Wczoraj miałem pracowity dzień, ponieważ edytowałem cztery zapisy dziennika z 1998 roku. Jest pewne, że w tym tempie zdążę edytować wszystko przed śmiercią i zagładą ludzkości (Apokalipsą).

    Jest mi przykro, że nadal nie widać poruszenia w ratowaniu naszych dusz, których nikt i nic nie może zabić...oprócz grzechów. W tym czasie mocno trzymają się inne wiary. W Iranie skazują na śmierć obrażających Mahometa...większego proroka od Pana Jezusa, Syna Bożego. Także nie uznają istnienia Trójcy Świętej („wielobóstwa”).

    Niech to udowodnią, bo ja wiem jakie jest poczucie obecności Boga Ojca (wyraża to ojciec ziemski tulący swoje dziecko), Pana Jezusa, który łączy się z bezmiarem cierpień oraz Ducha Świętego mającego różne działania, a dowodem jest prowadzenie mojego dziennika duchowego. Podczas mordęgi w pracy („lekarza pierwszego i ostatniego kontaktu”), na szczycie umęczenia zalewał mnie wzmacniającą słodyczą. Jak to przekazać? Nie ma możliwości, musisz to sam zaznać.

    Na Mszy św. porannej padły słowa czytań...

1. Św. Pawła, mojego profesora (Ef 4,1-6): „Zachęcam was (…) abyście postępowali w sposób godny powołania (…) Usiłujcie zachować jedność (…) Jeden jest Pan, jedna wiara (…) Jeden jest Bóg i Ojciec (...).” Trzeba mnie zabić, ponieważ głoszę to samo, co Pan Jezus i Apostoł Paweł, świadek wszystkiego.

2. Psalmista wołał (Ps 24,1-6): „Kto wstąpi na górę Pana, kto stanie w Jego świętym miejscu? Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca, który nie skłonił swej duszy ku marnościom. On otrzyma błogosławieństwo od Pana i zapłatę od Boga, swego Zbawcy."

3. Natomiast Pan Jezus zawołał: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.” Natomiast w Ewangelii (Łk 12,54-59) zarzucił nam: „Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie?” To trwa i to z większą mocą, ponieważ Szatan opanował na całym świecie mas-media!

     Po Eucharystii wróciła moc do dalszego edytowania zaległych zapisów (sześć z 2003 roku). Postanowiłem, że wieczorem odmówię z wszystkimi cz. bolesną różańca w intencji wczorajszej („za tych, którzy wiedzą, co czynią”). Tak też się stanie, a dodam, że szkodzenie świadome podlega większej karze.

     Podczas wchodzenia do kościoła w ręku znalazły się broszury do wzięcia: „Modlitwy za konających”, „Nowenna do św. Józefa. Za mężczyzn” oraz „Nowenna za zamarłych”, która otworzyła się na zawołaniu: „Za tych, którzy mnie skrzywdzili”…

     Od razu wiedziałem, że jest to nagła pomoc, co potwierdziło odmówienie całej mojej modlitwy przed Monstrancją. Nie będę przy tym żalił się, bo moje wstawiennictwo straci moc. Wiele tych dusz czeka na zmiłowanie Boże w Czyśćcu. Wszyscy o nich zapomnieli, ich modlitwy wspomagają nas, ale sami nie mogą już nic uczynić dla siebie. Wyobraź sobie zdziwienie, gdy od krzywdzonego przez ciebie otrzymujesz jakąś pomoc.

     Po wszystkim wróciłem na boisko, gdzie pod otwartym niebem dodatkowo wołałem za obecny rząd, którego celem jest trwanie w zaplanowanym szkodzeniu: całkowite zadłużenie ojczyzny, kontynuowanie bezprawia, które może doprowadzić do wojny domowej. To może być zarazem powodem zrobienia u nas w porządku przez Unię Europejską...z przejęciem naszego złota! Władza i złoto (symbol posiadania) oraz wszelkie przyjemności to działanie Szatana!

     Tylko nie mów mi, że jest to mowa nienawiści, ponieważ jest to prawda, a ja w tej intencji modliłem się także premiera. Czas płynie, a on zaplątał się...może drgnie i zawoła w końcu "Boże Ojcze! Przebacz". Zarazem dowie się o niewyobrażalnym Miłosierdziu Boga Ojca…

                                                                                                                                                                        APeeL