Z trudem wstałem, ale po „rozruchu” trafiłem na Mszę św. o 7.15. Skąd taka intencja?
1. Wcześniej na ten dzień umówiłem się z ekipą zakładającą światłowód! Nie wiedziałem, że u nich rozmowa jest zarazem umową online i teraz nie mogę wyplątać się z zastawionej na siebie sieci! Mimo, że zrezygnowałem z tego dnia zawiadomili sms-em, że przyjadą. Nie mając pewności czekałem na brygadę od 8:00 do 12:00. Nie przybyli, ale automatyczna sekretarka przebudziła mnie z zapytaniem, kiedy mogą wrócić? Czy tak też będzie później przy pomocy różnych propozycji. Resztki włosów jeżą się na głowie, bo pragnę spokoju i pokoju, a umowa jest na dwa lata (w moim wypadku do śmierci).
2. Żonie automatyczny opis ekg wykazał bliznę po przebytym zawale serca. W tym czasie miałem nadzieję, że zostanę wdowcem, ale żartowałem, bo widziałem, że jest zdrowa. Dzisiaj kardiolog potwierdził to. Nawet opowiedział jej żart o chorym wniesionym do Pana Jezusa, który wychodząc powiedział do oczekujących, że nawet nie miał zmierzonego ciśnienia!
3. Jest mi przykro, że trzy siostry żyją w konkubinacie (jednej zmarł obecny partner), a dwie nie mają przeszkód do wzięcia ślubu (większa odpowiedzialność)...tak też jest z naszą córką. Ludzi nie obchodzi wieczność, ale to, co jest przelotne czyli: władza, posiadanie i wszelkie grzeszne przyjemności.
4. Po porannej Mszy świętej zaczepiłem nowego proboszcza, aby stanął w mojej obronie jako ofiary Izby Lekarskiej za obronę wiary i krzyża. Później wygrzebałem z papierów cały przebieg napadu w stylu obecnej "demokracji walczącej"! Nie wygrasz z takimi.
Kolega ze Szpitala Południowego złapany za rękę od razu oddał 500 000, czyli przyznał się, że je przywłaszczył! Wcześniej bez żenady twierdził, że pracuje dla pana Rafała Trzaskowskiego! Nawet prokurator go nie przesłuchał, wszystko wyciszy następny napad na wyszukane ofiary.
5. Trzeba wiedzieć z kim się zadawać, bo władza ludowa opiera się na przypominaniu grzechów z przeszłości. Pan prezydent to szef kiboli, a zapomina się, że premier „haratał gałę” i to w godzinach służby naszej ojczyźnie. Przyjmiesz drogi zegarek, a po latach okaże się, że od prowokatora.
6. Zastanawia mnie problem, ponieważ nasz człowiek w Moskwie stwierdził: „ja znam go”...chodzi o Donalda Tuska. Czy to groźba, a może wyraz zażyłości z pakowaniem nas w kłopoty z sąsiadem za miedzą (Kaliningrad). Odgradzamy się betonowymi bloczkami i kupujemy za miliardy helikoptery, a obecna wojna jest „kosmiczna”.
Na Mszy św. było słowa z Apokalipsy (Ap 21,9b-14), która już trwa. Zarazem popłyną słowa peanu o naszym Bogu Ojcu (Ps 145,10-13.17-18): „Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła i niech Cię błogosławią Twoi święci. (…) Pan jest blisko wszystkich wzywających Go szczerze.”
Kogo to obchodzi, gdy cały dzień w telewizji mówią o łapówce w postaci zegarka! Jedną ze spikerek TVN określam „Koreanką”...mówi bardzo szybko o sprawach wagi światowej (Ziobro, a teraz następni). Jest pewne, że nikogo z władzy nie obchodzą też Słowa Zbawiciela z dzisiejszej Ewangelii (J 1,45-51): „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego”.
Gdzie wówczas schowają się zatroskani „spółkującymi inaczej”, złodziejaszki i kłamcy różnej maści, kochający władzę ponad swoje życie z całą bezbożną ludzkością?
APeeL