Czeka mnie ciężki dzień, padłem na kolana przepraszając za moje wybryki! Podziękowałem za pomoc w powrocie z kursu w Szczyrku, gdzie mogłem zatruciu się na śmierć alkoholem. Strasznie wieje i leje, nie można spokojnie wyjść z samochodu. W Domu Pana serce zalał ból, w sercu pojawiło się pragnienie spowiedzi, a serce zalały łzy. Jak wielką łaską Boga Ojca jest kapłan! Ilu marnuje te łaski, ja także, a moja odpowiedzialność jest większa jako wiedzącego, że wszystko jest prawdziwe w naszej wierze.
Wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego, a w czytaniach będą słowa…
1. Z Księgi Liczb (Lb 24,2-7.15-17a), gdzie Balaam rozpromieniony widokiem namiotów Izraela wołał: „jakże piękne są twoje namioty, mieszkania twoje, Izraelu! Jak szerokie doliny potoków, jak ogrody nad brzegiem strumieni lub jak aloes, który Pan sadził, i jak cedry nad wodami.” To był jeden pean (wejdź w wyszukiwarce przeczytaj).
2. Psalmista zawołał (Ps 25,4-9): Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami. Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń, Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.” Ja dzisiaj wiem, że tą drogą jest oddanie naszej woli Bogu Ojca z prośbą: „bądź Wola Twoja”.
3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mt 21,23-27) musiał tłumaczyć się arcykapłanom:
- Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę?
- Skąd pochodził chrzest Janowy: z nieba czy od ludzi? Odpowiedział im pytaniem...
Po Eucharystii nie mogłem się ukoić, pragnąłem ciszy i samotności, a słodycz zalewała duszę!
Teraz na dyżurze w pogotowiu pędzimy na sygnałach do granatu położonego w sklepie. Tak błyskawicznie została podana ww. intencja modlitewna! Przepłynęła duchowość zdarzeń…
- trzy razy mogłem mieć wypadek (wymusił pierwszeństwo, jechał na zderzenie czołowe, a trzeci nie włączył kierunkowskazu)
- rozbabrane miasto z powodu wymiany rur gazowych
- Polak, kierowca TIR-a Danii jechał pod prąd
- wstawiona złe protezy stawów, które rdzewiały i łamały się
- kilka osób zaczadziało w usprawnieniach łazienkach i to na śmierć, ponieważ źle zainstalowano wentylację
- podczas przejazdu widzieliśmy zwisające druty elektryczne.
Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego, a później moja modlitwa przebłagalna. Krążyliśmy po chorych. Trafiłem do dziadka z zapaleniem płuc, któremu kolega dał skierowanie na RTG płuc. Kusiła wódka, którą miałem w samochodzie. W tym czasie popłynęła piosenka: Denisa Roussosa „Goodbye, My Love”, a ja wołałem w sercu: „Tato! Tatusiu! Ile jest zagrożeń! Jezu mój".
Na dalekim wyjeździe obdarowano, a kolegę wysłano do bloku do śmiertelnie zatrutej czadem, ale po otwarciu mieszkania (przez straż) okazało się, że kobieta pijana leżała przy łóżku. Ja natomiast badałem dziecko, którego matka ma gruźlicę płuc! Popłynie informacja o spalonym budynku, gdzie zginęła dwójka dzieci, pozostawionych przez rodziców alkoholików.
Szarpią w nocy, umęczenie w czasie całego dyżuru. Zły intensywnie wpuszczał alkohol, wiedział, że następnego dnia w przychodni będzie pułapka. Oddałem się pod ochronę Matki Pana Jezusa. Zostałem zaprowadzony do dwóch domów z obrazami...u jednej był wielki Pana Jezusa w Ogrójcu. Opis nawału pracy w przychodni jest w następnym świadectwie...
APeeL