W śnie krążyłem, chciałem do domu...wskazano mi drogę prostą, ponieważ ludzie włóczą się. Nawet trafiłem do pagody w Korei. Nie widziano mnie i nie słyszano, a nawet gdyby to nie byłbym zrozumiany! Cóż to przenieś się dla duszy na drugi koniec świata!?

    Przypomniał się kurs w Szczyrku, gdzie upiłem się, mogłem umrzeć! Wracałem z pustymi kieszeniami...w ulewnym deszczu, zlitował się jeden człowiek, nawet podwiózł mnie pod dom! Popłakałem się i przeprosiłem Najświętszego Tatę, bo przez tyle lat niszczyłem siebie! Szatan wiedział, co będzie i wiele razy chciał mnie zabić!

     To pokazuje jak trudny jest nasz powrót do Boga Ojca, do Królestwa Bożego, gdzie jest mieszkań wiele! Teraz Bestia zaleca późniejsze pójście do pracy, a to oznacza bycie na Mszy św! Przykro mi, bo dzisiaj jest posiedzenie Sejmu RP, a ja zagrażam bezpieczeństwu mojej ojczyzny. Na Mszy św. o 6.30 popłyną czytania…

1. Apostoł Jan przekazał widok obrazów z Królestwa Bożego (Ap 4,1-11), gdzie ujrzał żyjącego na wieki wieków, gdzie przed Jego tronem padło dwudziestu czterech Starców wołając: „Godzien jesteś, Panie i Boże nasz, odebrać chwałę i cześć, i moc, boś Ty stworzył wszystko, a dzięki Twej woli istniało i zostało stworzone”. Wpisz to w wyszukiwarce i przeczytaj.

2. Psalmista przekazał (Ps 150,1-6) pochwały Bogu Ojcu na wszystkie sposoby.

3. Pan Jezus przekazał przypowieść o człowieku sprawiedliwym, który pragną sprawiedliwym godności królewskiej (Ewangelii Łk 19,11-28), który zarządzał swoimi dobrami. Nagradzał wierny, a odrzucał tych, którzy nie starali się. Tak też jest w naszej duchowości, kto ma większa łaskę i wykazuje się ewangelizacją będzie miał „dodane”. Zabiera się niewiernemu i dodaje takiemu.

     Praca w przychodni trwała pośpiechu, bez nawału i kłótni, ale wyszedłem z trudem. Od 15.00 zacząłem dyżur w pogotowiu i szukałem „duchowości zdarzeń” w celu odczytu ww. intencji! Garstka czyni to dla dobra innych. Przesunęły się zdarzenia: akt samospalenia się Kurdów, wszelkiej maści nałogi, zapożyczanie się, rozrzutne życie, pijany lekarz zabił na przejściu, chłopiec uderzył chłopca nożem, a mąż zabił żonę. To jest nieskończone.

     Ukoił sen, a w ręku znalazły się słowa Świętej Elżbiety Węgierskiej: „jak mogę nosić złotą koronę, skoro mój Pan nosił koronę cierniową? Popłakałem się o 19:00 napłynęło potwierdzenie intencji wyjazd do alkoholika, który pali też papierosy, został całkowicie zniszczony, przy tapczanie miał butelkę po wódce. Teraz złapał go ból wieńcowy serca?

     Po strasznym dniu Pan dał tylko jeden wyjazd! Zapisuję końcówkę tego dnia, a w telewizji płynie program o producentach drobiu. Pobrano kredyty, sami zniszczyli siebie z utratą majątku! Czy wiesz że kurczakowi, który nie zostanie zabity w odpowiednim czasie...pęka serce! Dzisiaj Pan był dobry, bo miałem tylko jeden wyjazd pogotowiem…

                                                                                                                                                                                   APeeL