Po śnie typu eksterioryzacji, a wówczas budzę się z priapizmem, a tu piątek i nie można spełnić swojego pragnienia. Łzy zalały oczy z wołaniem: „Tato! Tatusiu tylko Ty możesz spełnić nasze pragnienia, Och! Jezu! Matko nasza!”
Dzisiaj jest mróz (-12 stopni C.) ze śniegiem, a wierni stoją przed zamkniętym kościołem. Kapłan poprosił o otwarcie naszych serc przed Bogiem Ojcem. Ile jest prób na ziemi i ile goryczy...to jedna wielka nędza. Podczas czytania znalazłem się pod stacją drogi krzyżowej: Zdejmowanie Pana Jezusa z Krzyża, a w serce pojawiły się słowa: „Dla nas Mu boleść zadana”.
Ta Msza św. z Eucharystią będzie w ww. intencji modlitewnej. Zawołałem tylko: „Ty, Boże wszystko wiesz." Dzisiaj jestem sam w przychodni, ale udało się skończyć o 15.00. Nawet miałem pragnienie niesienia pomocy, pomagania. Wychodzę, a tu próba: moja sprzątaczka z kartą! Nie spełniłem jej pragnienie, bo musiałby wszystko wyjmować.
Taka była „duchowość tego zdarzenia” jako początek odczytu ww. intencji modlitewnej. Błyskawicznie przepłynęły obrazy: czekających pod drzwiami, kilku pacjentom nie mogłem pomóc z różnych przyczyn. Pod Sejmem RP protestuje zbrojeniówka, chodzi o to, aby kupowali ich wyroby. Tuż przed modlitwą napłynęły obrazy…nieskończonych pragnień ludzkich...
- wygrania w Toto-Lotku
- rannych na wojnie uzyskania pomocy opisanych w książce „Bohater naszych czasów”
- przystąpienia do NATO z wetem Jelcyna,
- zdrowia, zamążpójścia, rządzenia, koalicji, pracy i renty
- wykrycia zabójców Pyjasa i Papały
- wreszcie powrotu do Ojczyzny Niebieskiej.
W tym czasie „Poemat Boga-Człowieka” otworzył się na słowach o lęku Matki Bożej przed odrzuceniem przez męża oraz w drugim miejscu o Jej rodzicach. Dodatkowo przebudził mnie straszący sen, a w drugim byłem na chórze naszego kościoła, gdzie leżały w całunach zwłoki trójki dzieci. Pomogłem przestraszonym rodzicom. Z Nieba miałem pokazaną pomoc, ponieważ w ręku znalazła się książeczka „Różaniec” oraz informacja o Cudownym Medaliku.
To nie było przypadkowe, ale prowadzenie, ponieważ jutro jest wspomnienie: „Ofiarowania NM Panny”… APeeL