Wczoraj w Warszawie (z dolnej półki) Pan dał do ręki „Świadectwa skazanych na śmierć” Pia-Kristina Garde.
Rachela V. „Transport trwał 11 dni /../ mała dziewczynka z Węgier leżała w kącie wagonu i jęczała, prosząc o wodę. Esesman powiedział; tu jest woda i przybliżył do jej ust szklankę. Dziewczynka z trudem uniosła się, aby pić. Wtedy odwrócił szklankę i pokazał, że była pusta. To powtarzało się 10 razy; hier ist Wasser. Za jedenastym razem dziewczynka padła”.
Ja myślę, że takie książki specjalnie nie eksponują, bo - poprzez zbrodnie Niemców - kojarzą się jeszcze większe, w Sowietach zabijali sprytniej; „przez naturę”. Jakby na ten moment z „Naszej Polski” patrzy tytuł artykułu; „Bolszewickie metody”.
Eva F. pracowała w Auschwitz przy sortowaniu ubrań /../ posłano moich rodziców do komory gazowej. Musiałam zdjąć z nich ubranie /../ Mama dziwiła się, dlaczego nic nie mówię /../”.
Nie wiem dlaczego, ale oglądam relację z życia szakali. Ich sfora funkcjonuje nadzwyczaj sprawnie. Liderzy porozumiewają się specjalnymi kodami. W ręku wycinek z „Gazety Polskiej”, gdzie jest wywiad z Antonim Macierewiczem; „WSI inwigilowały własne państwo”. To przykre, bo Polak występuje przeciw Polakowi. Wielu moich rodaków jeszcze dzisiaj chwali „wyzwolicieli”.
Księżna, lekarka de la Rochefoucaul nie chciała z Francuzami rozmawiać po niemiecku. „/../ Pozbawiono ją wtedy funkcji lekarza i przydzielono do Scheisskolonne /../”. Tam mieszano popiół ze spalonych ciał z ludzkimi ekskrementami (wysyłano jako nawóz).
W moim sercu obecne żądania Niemców (zwrot posiadłości, a nawet części naszego terytorium) z brakiem protestu polskiego rządu.
Polak Stanisław Kościelny przebywał w sześciu obozach;
„/../ Rzuciłbym tych, którzy nas prześladowali do dołu z płonącym ogniem. Niemcy sami mieliby tego pilnować /../ Nosicieli tej barbarzyńskiej krwi rozpędziłbym do jak najbardziej oddalonych zakątków poza kontynentem europejskim /../ Ziemię Niemiec przekopałbym /../ w ten sposób niemieckie niebezpieczeństwo raz na zawsze znikłoby z powierzchni ziemi /../”.
„Agenda Liturgiczna” otwiera się na słowach starotestamentowej zasady; „oko za oko i ząb za ząb”. W naszym wydaniu to; „śmierć za śmierć”. Przykładem szariat (prawo islamskie) i dżihad (święta wojna z poganami).
Cyla Folkenflick. „Najgorsze wrażenie robiły selekcje. Musiałam godzinami stać nago, trzęsąc się ze wstydu, aż przestępca wojenny, komendant obozu Hesler podszedł do mnie i powiedział; /../ idź na prawo!”.
Przed odczytem intencji w sercu hordy tatarskie oraz mongolskie. Wyobraź sobie najazd tysięcy dzikich ludzi. Dzisiaj takim szaleńczym imperium zła jest Korea Północna. Nasza telewizja wycięła słowo z rezolucji ONZ, że wszystkim krajom zabrania się handlować z nimi bronią.
Ile zła czyni zwykły palec…symbol grożenia! Taki palec może zniszczyć świat. Wyobraź sobie państwo komunistyczne w czystej formie. Od szefa partii do ostatniego człowieka jedność. Religia państwowa z bożkiem. Nie oddajesz kultu, krytykujesz…jesteś zabijany na 1002 sposoby. Nie dam ci najmniejszego zatrudnienia, nie zrealizujesz przydziału żywności…umrzesz w krótkim czasie. Partyjny lekarz stwierdzi, że miałeś zapalenie płuc. Pochowają cię pod płotem.
Dzielenie żywności to świetny sposób na karność poddanych. Przerabialiśmy to, ale chleba nie brakowało. W W-wie szukałem książki Sławomira Cenckiewicza „Śladami bezpieki i partii”. To czarna dziura w istnieniu mojego narodu. Kiedyś pokazano takiego prokuratora - zbrodniarza…do dzisiaj jest „zimnym draniem”.
„/../ Pewnego dnia, kiedy pani de la Rochefoucauld opiekowała się chorymi, przyszła pielęgniarka i spytała, czy są tacy, którzy źle śpią /../ Dała im po łyżeczce proszku. Rano wszyscy byli martwi? /.../”.
Przypomina się zdarzenie w Sejmie RP z posłem Janowskim (głosowałem na niego). Protestował w ważnej sprawie, blokował mównicę. Podano mu jakieś świństwo po którym skakał jak wariat. A nieprzejednany śledczy poseł Gruszka? Nagle - na szczycie tropienia afery - ciężko się rozchorował (udar). Kto to pamięta ?
Janina G. „/../ Gdy przybyliśmy do obozu, przywitano nas muzyką, ale /../ głębiej /../spotkał nas widok niezliczonej ilości trupów. Do kąpieli zaprowadzono nas, bijąc /../ ostrzyżono nas do zera./../ Wprowadzono nas do baraku pełnego brudu i szczurów /../”.
W kościele stoję pod obrazem św. Piotra z kluczami i byłego okrutnika, prześladowcy i zabójcy chrześcijan św. Pawła. Spotkam ich później na okładce „Zawsze wiernych”. Dzisiaj serce puste, a nawet pragnące walki i odwetu…myśli wracają do starych spraw, a przecież już przebaczyłem prześladowcom.
A co mówił - wczoraj i dzisiaj - Pan Jezus? Mt 5, 38-48; "Oko za oko i ząb za ząb”. A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. /../ Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego /../ Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? /../”. Jezu! Jezu!! Jak to wszystko ukazujesz, jak prowadzisz, jak otwierasz oko i serce.
Film o Bin Ladenie. Zamachowcy, terroryści. Teraz kupują dzieci (20 tys. dolarów) dla swoich niecnych czynów.
Reportaż o granicy polsko-rosyjskiej, gdzie kwitnie przemyt typu mafijnego, a w moim ręku stare zapiski, gdzie konstrukcja światów z zaznaczonymi królestwami (totalitaryzm i mafia). W Królestwie Niebieskim istnieje hierarchia, ale wolna wola jest zachowana. Tutaj podobnie, ale wolna wola jest zabrana. Podobnie w różnych sektach.
Przepływają obozy pracy we Włoszech i Hiszpanii. Tak było i będzie, bo pogaństwo kwitnie. Schorowanego mężczyznę (stwardnienie rozsiane) żona wyrzuciła na ulicę.
Jakby na ten moment Pan dał karteczkę z moim zapisem; „reżimy boją się słowa” oraz dodatek IPN o walce uciśniętego narodu. Dobrze, że ucichła sprawa zamknięcia tego miejsca prawdy. Prawda jest straszną bronią. Dlatego Centrum Prawdy czyli Kościół Katolicki jest zwalczany (ośmieszanie, zabranianie głoszenia słowa, zamykanie i podpalanie świątyń, zabijanie uczniów Pana).
Pan Jezus poprzez mistyczkę ze Spisza, Mieczysławę Farniak („Kundusię”) mówi do mnie; „Kto dziękuje za cierpienia, więcej Mi radości sprawia, niż gdyby spełnił dużo dobrych uczynków. W takiej duszy mam odpoczynek”.
Ja wiem o tym, ale przyjemniejsze jest rozmyślanie o krzywdzie i postawienie na swoim. Łzy zalały oczy. Postanowiłem, że po każdej myśli w tej sprawie będę chodził i powtarzał; „Panie Jezu! dziękuję za niezasłużone cierpienie”! Przecież Pan ukazuje bezmiar straszliwego, niezasłużonego cierpienia, które kończyło się śmiercią. Cóż oznacza moje?
Idę na drugą Mszę świętą. Z kapłanami śpiewamy moją ulubioną pieśń; „Niech żyje Jezus zawsze w sercu mym”…łzy zalały oczy. W drodze do i z kościoła płynie moja modlitwa. Czy wiesz jaką otrzymałem próbę?
Po nabożeństwie, w czasie rozmodlenie odebrałem z poczty pisma naszego samorządu lekarskiego. Wielki zjazd rocznicowy (XX-lecie „odrodzenia”)…jedni odznaczają drugich ("sami swoi"), a towarzyszą im biskupi dla uwiarygodnienia. Koledzy są bardzo religijni, ale nie stanęli w obronie powalonego krzyża. Czy wiesz co dzieje się w sercu, gdy twojemu prześladowcy wręczają odznaką: „Zasłużony dla Ochrony Zdrowia”...
Skończyłem, a w radiu Maryja płynie rozmowa z członkiem komisji śledczej (sprawa zamordowania syna Olewników), a ktoś to zakłóca paluszkeim (psuje przekaz). Jak została podana intencja? Wzrok padł na grzbiet książki Waldemara Łysiaka „Najgorszy”, gdzie autor wcielił się w oficera KGB, a obok niej stoją; „Gułag”, „Katyń”, „Stan wojenny”…
APEL