JPII wprowadził msze w językach narodowych i nie chciałbym, aby wróciła „tradycja” pod postacią łaciny. Decyzja JP II była wymodlona, bo niepotrzebna jest żadna "tajemniczość", a Bóg pokazuje to na darze języków.
Wstaję na mszę, a przez serce przepływa rozbicie chrześcijan oraz jedność muzułmanów. Ostatnia głośna sprawa to zdjęcie ekskomuniki czterech biskupów Bractwa św. Piusa X, którym sakry udzielił ks. abp Marcel Lefebvre.
Święty Paweł zaleca wytrwanie i mówi (Hbr 19.19-25): ”Nie opuszczajmy naszych wspólnych zebrań, jak się to stało zwyczajem niektórych".
Wychodzę, a wzrok zatrzymała wielka figura św. Piotra. Nie wiedziałem dlaczego łzy zalały oczy, ale to Ten, który dzierży klucze do Królestwa Niebieskiego. To kanwa jedności Kościoła katolickiego. Wszystkie odłamy powinny wrócić do Prawdy…
Błędne jest znoszenie celibatu, a „Super Stacja” bardzo ubolewa nad tym zaleceniem Pana Jezusa. Wyobraź sobie kapłana z teściową, humorzastą żonę i z gromadką dzieci. Pan Jezus zabrał Apostołów tak „jak stali”…żadne głupie dyskusje są niepotrzebne.
Jeżeli to czytasz i jesteś kapłanem to przestań marzyć o synku i wnuczkach. Zrozum, że te natchnienia są od Szatana i na pewno podsunie ci tą tęsknotę w największej rozterce. Zobacz całe miliardy, które nie chcą mieć dzieci.
Wczoraj Putin podczas wejścia - na zgromadzenie Unii Europejskiej - otrzymał burzliwe oklaski…to wynik jego ugody w sprawie gazu oraz dobra decyzja militarna. Nie wiadomo czy to zagrywka Rosjan czy szczere działanie, ale fakt jest faktem.
Teraz, gdy to opracowuje 06.02.2014 ma dojść do spotkania z Putinem, który tylko udawał męża pokoju, a w tym czasie przygotowywał się do skoku na Ukrainę!
W śnie miałem zalecenie przeczytania zapisu z dnia 05.01.2009…za zmagających się, gdzie jest opisany bój z Izbą Lekarską, która na mnie napadła. Wystąpiłem właśnie o ugodę, ale bolszewicy nie uznają czegoś takiego.
Każda walka to natchnienie od Szatana. Przepłynęły cierpienia Gruzinów mieszkających blisko Osetii, bo ich prezydent rzucił się na Czerwonego Smoka …na pewno posłuchał "swoich" doradców.
Teraz na Mszy świętej kapłan mówi o Weronice. Wskazuje, że nasze imię nie jest przypadkowe. Wera - ikona. Słodycz zalała serce, a w oczach pojawiły się łzy, bo napłynęło Święte Oblicze Pana Jezusa, które towarzyszy mi każdego dnia.
„Panie Jezu! Ponownie jesteśmy razem. Dziękuję Ci za moje imiona. Dziękuję za powołanie do Twojego Żniwa - do walki z siłami ciemności i głoszenia Twojej Prawdy. Dziękuję za zapraszanie do niesienia Twojego Krzyża. Spraw Panie, abym zawsze ocierał Twoje Oblicze, abym łamał ciernie na Twojej Głowie, abym obmywał Twoje Nogi. Poproś Jezu Boga w mojej sprawie”.
Teraz napływa wielkie pragnienie modlitwy…za zaległe dni; a w tym za potrzebujących jedności oraz ofiary rządów pogan. Żadnym językiem nie wypowiesz wytchnienie i ukojenia duszy, którą daje modlitwa zjednania. To wielka łaska Boga, a nawet Jego niewypowiedziany dar. Większość błędnie uważa, że modląc się robi „łaskę” Bogu, a przy tym czują się "lepszymi" od innych!
W czasie współcierpienia z Jezusem, którego Serce krwawi (zobacz tylko tytuły moich intencji) duszy nie pocieszy żadna radość ziemska i nie ukoi nic poza rozmową z Bogiem.
Mam otworzyć XII tom „Poematu Boga - Człowieka” M. Valtorty. Zdziwiony czytam; „To walka Ciemności ze Światłością (...) Widzimy ją każdego dnia (...) to dwie siły, które się zwalczają. Każda kolejno rozciąga swe panowanie nad ziemią. (...) Światłość (Jezus) będzie istnieć, aby pocieszyć tych, którzy w nią wierzą”.
Ten dzień duchowy zakończyło zapalenie lampki pod "moim" krzyżem Pana Jezusa, a po tylu latach można powiedzieć, że już "naszym"... APEL