Jeżeli nie znam intencji danego dnia to jego przebieg może zdziwić! Od przebudzenia demon zalewał mnie nienawiścią do kontrolującej druki L4 (zwolnienia z pracy), która wezwała mnie. Szatan wykorzystuje takie momenty i budzi złość, a to jej normalna praca. Chodzi o dobro, bo pomagam pokrzywdzonym i to przez ZUS (ciężko chorym komisje lekarskie odmawiają rent). Odwołania trwają, a tacy nie mają z czego żyć,
Na Mszy św. padną słowa czytań
1. Św. Paweł wskaże (Ef 1,15-23) na potrzebę modlitw do Boga Ojca o ducha mądrości oraz o „światłe oczy serca”, abyśmy ujrzeli przemożny Jego mocy „nad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem”. Znowu pojawia się polityka, a teraz, gdy przepisuje te słowa (09.09.2026)...pasują do obecnej miotania się naszego premiera Donalda Tuska, który drugi raz wlazł do tej samej wody i to brudnej!
2. Psalmista wołał do Boga Ojca (Ps 8,2-7): „Tyś swój majestat wyniósł nad niebiosa.”
3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Łk 12,8-12) zapewnił: Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych (…).”
To jest niby proste, ale prawie z nikim nie porozmawiasz o duszy, życiu po śmierci i zbawieniu. Szatan nie ma zakazu wstępu do kościoła i kuszenia właśnie w tym świętym miejscu, ale tylko do czasu Komunii św.! Po zjednaniu naszej duszy z Duchowym Ciałem Pana Jezusa...ucieka „tam, gdzie pieprz rośnie”. To powiedzenie oznacza w odległe i nieznane miejsca czyli „na koniec świata”.
Pan Jezus wyjaśnia to w słowach, że nie będziemy mieli w sobie życia, jeżeli nie będziemy spożywać Jego Ciała (Chleba Żywego a ja to potwierdzam (mistyka eucharystyczna)! Skończyło się zarazem zniechęceniem do Matki Pana Jezusa, której Bestia nienawidzi, bo wyzwala dusze od zagłady. Sprawiają to Jej Objawienia, modlitwy oraz bycie Królową Czyśćca.
To działanie Bestii jest proste, bo wywołuje nienawiść do naszych krzywdzicieli i prowokatorów. Szczególnie atakuje w naszej słabości! Przecież to cierpienie jest od Pana, jako próba! Jaką możesz mieć zasługę, gdy każą cię za jakieś wyczyny. Szatan wie o tym i wzbudza brak ufności, abym upadł w próbie! Zarazem wskazuje na zbrodnie samego Kościoła (Święta Inkwizycja w XIV wieku). Zrozum teraz normalnego człowieka, bez łaski wiary, którego żona zmusza do uczestnictwa w Mszach św.! Może rozpaść się małżeństwo. Dodam jeszcze, że nawet kapłani nie wiedzą, że są na jego „liście śmierci”...
Wracałem odmieniony, a jeszcze nie wiedziałem, że kontrolująca zadzwoni i poprosi o wyjaśnienie na piśmie! Zresztą, co oznaczają moje problemy w stosunku do Kurdów. To już inny dzień, pragnę rozpocząć modlitwy, wybieramy się do Warszawy. W autobusie wzrok zatrzymał wizerunek MB Częstochowskiej nad głową kierowcy oraz słowa Matki do kierowcy, z teraz do mnie: "Jestem przy tobie, pamiętam, czuwam”. My mówimy to do Matki Jezusa, a teraz Ona do mnie!
Napłynęła radość i odmawianie modlitwy przy łagodnej muzyce. Po wejściu do jednego ze sklepów na wystawie wisiała „moja” kurtka! W sercu pojawiła się słodycz i radość. W odczycie intencji modlitewnej pomogła duchowość zdarzeń: zwracali ludzie podpierający się laskami, babuszka z dziadkiem, wchodzący do tramwaju o kulach, niepełnosprawni chłopcy, prowadzona pod rękę! Napłynęli moi pacjenci potrzebujący pokierowania.
Teraz czytam apel Stowarzyszenia Obrońców Pacjenta, oraz ohzrzucający się na różne cele. Znowu znaki: utykająca z laską oraz ogłoszenie „Studentka poszukuje pokoju”, żebrzący, niewidomy z psem, dziewczynka klęcząca z prośbą, inwalidka sprzedająca krzyżówki. Wzrok zatrzyma napis: "Ubezpiecz się na życie”! Martwimy się o wiele, a potrzeba mało, albo nic!
Z serca wypłynął nagły zgon na wczorajszym dyżurze i to młodego człowieka! Wracamy, a wzrok zatrzymał podparty samochód z wymieniającym koło! Wieczorem będzie film o matce, która odkryła narkomanię syna i teraz szuka pomocy. Jeszcze sekta „Niebo” z dziećmi wymagającymi uwolnienia, a „Super express” doniósł o Polaków uwięzionych w Panamie!
Późno kończę moją modlitwę przebłagalną, a pokazują „Katastrofy” i naszą bezradność. „Gazeta wyborcza” dała zdjęcie Jana Pawła II wspartego na krzyżu. Popłakałem się, bo były tam piękne słowa Adama Michnika o 16 października 78 roku! Napłynęły też obrazy obrazy: tacy w kościele, a zarazem wsparcie przez Msze święte w różnych intencjach, modlitwy i ofiarowywanie swoich cierpień za innych i dusze w Czyśćcu.
Jakże piękny jest każdy dzień mojego życia. Podziękowałem, a po zaśnięciu pijany pomylił klatki i na dole walił w okno...syn tłumaczył mu przez długi czas, że tutaj nie ma jego mieszkania. Ja natomiast miałem niepokój po wypiciu setki wódki, bo żona mogła wyczuć zapach i zdenerwować się, a to był bardzo piękny dzień. Ile niebezpieczeństw jest w naszej codziennej egzystencji...nawet taki zagubiony wymaga wsparcia…
APeeL