motto; Herodiada.

    Na Mszy św. padły słowa z Księgi Kapłańskiej (Kpł 25) „Pan powiedział do Mojżesza (...) nie wyrządzajcie krzywdy jeden drugiemu (...) Będziesz się bał Boga twego, bo Ja jestem Pan, Bóg wasz"...

    Św. Paweł dodał: „(...) zaklinam was w Panu, abyście już nie postępowali tak, jak postępują poganie z ich próżnym myśleniem (...) trzeba porzucić dawnego człowieka, który ulega zepsuciu na skutek kłamliwych żądz (...)". Ef 4, 17, 20-24.

    Dziwne, bo trafiłem na blog kapłanki Joanny Senyszyn, która walczy z Prawdą. To bardzo groźny przeciwnik, bo stosuje fałsz intelektualny, a jej inteligencję wzmacnia sam Czerwony Smok. Ona nie wie, że jest bardzo kochana przez Boga, chociaż uważa, że Go nie ma.

    Bardzo lubi ziemską chwałę, trudno ją przegadać, zna Pismo Św. i przepowiednie z Fatimy. Czeka z innymi na wypełnienie się wszystkiego (będzie fałszywy papież i zniosą Eucharystię), a zarazem nie wierzy w prawdę ostrzeżeń z ostateczną lustracją w Niebieskim IPN-e. Tam nie ma już dyskusji i jest prosty wybór; Niebo, Piekło lub Czyściec.

    Większość obecnych pewniaków w momencie śmierci krzyczy z zadziwienia: „Och! To ja jestem"!? Tak jesteś, a takie jest właśnie Święte Imię naszego Boga Ojca; JA JESTEM. Tak skomentowałem „kapłaństwo” tej ateistki -mądrusi. Nie denerwuj się, że piszę ostro, ale zważ, że ta intencja modlitewna obejmuje tą grupę naszych bliźnich.

    Teraz w środku nocy oglądam powtórkę „Gilotyny" z Elizą Michalik z „Super Stacji”. Napisałem do niej.

                                                                      Pani Elizo!

    Nie mogę pojąć skąd w kobiecie, Polce jest tyle nienawiści do naszego Boga. Dlaczego znęca się Pani nad Matka Bożą? Przecież macie wszystkie środki przekazu, a w Toruniu słaby głos naszej Świętej Opiekunki! Gdyby Palikot z bandą zamknął radio Maryja...cóż by zostało? Spalona ziemia z wieżyczką „SS" i fałszem przez całą dobę.

    Podczas spowiedzi proszę wyznać, że „pracuje” Pani w szczekaczce pogańskiej. Proszę się nie gniewać, ale z drugiej strony ekranu nie siedzą tylko podobni do was. Może zaprosi Pani mnie i Joannę Senyszyn. Ona zna Biblię, a ja nie znam, ale ona nie wie, że jest Bóg, a ja wiem.

    Dlaczego sprzedała Pani za parę srebrników swoją duszę. Gdyby dzisiaj mogła Pani ją ujrzeć! Gubi Pani siebie i innych. Zarabia Pani dobrze na obrażaniu Matki Świętej i szydzeniu z Tabernakulum. Kto to podsuwa? Czy nigdy nie była Pani w kościele? Nigdy nie słyszała Pani świadectw wiary? Nie widziała płaczących?

   Niech Pani pójdzie w smutku do Domu Pana i zawoła do Matki...poprosi o znak. Pani jest inteligentna, a przez to bardzo groźna. Podobnie jak kapłan z fałszywego „Tygodnika powszechnego", którego Pani wspomina. To wilk w owczej skórze, który unowocześnia Kościół Pana Jezusa.

    Dzisiaj kobiety-kapłanki, a jutro geje. W naszym Kościele świętym wszystko jest prawdziwe i nie potrzebne są żadne nowości. Chętnie udowodnię to w studio, ale wy zapraszacie tylko wrogów wiary i radia Maryja, gdzie płyną modlitwy i jest czytany „Dzienniczek" świętej s. Faustyny.

    Wy nie jesteście stronniczy, ale najwyższej podłości wrogowie wiary świętej i mojej ojczyzny. Nie wiecie, że nieświadomie służycie Szatanowi. Dowiecie się o nim, ale będzie za późno. Pana Jezusa za Prawdę ubrano w czerwony płaszcz. Proszę nie używać Tabernakulum jako elementu do żartów.

    Krytykuje Pani kapłanów, a opłatek w ich rękach zamienia się w Eucharystię. Kościół Pana Jezusa dla Pani to fałsz i kasa. Moja rada jest taka; niech Pani porzuci „SS", nawróci się do Boga. Zawołam do Boga naszego, aby dał Pani mocny znak.

    Wie Pani co stało się z szefem klinik aborcyjnych w USA?...samolot z jego rodziną spadł na cmentarz z grobami dzieci nienarodzonych! Ja będę wołał o znak, który sprawi Pani nawrócenie. W tej intencji oddam cześć mojej wiary, Bóg da mi Pani puste serce, które wypełnia szyderstwo, stronniczość i „mądrości".*

     W intencji tej dziennikarki i podobnych poszedłem dodatkowo na Mszę św. wieczorną, gdzie zawołam: „Panie Jezu! Jak wielkie jest Twoje cierpienie, nie odmów im pomocy, szczególnie proszę za tą dziennikarkę. Przyjmij moją pustkę, daj jej światło. Matko Pełna Łaski wstaw się". Słodycz i pokój zalały moje serce.

   W nocy czytałem „Salon" 2 Waldemara Łysiaka i doszedłem do działu; quisquiliae" (nikczemnicy, ludzie podli), gdzie były słowa: „(...) Ogromna większość (prawie 100%) członków tudzież miłośników Salonu to ludzie  w r e d n i  (...) kanalie o wielkich nazwiskach (...) Skundlenie polega na łaszeniu się do czerwonych despotów (...)".

    Później zauważyłem "duchowość zdarzeń" potwierdzającą odczyt tej intencji modlitewnej;

1. w środku modlitwy różańcowej kobieta odpinała wystrój ślubny (róże w pojemniczkach); mogła je zostawić, bo dzisiaj jest NM Panny Anielskiej...

2. w TV płynęła informacja o wyczynie europosła Nitrasa (na autostradzie jechał do tyłu). Zawsze dziwiłem się skąd biorą się tacy Polacy i gdzie ich szkolą?

3. odwiedziłem matkę, której zawiozłem podarunki, a siostra żądała, abym siedział przy niej (nie wymaga takiej opieki), a sama zgodziła się  na przejęcie jej emerytury, a nawet całego majątku...

4. w ręku znalazła się książeczka „O spowiedzi inaczej", gdzie pytanie; czy można otrzymać rozgrzeszenie, gdy nie żałuje się za grzechy? Dodatkowo kapłan poprosił mnie, abym zawołał za gen. Jaruzelskiego, który jest ciężko chory. Łzy zalały oczy z powodu prowadzenia przez Boga, bo to było dodatkowo potwierdzenie dzisiejszej intencji modlitewnej...

    Podczas Mszy św. wzrok zatrzymała wielka św. Hostia w rękach kapłana, a podczas podchodzenia do zjednania z Panem Jezusem siostra organistka śpiewała: „Ja wiem w kogo ja wierzę".

   Po Eucharystii moje serce zalało pragnienie wiecznej adoracji Najść. Sakramentu. Nie wiedziałem, że cały dzień poświęcę na pisaniu świadectw wiary, a to potwierdziło samoistne pękniecie Ciała Pana Jezusa (wówczas mam różne cierpienia, a Pan Jezus jest ze mną; "My").

    Następnej nocy trwała wichura, trzaskały pioruny, ciemność i błyski światłości. W tej scenerii wołałem za Elizę Michalik i dusze podobnych;

<< Wiem, że w Panią i podobnych trafi taki właśnie piorun Światłości Boga Ojca. W jednej sekundzie ujrzy Pani, co czyni, a kolana same się zegną...! Tak się stanie, bo Jezus „nasłał" mnie na Panią, a świadczą o tym moje łzy. Niedługo przestanie Pani grzeszyć, szerzyć bezbożność i zgorszenie, a nawet wrogość do Kościoła Pana Jezusa >>.

     Zajrzałem do aktualnej Ew M14, 1-12; Jana Chrzciciela wtrącono do więzienia. Urodziny Heroda. Tańczy córka Herodiady, która podmówiona przez matkę żąda głowy - największego człowieka na ziemi - na tacy. Dusze wrednych reprezentuje Herodiada...

    Kończę modlitwę, a s. Faustyna wyjmuje mi z ust słowa do Boga Ojca: "Twoim jestem cały. Przemień ciemności mej duszy w Jasność Twoją (...) Nie ma większej radości nad Miłość Boga (...) możesz mieć tą sama łaskę przez prostą wierność duszy"...

                                                                                                                   APEL

* To stanie się 16.08.2009 podczas intencji za wrogów wiary...