Synek zerwał się i poszedł na ostatki, ponieważ poganie lubią świętowanie...wróci o 4:00 po baletach. Z tego powodu żona nie mogła spać, a mnie męczyły sny o typie eksterioryzacji (wówczas dusza przebywa w różnych miejscach)...często sprawdzają się na jawie.

     Nagle około 7.00 napłynęło poczucie bliskości Boga Ojca, a są to sekundowe błyski Światłości Niewidzialnej widzisz wszystko z Jego strony. Wówczas rozumiesz łaskę jaka jest dom (dach nad głową), rodzina, praca, a na końcu oczekiwanie na powrót do Ojca Najświętszego, który czeka na nasz powrót! Tak jak my dzisiaj na syna. Ile bólu doznaje Bóg Ojciec z powodu takiego oczekiwania na powrót ludzkości!

     Ja w tym czasie z powodu rozstania zawołałem: "Ojcze nasz", a w tym czasie z lokalnego pisma „AVE” patrzył wizerunek Boga Stwórcy z wyznaniem naszej wiary: "Wierzę w jednego Boga Ojca".

    Z włączonego „Polsatu” popłyną piękne słowa o Bogu Ojcu, który ujawnił się poprzez wcielenie Jezusa Chrystusa. Napłynęła pragnienie Eucharystii, a Pan Jezus przybył do mnie i zrezygnowałem z planowanej Mszy świętej o 12:00! Z telewizji popłyną relacje z I Wojny Światowej w której Polacy zabijali się wzajemnie, ponieważ służyli w różnych armiach okupacyjnych! Tak „szli” do ojczyzny, która miała dopiero powstać.

     Wyszedłem do kościoła ze łzami w oczach i zacząłem moją modlitwę przebłagalną. Kościół był pełen ludzi, ale garstka przystąpiła do Eucharystii...po Chleb Życia dla duszy! Łzy płynęły na posadzkę, a w tym czasie śpiewały dziewczęta z gitarami. Wprost wołały do nieba o dobroci Boga Ojca. Poprosiłem, aby Pan pocieszył żonę, która oczekiwała na mnie. Tyle lat dom był nieważny i tyle lat zmarnowałem dla Boga Ojca – Najświętszego Taty!

     Syn ponownie zerwał po telefonie kolegi i wyszedł. Ja sam dzisiaj jestem zmarnowany, męczy mnie senność ze smutkiem oraz jakaś drętwota ciała. Normalnie zwalamy to na zmęczenie pracą! Pan pocieszył, bo w nagłym błysku mam odebrać 2 dni wolne za nadgodziny. Popłynie moja modlitwa przebłagalna w intencji tego dnia. Ponownie wróciły obrazy zabitych w I Wojnie Światowej (8 milionów zamknij). Ile bliskich czekało na ich powrót. To ogrom cierpień, a ogarnij cały świat. Popłynie też koronka do Miłosierdzia Bożego i w tym stanie wrócę do domu, gdzie Padłem do 19.00!

     Z pliku gazet trafię na reportaż w którym Pan Jezus pocałuje naszą ziemię ojczystą. Teraz, gdy to przepisuję (07.10.2026) małpował ten akt Marek Siwiec przyboczny Aleksandra Kwaśniewskiego (prezia Olka). Dzisiaj jest przybocznym marszałka Sejmu RP Władymira Czarzastego, ponieważ zablokowano lustrację.

     Na ten czas Pan Jezus z X tomu „Prawdziwego życia w Bogu” prosi nas o czynienie dobra z pielgrzymką do Jego św. Rąk! Ponownie zerwały mnie straszące sny. Padłem na kolana z prośbą do Boga o ochronę naszego mienia. „Tato, przecież to wszystko jest Twoje!” Zarazem ujrzałem naszą kruchość: - wybuch pieca w Wałbrzychu, gdzie podpalano benzyną), nastąpił wybuch ze zniszczeniem mieszkania i poparzeniem domowników - możliwość wybuchu gazu w blokach, bo całe miasto jest rozgrzebane (wymiana rur) - awaria wody w Szczecinie z brakiem ciepła!

                                                                                                                                                    APeeL