Wspomnienie św. Apostoła Andrzeja
Po przebudzeniu serce zalała wdzięczność za wolny dzień z krzykiem: Tato! Tatusiu! To jest od Ciebie!" Oczy zalały łzy, a Szatan nie znosi tego. Napłynęła tęsknota za Domem Boga Ojca (kościołem) z byciem na Mszy św. z Eucharystią. Popłynie "Anioł Pański". Na nabożeństwie, po zjednaniu z duchowym Ciałem Pana Jezusa z serca wyrwie się wołanie: "Och! Boże! Jak dobrze jest w Twoim Domu.”
W tym czasie popłynie pieśń pytających o drogę, którą wskazuje nam Matka Zbawiciela! Wzrok zatrzymywały piękne tablice i Ołtarz święty. Napłynęła pragnienie powrotu do Królestwa Bożego. Św. Andrzej to brat św. Piotra, Bóg powołuje kogo zechce, nie ma to nic wspólnego z nasz mądrością, Zresztą rzadko powoływani są uczeni w pisaniu i czytaniu! Święta Hostia pękła na pół, co oznacza „My” z Panem Jezusem w naszych cierpieniach.
Właśnie mam wolny dzień, załatwiam wiele spraw, a w banku zaatakowały mnie dwie panie. Uciekłem! Ma zły niezłe sztuczki! Nic nie cieszy, w złości piję kawę i padłem w sen. Ile jest w nas nietaktu to okaże się intencją tego dnia:
- pacjentka pchająca się do mojego mieszkania, a ja zamykający jej drzwi przed nosem
- kobieca goniąca mnie w banku
- pracownica w banku i ja niegrzeczny.
- teraz żona prosi o plik recept dla matki dyrektorki szkoły!
Na dyżurze w pogotowiu od 15.00 z radia popłynie rozmowa z córką generała Wojciecha Jaruzelskiego, która szczyciła się swoim ojcem! Później będzie informacja o marszu "Solidarności" z chorymi na AIDS, którzy będą nakładać na słupy cementowe prezerwatywy!
Popłynie koronka, ale nie znałem jeszcze dokładnej intencji! Kierowca rozmawiał z dyspozytorką z papierosem w ustach, a palacz usiadł na moim krześle! W drzwiach pogotowia młody nie przepuszczał starych. Z włączonego telewizora popłynie filmik o dwóch znajomych: jeden walił prawdę, a drugi z tego powodu umierał!
O 17:00 trafił się wyjazd do skopanego przez rodzinę i to po twarzy...prawie umierał. Zabraliśmy go do szpitala. W tym czasie popłynie moja modlitwa przebłagalna. Kierowca też był nietaktowny, bo wyprzedzał z prawej (bez sygnałów) i mógł spowodować zderzenie czołowe.
Do radia Maryja ktoś zadzwonił i pytał o możliwość spowiedzi telefonicznej! Ile nietaktów jest na każdym kroku: oto tygodnik „NIE” z art. "Papieżu broń salcesonu”. Przecież dziennikarzy obowiązuje etyka. Wyśmiewano też powierzenie miasta NMP („Bozia nad Zielonką”)...wszystko pod tytułem: "Oto słowo czarne!"
Kolega przechodzący na emeryturę prosił mnie o sześć miesięcy zwolnienia. Ma kolegów towarzyszy, co chce ode mnie. Nietakt, bo zbudzono mnie o 1.00 do ranki na głowie wymagającej plasterka. Cała noc była przespana.
APeeL