Trzeba zacząć od pierwszych rodziców...upadku Adama i Ewy w Raju. Z tego powodu znaleźliśmy się na wygnaniu...z Miłości Boga Ojca! To jest pokazane na naszych dzieciach, które buntują się...szczególnie, gdy są obdarowane. Wówczas rodzice dają im, to co trzeba, aby rozpoczęli życie wg swoich „marzeń”.

    Nasze wygnanie to czas na naprawę. Do duszy Stwórca dał nam ciało fizyczne („kulę u nogi”). Nie można wrócić grzesznym do Raju. Jest to pokazane na brudnym i śmierdzącym, którego nie wpuszczą do ziemskiego pałacu!  Na ziemi mamy tylko jedną własność; wolną wolę, którą mamy oddać Bogu. 

    To wola Boga dała nam życie i to Życie Prawdziwe, bo po uwięzieniu w ciele dusza zostanie wyzwolona w momencie śmierci i wróci do Stwórcy…wróci uświęcona (czysta). Śmierć to  ż y c i e…to tylko oderwanie duszy od ciała (larwa z wylatującym motylem). Perfidia Szatana jest porażająca: wskazuje, że śmierć to „spokój raz na zawsze” i „ostateczne wyzwolenie”.

   Na ten moment „Dziennik” Anieli Salawy (1881-1922), prostej służącej; „/../ bardzo czuję wielki ciężar tego życia i dziwnie odczuwam to wygnanie /../ i niepojęte pragnienie jak najszybciej połączyć się z Panem Bogiem-Jezusem /../”.

     Bardzo cierpię z powodu zagłady większości. Przypomina się charakterystyczna rozmowa:

- Ja jestem wierząca, ale nie praktykująca /../ Pan Bóg jest wszędzie…

- Odwrotnością pani stanu są głęboko pobożni i praktykujący marksiści...

- Przecież ja się modlę, wszędzie się modlę.

- Pan Bóg stawia przed nami wymagania, dał nam Przykazania, powołał do istnienia Sakramenty i Kościół. Opuszczenie Mszy św. niedzielnej jest grzechem ciężkim, a to oznacza utratę łaski uświęcającej…nie możemy się zbawić! Niewiele zrozumiała...

    Konstrukcja Boża jest prosta. Tutaj jest nieskończone Miłosierdzie Boże, a tam prawdziwy (dawniej surowy) sąd. Zobacz na tym tle casus Kiszczaka. Jeżeli nie padnie na kolana to jego odpowiedzialność jest większa od innych, bo wszystko czynił świadomie, a w Niebieskim IPN zapisane są także nasze myśli!

    Wszystkie cierpienia należy uświęcać, a ukazany Zbawiciel na krzyżu wskazuje na wzór przyjmowania i ofiarowania cierpienia. To pokazał w obozie o. Kolbe...dlatego w ręku mam jego wizerunek.

   Zagmatwałem się z moją stroną internetową, która zawieszono, a dokonałem zapłaty. Marnowałem czas, a wczoraj na Mszy św. „spojrzała” figura św. Józefa. Nagle zrozumiem, że Jego trzeba poprosić o pomoc…

    Tutaj dam wskazówki postępowania. Nie marnuj swojego czasu na badanie tego, bo ja mam już doświadczenie, które przekażę w punktach:

1. zawsze proś w różnych sprawach; od błahych do wielkich i nie rób podziałów, bo błaha sprawa może spowodować, że twoje życie legnie w gruzach

2. nie spiesz się, bo jest to badanie naszej ufności, a Pan nie działa natychmiast…chyba, że sprawa jest pilna. Nasz główny błąd polega na proszeniu o pomoc, ale „robieniu swoje”! 

3. słuchaj zawsze swojego Anioła Stróża, który w twoim błędnym kroku mówi „nie!”…

    Posłuchałem natchnienia: mam zadzwonić po fachowca. Czy wiesz, że przejeżdżał właśnie na rowerze obok mojego bloku i w 5 minut wszystko wyjaśnił (pomyliłem dane na przekazie).

   W drodze do kościoła wołałem do Boga Ojca w dziękczynieniu; „Tyś ochłodą w upale, kojącym wiatrem”. W intencji tego dnia poświęciłem Mszę św. wieczorną z Eucharystią i moje modlitwy. Ogarnij cały świat winnych samym sobie…

                                                                                                                              APeeL