08.11.1998(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE PRAGNĄ TWOICH DARÓW, OJCZE…
Po powrocie do domu z dyżuru w pogotowiu trafię na słowa Pana Jezusa o Mądrości Bożej, która łamie pychę człowieka i jego "mądrość" ("Poemat Boga – Człowieka"). Na ten moment z Mszy św. radiowej ksiądz Zawitkowski będzie mówił o ateizmie i światopoglądzie naukowym, znaczy bezbożnym! Wróciły też wczorajsze słowa Pana Jezusa o oddalenie od Boga, które daje pragnienie tego życia!
- W telewizji androlog będzie mówił o dowodach na teorię ewolucji.
- W tygodniku "Wprost” będą słowa o naszym rozumie.
- Trafi się też tygodnik „NIE” Jerzego Urbana z jego czcicielami mądrzącymi się aż do śmierci.
- W ręku znajdzie się "Gazeta wyborcza, gdzie będzie protest w sprawie kanonizacji Edyty Stein!
- Jakby na znak syn poprosił o lek na ból zęba mądrości!
Napłynął obraz narodu wybranego (Izraela)! To właśnie oni odrzucają dar Boga Ojca...zbawienie z powrotem duszy do Raju! Na ten czas z telewizji popłyną pieśni cygańskie i argentyńskie o pragnieniu wolności! Łzy zalały oczy, bo w sercu mam takie pragnienie...w tym powrotu do Królestwa Niebieskiego! Padło nawet słowo tęsknota!
Nie opiszę ci tego wszystkiego i mojego stanu duchowego. To tak jak z temperamentem, jak go opisać? Zdziwiłem się, że sybiracy nie chcieli powrotu do naszej ojczyzny, nie mając nawet takiego pragnienia. To wyraźne omamienie propagandą, że u nas jest źle!
Padłem w ciężki sen, a żona zerwała mnie na Mszę świętą o 12 00. Podczas przejścia do kościoła rozmawialiśmy o wolności, której pragną Cyganie. Jakże pięknie to Bóg uczynił! Zacząłem odmawiać część radosną różańca aż do odnalezienia Pana Jezusa w świątyni.
W kościele śpiewał chór, a ja odczułem bliskość Nieba. W tym czasie „patrzył” Pan Jezus Miłosierny i wizerunek Ducha Świętego. W Ewangelii (Łk 20,27-38) będą słowa o duszach, które są dziećmi Bożymi. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż: „Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją”.
W Ołtarzu św. wzrok zatrzymał krzyży, a do Eucharystii podeszłą garstka. Popłakałem się po zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa! Z powodu bólu duchowego pozostałem w pustym kościele z poczuciem szczęścia duchowego! W tęsknocie wracałem do domu odmawiając moją modlitwę przebłagalną. Omijałem ludzi, którzy nie chcą Prawdziwej Wolności, Prawdy, Miłości i Sprawiedliwości. Jednym słowem nie chcą wiecznego szczęścia!
Dzisiaj Pan dał mi łaskę poczucia cierpienia spowodowanej oczekiwaniem na powrót Swoich dzieci! Poznałem to z powodu syna, który "świętuje" zakończenie sezonu piłkarskiego (nie był na Mszy św.). Popłynie moja modlitwa przebłagalna, a na zakończenie tego dnia w "Poemacie Boga - Człowieka" będzie opis zdrady Sanhedrynu w łączności z Judaszem!
APeeL