Przez całą noc szalała ulewa. Nie mogłem spać, ale rano Pan zaprasza na spotkanie. Zapytasz jak to się odbywa? Waham się; teraz czy wieczorem, a tu delikatne drgnięcie w sercu. To trudno opisać, ponieważ doznania mistyczne nie maja wyraźnych odpowiedników w świecie rzeczywistym.
To jak promyk miłości między sercami zakochanej pary. Pragnienie bycia razem, zjednania. Drgnięcia powtarzają się ze zwiększonym nasileniem aż do tęsknoty, a ta sprawia, że pragniesz Ciała Pana Jezusa. ...Eucharystii, która jest „lekiem” na tą tęsknotę.
Zrozum, że moje obecne życie to Bóg i Jego Dzieło. Idę, płynie zaległa modlitwa...nigdy nie dotyczy danego dnia, bo odczyt intencji jest późniejszy, rzadko nagły. Pomyślałem o utracie pamięci postępującej z wiekiem. Jakby Pan ukazywał, że tamten czas jest zamknięty. Doszedłem do wniosku, że przestaję walczyć o swoje, z moją krzywdą. W myśli będę wołał; „dziękuję za cierpienie”...
Cały dzień zszedł na niczym, a serce zalane pustką i bezsensem bytu. Jakby na ten czas siostra - na dwóch mszach - śpiewała o tym, że w zwątpieniu mamy uciekać do Serca Pana Jezusa. To wiem i Pan dopuszcza taką pustkę.
W ręku znalazły się stare zapisy dotyczące dzieci, które są symbolem słabości, bezbronności; za zagubionych, za tracących bliskich i dzieci, za nagle tracących bliskich i za niewinne dzieci. Nawet dzwoniłem do zakładu opiekuńczego, gdzie przebywa poparzona dziewczynka.
Jak Pan to układa. Dlaczego tyle zdarzeń; zapisy, zgon córeczki, młodzieńca (znajomego córki), odnaleziony zapis przeżyć związanych z modlitwa za zmarłego ojca! Audycja telewizyjna o grobie Jezusa...
APEL