- Och! Znowu się spotykamy, ale nie będę zagadywał o polityce, bo pan się denerwuje!

- Myli się pan, ponieważ zawsze zaczepiał mnie pan po Mszy św.! Dzisiaj jest odwrotnie, nawet chętnie przekażę panu, że w napadzie na Trybunał Konstytucyjny (nie przeszli członkowie namaszczeni przez lewego marszałka)...chcą wejść i wyprowadzić w kajdankach prezesa Bogdana Święczkowskiego! Przejęcie Trybunału Konstytucyjnego może sprawić odwołanie prezydenta!

- Niemożliwe!

- Tylko w ten sposób można obalić Karola Nawrockiego, bo pomylili się podczas liczenia głosów...wg prezia Boleksława.

- To naprawdę jest zaskakujące…

- Mało tego zacząłem dochodzić co oznacza słowo tusk, okazało się, że jest to kundel. Imię ma ładne: Donald czyli władca (wódz, przewodnik czyli führer). Osobiście byłem wstrząśnięty: jak można było dać naszemu umiłowanemu premierowi takie nazwisko. Prawdopodobnie w Królestwie Niebieskim znali jego przyszłość.

     Pan premier zna się na żartach, mamy podobny charakter, nawet wywyższam siebie, ale nie lubię kłamania w żywe oczy.

- Znowu miesza pan wiarę z polityką...to ja już sobie pójdę!

- No właśnie widzi pan jak to jest, gdy idę do kościoła! Niech pan poczeka, bo nie chyba nie wolno panu chodzić do kościoła. Zobaczymy, co będzie w czytaniach, bo często jest tam polityka. Przecież Jan Chrzciciel, a nie było i nie będzie większego człowieka od niego...upominał Heroda za to, że wziął żonę swego brata! Zobaczymy, co będzie dzisiaj?

- Specjalnie czekałem na przekaz z czytań!

- To będzie świadectwo dla pana i czytających moje wynurzenia! Proszę się nie przestraszyć, bo sam zdziwiłem się Słowem Bożym...

1. Prorok Ezechiel wołał donośnym głosem do straży miasta (Ez 9,1-7;10,18-22), że przybyli mężowie z niszczycielską bronią. Towarzyszył im „odziany w lnianą szatę, z kałamarzem pisarskim u boku (…) Weszli i zatrzymali się przed ołtarzem (…) a chwała Boga izraelskiego uniosła się (…) Pan rzekł do niego: Przejdź (…) przez środek Jerozolimy (…) i nakreśl znak TAW na czołach mężów sprawiedliwych w tym mieście. Cała reszta ma być wybita. Sam się przestraszyłem…

2. Psalmista głosił chwałę Pana nieba i ziemi (Ps 113,1-6): „Pan jest wywyższony nad wszystkie ludy, ponad niebiosa sięga Jego chwała”.

3. Natomiast w Ewangelii (Mt 18,15-20) pojawiła się sprawa „demokracji walczącej” z zaleceniem:

- Gdy brat twój zgrzeszy, idź i upomnij go w cztery oczy.

- Jeśli nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa.

- Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi!

- A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik!

     Proszę wyobrazić sobie rozmowę z naszym premierem, który  kapłanom nie będzie się kłaniał, a  któremu śmieją się oczy podczas kłamania! Sam pan widzi, że kościół miesza się do żyjących na kocią łapę oraz do kłamiących w żywe oczy.

     Eucharystia – tak jak wczoraj – ułożyła się pionowo wzdłuż jamy ustnej, co oznacza „My”, a w pieśni popłyną słowa: „Pan jest mocą swojego ludu”, a dodam od sobie: „Któż jak Bóg”.

- Widzę, że dalej coś pana nurtuje?

- Tak, bo ciekawi mnie to, skąd pan wie, że to wszystko jest z Królestwa Bożego?

- Ma pan rację, ponieważ ludzie niewierzący traktują to jako słyszenie głosów, a psychiatrzy stwierdzają, że jest to psychoza, czyli „życie w świecie nierealnym”. Potwierdzają to zaocznie aktualni prezesi izby lekarskiej: OIL (Drobniak) i NIL (Jankowski). Sam już nie wiem co zrobić, przecież nikt nie potwierdzi, że mam natchnienia z Królestwa Bożego. Żaden lekarz nie będzie się narażał, gdy profesor Marek Jarema, b. konsultant krajowy z psychiatrii stwierdził, że nie ma natchnień! Nie będę dalej mieszał panu w głowie, bo może się pan rozchorować.

                                                                                                                                                                    APeeL