Mężczyzna dusi kobietę, ciągnie ją na sznurze…facet strzela w twarz innego, pogryziony przez psa ochroniarza. ETA spowodowała wybuch samochodu-pułapki na Majorce, gdzie wypoczywała cała rodzina królewska.
Podobny zamachu dokonano pod wieżowcem z mieszkaniami policji w Hiszpanii. Blok zniszczony, cała przednia ściana skruszona. „Patrzy” art. o bitwie pod Grunwaldem. Wyobraź sobie wszystkich rannych…w tym nic nie winne konie.
Wczoraj straciłem połączenie z Internetem. Serce zalewa złość, a dodatkowo wykorzystuje to Szatan. Proszę cię, abyś nigdy nie mówił, że namawia do złego…on naprawdę chce twojego i mojego „dobra”.
Serce zalewało pragnienie Boga, a z drugiej strony napiera świat z chęcią dochodzenia swego. Wczoraj przesłałem list na kontakt@tvn 24.pl…poskarżyłem się w mojej sprawie, ponieważ wynikła sprawa obowiązkowego badania chorych (odsyłano zagrypionych bez badania).
Szefowie mojego samorządu oraz min. Ewa Kopacz zdecydowanie to poparli, ale moją chorobę rozpoznano zaocznie. Teraz nie wiem czy uczyniłem dobrze, bo s. Faustyna powie, że ważna jest czystość intencji. To wielki dylemat, ponieważ protestujesz w jakiejś sprawie, aby później ta krzywda nie stała się innemu. Protestujesz jako ostrzeżenie, aby inni nie robili takich krzywd. W tym wszystkim chcesz bronić krzyża, ale także pokazać swoje „ja”.
Później łzy zalały oczy, ponieważ ujrzałem Cejrowskiego, który mówi z mocą o naszej wierze. Wprost widzę siebie; mówię o Matce Zbawiciela, o Jej ubóstwie, ucieczce do Egiptu i byciu z Synem do końca. Mówię, że Jezus miał tylko sandały i płaszcz. Przez sekundę wyobraź to sobie...
Pastor Robert Biedroń w tym czasie wskazuje na małe krzyże z człowiekiem zalanym krwią i „Pasję”, gdzie ukazano okropieństwa Męki Zbawiciela. Zobacz jak diabeł odwraca prawdę.
Dzisiaj „związek bratni” jest w akcji. W bólu wchodzę do kościoła; „przed królów i namiestników będą was wodzić z Mojego powodu”. W tym czasie - jak ja obecnie - będzie okazja do dawania świadectwa wiary. Wprost widzę; przeszukanie mieszkania (jak u Sumlińskiego) z zagarnięciem zapisków (odzyskaj później!), aresztowanie, przesłuchiwanie. Gdybym był sam to ta ofiara nie oznaczałaby nic wielkiego, ale szkoda umęczonej żony.
Zapisuje to, aby ukazać atak Szatana…wpuszczane strachy. Teraz na Mszy Św. podsuwa „obronę”; pisanie do Prezydenta, zgłoszenie do prokuratury. Dodatkowo TVN, Izba Lekarska, Internet. To sprytne, bo wskazuje na dobre natchnienia od Boga, a z mocą działa w kościele. Ponadto rozprasza i taka osoba może nie przyjąć Eucharystii i wyjść w złości! Wyobraź sobie człowieka, który drgnął ku Bogu. Zapewniam cię, że ucieknie...
Po zjednaniu z Panem Jezusem napłynęła bliskość Boga z pragnieniem bycia w kościele, gdzie jest Cudowny Wiz. Boga Ojca. Pokój, słodycz, zwolnienie oddechu...wróciły słowa Ps.84(83) „Jak miła, Panie jest świątynia Twoja”.
Dobiega cichutki śpiew (siostry?). Ta świątynia - jeszcze przed chwilką - była normalna. Babcie fałszowały, pani za mną myliła słowa pieśni, a ja stałem pusty. Teraz chciałbym tu siedzieć, słuchać mantr, zawołań, cichych świadectw, chwalenia Boga. To wszystko można puścić z taśmy...jak czytanie "Dzienniczka".
Z telewizji płyną obrazy ludobójstwa; Saddam Husajn, zagazowani Irańczycy oraz Oświęcim. Ofiary holocaustu. Nagle obraz Jezusa zdejmowanego z krzyża i pochówek zwłok w grobie Józefa z Arymatei. „Patrzy” Jezus z Całunu.
Tak było też wczoraj, przed mszą, gdy Weronika otarła Twarz Pana. Łzy zalały oczy. Nie wiem, co to oznacza? Dlaczego włączyłem te programy? Dlaczego oglądałem zagazowanych ludzi; dorosłych i dzieci.
Rano byłem normalny, później przez godziną należałem do Pana, przerwa i znowu krótka więź z Panem. To huśtawka ciało/dusza, a zarazem wielkie cierpienie.
Nagle napłynęło pragnienie ponownej Mszy Św.; „Panie Jezu! nie mogę już żyć bez Ciebie. Nie obchodzi mnie nic, nie robię tego na pokaz i dla ludzi. To wszystko z tęsknoty za Tobą”. Te same czytania, ale teraz docierają słowa Ps 84(83); „Szczęśliwi, których moc jest w Tobie. Mocy im będzie przybywać”.
Wraca poranne odczucie pragnienia świątyni Pana, a w serce wpadają słowa Ps 84(83); „Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie (…) dzień jeden w przybytkach Twoich lepszy jest niż innych tysiące (…)”.
Serce i duszę zalał pokój. Jakże chciałbym siedzieć w ogródku przykościelnym, w intymności z moim Panem. Z drugiego końca świątyni ujrzałem św. Józefa z Dzieciątkiem. To gwiazdka zwiastująca pomoc. Zapomniałem zawołać do Św. Rzemieślnika! Wracałem z odmienioną duszą.
„Sprawa dla reportera”;
1. mafiozo, właściciel stacji benzynowej gnębi rodzinę, syna ich wtrącił do więzienia (posądzenie o gwałt), rodzina na granicy wytrzymałości…ojciec wtrąconego do więzienia chciał popełnić samobójstwo.
2. zabito 17-latka, jednym uderzeniem…zabójca na wolności.
3. Eleni, zabito jej córkę.
Zobacz ofiary agresji. To potwierdzenie intencji dnia...
APeeL