Muszę się przyznać, że mam zaburzony rytm dobowy, nie znoszę posilać się regularnie i chodzić spać, gdy nie mam na to chęci. Przy tym dodam, że jestem powadzony przez Boga Ojca, ale nie bierz tego dosłownie, ponieważ w Królestwie Bożym jest hierarcha. Każdy z nas ma swojego Anioła Stróża. Nie wiedzący o tym stwierdzają, że „coś im mówiło”, nie coś tylko nasz „ochroniarz”. To jest pokazane także na ziemi, ponieważ Bóg Ojciec wszystko ujawnił. Przecież nie jedziesz do ministra z powodu głupiego konfliktu z sąsiadem.

      Jako wiedzący, że wszystko jest prawdziwe w naszej wierze dziwię się, że rządzący nie korzystają z bezpłatnej pomocy w różnych sprawach, w tym poważnych. Tak jest u niewiernych, którzy działają według zasady: „bądź wola moja” zamiast „bądź Wola Twoja”. To głosił Jerzy Owsiak, mądry inaczej ze swoim hasłem: „róbta, co chceta”...zarazem każdy dziwi, że jest wówczas „mata, co chceta”.

     Przenieś to na działania rządu...miłościwie nam szkodzącego. W tym wypadku pan premier „stoi w rozkroku” jak Lech Wałęsa, ponieważ nie prosi Boga Ojca o prowadzenie, zarazem ma odebraną wolną wolę, ponieważ musi słuchać swoich mocodawców. Starzeje się chłopina z dnia na dzień i nadal pragnie naprawić wszystko jako „demokracja walcząca”, aby doprowadzić nas do bezbożnego raju.

     Trwa jawna Apokalipsa, podpalany jest świat, na granicy czyha na nas zagłada z powodu pragnących władzy nad światem, a tu biedni policjanci i młode policjantki godzinami stoją w pełnym umundurowaniu pod TK (-2 stopnie), który zapragnął przejąć premier Donald Tusk.

    W tym momencie odczytałem ww. intencję modlitewną, którą potwierdziło wejście na portal https://niniwa.pl ze świadectwem wiary Adama Szewczyka: https://niniwa.pl/2019/10/04(cel – życia) Cel życia. Czy jest i jak odnaleźć sens życia?

     Autor pięknie wszystko opisał, ale nie stwierdził, że celem naszego życia jest oddanie swojej wolnej woli Bogu Ojcu („bądź Wola Twoja”) z dążeniem do świętości. Nic nie szukaj, zapragnij tego celu, a reszta będzie dodana. Tam było zdanie: „Nie trzeba znać prawdy o świecie, aby w nim żyć. Zwierzęta tak mają. Człowiekowi się wydaje, że jest mądrzejszy od zwierząt i że poznał prawdę. I wyprodukował tysiące różnych prawd ostatecznych.” Ja dodam, że ludzkość jest zapatrzona we własne ciała, nawet nie pomyśli o życiu wiecznym duszy wyzwolonej w momencie śmierci.

    Na Mszy św. porannej padną słowa…

1. Św. Pawła (Flp 4,10-19), że: „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia.” To cała prawda, bo wówczas stajemy się prowadzonymi przez Boga Ojca za rękę...jak dzieciątko przez ojca ziemskiego.

2. Psalmista zawołał (Ps 112,1-2.5-6.8.9): „Błogosławiony człowiek, który boi się Pana i  wielką radość znajduje w jego przykazaniach. (…) Sprawiedliwy nigdy się nie zachwieje.”

3. Natomiast Pan Jezus znowu zajął się politykami (Ewangelia: Łk 16,9-15), którzy pozyskują sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, ale nawet w tym są nieuczciwi! „To wy właśnie wobec ludzi udajecie sprawiedliwych, ale Bóg zna wasze serca. To bowiem, co za wielkie uchodzi między ludźmi, obrzydliwością jest w oczach Bożych.” Św. Hostię trzymałem w ustach jak największy skarb, a po zakończeniu nabożeństwa odmawialiśmy litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa z błogosławieństwem Monstrancją.

      Właśnie dzisiaj w Krakowie około godziny 15:00, zamaskowany napastnik wjechał samochodem na Rynek Główny i otworzył ogień z długiej broni palnej (karabinka typu AR-15) do przypadkowych przechodniów. To był zaplanowany z premedytacją akt terroru...nawet potwierdził to premier Donald Tusk. Zarazem nie widzi zbrojnego zamachu stanu celu przejęcia całej władzy w naszej ojczyźnie...niezgodnego z porządkiem konstytucyjnym. Wg mnie komuś zależy na tym, aby nie wypalił Marsz Niepodległości. Jest okazja do jego zakazania…

    Juto podczas towarzyszenia grającym w piłkę nożną odmówię moją 1.5 godzinną modlitwę za objętych tą intencją…

                                                                                                                                                            APeeL