    Czy wiesz jak zostanę zadziwiony, bo podczas przepisywania tego świadectwa wiary napłynie fakt (09.08.2026 r.), że właśnie w tamtym miejscu, przy drewnianym kościółku z monitoringiem zapłacimy za grób mojej babci tylko 2 tysiące, a jest wart 12-24 tysięcy! Popłynęły czytania podczas których szereg razy patrzył wizerunek Ducha Świętego…

1. Popłynęło świadectwo o prześladowaniu wyznawców Zbawiciela (Dz 12,1-11) przez Heroda, nawet „ściął mieczem Jakuba, brata Jana, a gdy spostrzegł, że to spodobało się Żydom, uwięził nadto Piotra”. Mimo, że był strzeżony przez „Solid Security” zostali wyprowadzeni przez Anioła!

2. Psalmista zawołał (Ps 34,2-9): ”Wysławiajcie razem ze mną Pana, wspólnie wywyższajmy Jego imię. Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał i wyzwolił od wszelkiej trwogi”.

3. Św. Paweł mówił to, co sam czuję (2 TM 4,6-9.17-18), że „chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. (…) Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego (…)”...

4. Natomiast Pan Jezus zapytał uczniów za kogo Go uważają ( Ewangelia: Mt 16,13-19), tylko Szymon Piotr wskazał, że Pan jest oczekiwanym Mesjaszem. Żydzi dotychczas są wybrani wg kardynała Rysia, mimo że został bestialsko zamordowany i dotychczas jest uznawany za bluźniercę, bo mienił się byciem Synem Boga Ojca. Za nimi są św. Jehowy, którzy mówią o Szatanie, a sami wpadli w jego „fajne” sidła. Omijaj ich z daleka, bo to fałszywi „świadkowie” nie wiem czego!

     Przepłynęli wszyscy podobni do Jerzego Urbana szukający czegoś poza Bogiem. Przed świętą Hostią wołałem za tych braci i siostry, a po padłem na kolana, ten ten chleb życia dla duszy pękł na pół (współcierpienie ze Zbawicielem). Przypomniał się Pan Jezus w koronie cierniowej padający pod krzyżem. Na en czas popłynie pieśń "O! Panie to Ty na mnie spojrzałeś, Twoje usta dziś wyrzekły me imię!” Pozostałem w kościele, skulony, bliski Ojcu Najświętszemu, ale siostra organistka poprosiła o poradę lekarską. Taki jest ten świat.

     Podjechałem pod „mój krzyż podlać kwiaty (straszliwy upał) i w tym czasie popłynie: koronka do Miłosierdzia Bożego oraz z mojej modlitwy Droga Krzyżowa oraz „św. Agonia” Zbawiciela” w intencji tych, którzy nie uznają istnienia Ojca Najświętszego. Wróci ogrom tych braci i sióstr („gwiazd”) od których puchną mass media.

      Właśnie zabrałem chwaty, a mrówki biegały jak szalone, chyba uwiło sobie tam gniazdo. Chciałem zapalić ścięte gałęzie, ale nie szło, chyba tak jest też z martwymi duszami, które odcięte są od życia, ale moje wołanie sprawi, że część zostanie ocalona! Smutek zalał serc, ponownie wzrok zatrzymał Pan Jezus w koronie cierniowej padający pod krzyżem...na ten moment ktoś grał na pianinie.

      "Jezu! Tato! Ojcze! Jakże jest Ci przykro, że nie uznają Ciebie za naszego wspólnego Ojca!" Ilu ojców porzuca własne dzieci, ile matek opuszcza! Tutaj jest odwrotnie. Nawet z prasy popłynie informacja, że syn zabił matkę! Ile nie chce znać swojego ojca lub nie kto jest ojcem lub nie zna go ze swojego życia.

     Dzisiaj były „naloty” ówczesnej demokracji walczącej, ponieważ trwa Akcja Wyborcza „Solidarność”! Co ja mam do tego? Ile udręki niesie każdy dzień mojego życia, bo oprócz nękania ciała (niewolnik w pracy, straszliwy upał, a najgorsze jest cierpienie duchowe, ponieważ widzę, że większość pewnych swego wpadnie do Czeluści. Już martwię się o jutro i planuję zacząć pracę wcześniej (o 7:00).

                                                                                                                                     APeeL

30.06.1997(p) ZA TYCH NA KTÓRYCH NIE MOŻNA LICZYĆ…

     W śnie tłumaczyłem komuś, że moją radością jest świadomość posiadania duszy. Zerwałem się wcześniej, a z „Dziennika” Stefana Kisielewskiego padną słowa o Jarosławie Iwaszkiewiczu, któremu nie poda ręki, bo był pierwszym pederastą PRL, chyba zaprzedał się towarzyszom kasy i pacy. Nie on jeden, nawet trudno znaleźć normalnych rodaków. Taki były i są te czasy.

     Dziwne, bo w tym czasie z telewizji popłynie reportaż o Sybirakach. Zaczynam pracę wcześniej, a w pracy wyraźnie widzę jakąś próbę, bo…załatwiam matkę pielęgniarki, pielęgniarkę oraz matkę położnej: one są wdzięczne, ale ja wiem, że czynię zło! Wcześniej chciałem odczytać intencje, a w sercu płynęła pieśń: "Liczę na Ciebie, Ojcze".

     Ruszamy karetką na wyjazd, a droga zablokowana. Kierowca łamie przepisy, a jedziemy bez sygnałów...po sprzeczce ścina zakręt i głośno mnie wyzywa. Ból zalał serce, a to sprawia pragnienie modlitwy w ww. intencji dnia...popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz początek mojej modlitwy przebłagalnej.

     Przepływają różne obrazy tych, na których nie można liczyć: chory na AIDS ukrywa to przed żoną, porzucających współmałżonków, dzieci, a nawet sprzedających takie przed urodzeniem, przekręcających silniki w sprzedawanych samochodach. To nie ma końca.

     Teraz, gdy to przepisuję pokazują panią z władzy ludowej, przydzieliła sobie odszkodowanie za szkodę powodziową (ze starości pękły płytki na balkonie). Wrócił obraz tych na których nie można liczyć: hazardzistów, pijaków i narkomanów. Chcesz przejechać, a droga zamknięta...na parking (dla wybranych), a na pomoc...tylko dla „samych swoich”, itd.! Szatan odciągał od Mszy św. a trafiłem do spowiedzi. W ww. intencji popłynie moja modlitwa przebłagalna z ofiarowaniem Mszy św. i Eucharystii.

1. W serce wpadła rozmowa Abrahama o Sodomie (Rdz 18.16-33) w której targował się dochodząc do 10 sprawiedliwych, którzy uchroniłyby to miasta. Jednak nie było tylu!

2. Natomiast w Ewangelii ( Mt 8,18-22) uczony w Piśmie chciał iść za Panem Jezusem, ale po pogrzebaniu ojca. Pan odpowiedział: „Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych!”

                                                                                                                                                                  APeeL