Budzik zerwał na spotkanie z Panem Jezusem. Pod kościołem lud czekał na otwarcie, bo kościelny dba o gospodarstwo rolne! Teraz płynie zawołanie kapłana z prośbą od ludu o modlitwy, za mnie grzesznego. Oczy zalały łzy. Jakże piękne są dzisiaj czytania (Ef 5,21-33): "Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje”. Zrobiłem jej przykrość, upadłem, ta wielka nędza. Teraz w domu jest atak, niby ja zepsułem gaz!

      Przyjmuję to wszystko zaczynam pracę w nawale i kłótniach pacjentów. Pomogłem każdemu i uciekłem wcześniej wcześniej, nie było obiadu, naszykowałem sobie kolację do pogotowia. Wrócił przebieg tego dnia...

1. Ostatni pacjent przybył z kamicą nerkową, a żona zabrała mu rentę.

2. Ja dręczący żonę...Szatan podsuwał, abym na złość nie zgłosił się do domu, aby żona mnie szukała!

3.Teraz atakowała mnie i sama mówiła, że ucieknie

4. „Super express” opisuje chłopca bitego przez policjanta...

      O 15:00 będzie wyjazd do bardzo chorego dziadka, a w tym czasie przepłynie świat dręczonych przez najbliższych (Kurdowie, b. Jugosławia rodziny pijackie, narkomanii i moja rodzina. W tej intencji odmówię koronkę do Miłosierdzi Bożego!

     W ambulatorium napadali chorzy, a to straszna udręka. Chwilka snu i już jestem blisko naszego bloku u dziewczynki z zapaleniem płuc. Zabieramy do szpitala. Płynie moja modlitwa,  w bólu wołałem za żonę, zarazem przepływały obrazy z mojego nędznego życia.

     Także ten świat, w ręku mam stare „NIE”, gdzie jest festiwal dręczenia Polaka przez Polaka. Z „Prawdziwego życia w Bogu” napłynie poczucie, że swoimi grzechami dręczę Boga! Jak wielka to przykrość, gdy czyni to taka osoba! Wokół tyle nieszczęść, ale czuję, że napłynie ukojenie, nawet z św. Oczu Pana Jezusa płynęła błoga radość!

     Zerwano dopiero w nocy, po drodze odmawiałem moją modlitwę i trafiłem do umierającej z powodu nowotworu. Rodzina wszystko wiedziała. Szykowałem się do pracy przychodnie na górze, ale zerwano do dziadka w odległej wiosce, który upadł z powodu niedokrwienie mózgu i jest zdezorientowany. Niepokój rodziny, zastrzyk i transport do szpitala. Na wielkim podwórku kręciły się zwierzęta szukające pożywienia i pies polujący na własne gołębie!

                                                                                                                                                      APeeL