Grupa lekarzy zaczęła badać „życie po życiu” (takie doznania ma około 15 % zmarłych). Czy są dowody na istnienie duszy? Specjalnie przygotowano salę reanimacyjną (narysowano figury, które można ujrzeć z góry), aby wszystko udokumentować.

    Jakże człowiek wszystkiego chce dotknąć! Przecież nie widzimy fal radiowych i telewizyjnych, a słyszymy i widzimy. Tyle jest dowodów na istnienie świata niewidzialnego. Jeżeli eksperyment się uda, to i tak znajdą się wątpiący! Przecież takim był Apostoł Tomasz. Chodził z Panem Jezusem i był świadkiem wszystkiego, a musiał włożyć palec w Bok Zbawiciela. Mnie to niepotrzebne.

    Naprawdę mam komfortową sytuację, ponieważ wiem jak Pan to urządził. Nie odpowiem na wszystko, bo to zbyteczne. Przyjmij tyle; masz duszę, która jest uwięziona…po odrzuceniu ciała (śmierci) wracasz do Życia Prawdziwego. Jeżeli pokonasz ten próg to będziesz na dobrej drodze.

    Z radia Maryja płynie audycja o kontaktach ze zmarłymi oraz tamtym światem, a ja widzę odwrotność; miłość ludzi do ziemi, do tego zesłania i brak autentycznego przekonania o naszym dalszym istnieniu. Właśnie pokazano mi starego „Rycerza Niepokalanej”, gdzie jest świadectwo spotkania ze zmarłymi. Zrozum; jesteśmy po śmierci!

   Po przebudzeniu (w środku nocy) pojawiła się jasność dotycząca naszego zmartwychwstania; to odwrócone narodziny. Pływasz sobie w macicy, słyszysz bicie serca matki, pełnia bezpieczeństwa i nagle; ściskają ci głowę, słyszysz krzyki otoczenia (nawet przekleństwa) i odbierasz złą energię.

    Podobnie jest w czasie śmierci czyli narodzin dla tamtego świata. Odwrócenie zdarzeń. Św. Paweł mówi to, co wiem; że pozostawanie w ciele to życie dla Chrystusa, a śmierć to zysk…to koniec oddalenia od Boga! ”Boga Żywego pragnie moja dusza”. Padłem na kolana…

   Piotr mówi do Żydów ( Dz 2, 36-41), że zamordowali Pana i Mesjasza; mają ochrzcić się, przyjąć Ducha Świętego. ”(…) Ratujcie się spośród tego przewrotnego pokolenia (…)”.

    Szatan nienawidzi katolików. Mylisz się, gdy myślisz, że należąc do Kościoła Zbawiciela uzyskasz pokój. Jeżeli będziesz mówił; o Życiu Prawdziwym, duszy i wszystkim co niesie nasza wiara…na pewno zostaniesz głupim.

    Najgorsze jest to, że będą napadali na ciebie katolicy, a bolesne, gdy najbliżsi. Niestety. Pan Bóg tak to urządził…daje łaskę z przywilejami oraz krzyż głoszenia Jego Dzieła, Jego Wspaniałości i Jego Chwały. W 100% stanie się to, gdy będziesz dodatkowo nosił różaniec, używał wody święconej oraz zalecał cierpiącym lub zdruzgotanym przez los modlitwę, a umierającym wołanie do Matki Dobrej Śmierci i Wiatyk. Nie daj Boże, aby stało się to wśród jawnych wrogów Boga.

    Przez rok miałem kontakt z korporacją psychiatrów…nie ma tam żadnego, który pokonał próg „życia po życiu”. To straszna zguba, ponieważ nie wystarczy być dobrym człowiekiem. To bardzo wiele, ale często ten dobry człowiek jest dobry, bo Pan takim go stworzył.

   Ważny jest fakt ujrzenia swoich przywar. Podobne świadectwa wiary (TVP Info „Ocaleni” 12.04.2009) przekazali; perkusista „Skaldów” Jan Budzyński, aktor Radosław Pazura i Ireneusz Dudek. Mówili; nagła przemiana życia z pukaniem się w czoło znajomych; „tak, tak rozumiem, nie martw się chłopie, wszystko będzie w porządku, że to ci się przydarzyło („choroba”). To wszystko znam od wielu lat.

    3.00 Obudzono na czuwanie przy Grobie Pana. Tak wielkie miasto, tyle samochodów, a tu grupka kobiet śpiewająca - całą noc - Panu. Pozostały tylko dwie godziny do; „Alleluja! Zmartwychwstał Pan…Zmartwychwstał Pan!”. Młody gitarzysta, gra i śpiewa o Dziele Pana. Teraz wstał i woła - z zamkniętymi oczami; „Pan Zmartwychwstał…Zmartwychwstał Pan”!

   Maria Magdalena ujrzała dwóch Aniołów w bieli oraz „ogrodnika”…Pana naszego, Jezusa Chrystusa, który właśnie „tu i teraz” wychodzi z naszej świątyni. Asysta, orkiestra, dziewczynki sypiące kwiaty, kapłani i śpiew ludu. Padamy na kolana. Przez serce przepływa dreszcz, a w oczach łzy. Wprost krzyczę; „Jezu! jakże pragnę, aby to było autentycznie, aby to stało się w sercach wiernych”! Chodzi o naszą prawdziwą wiarę, a nie o obrzędowość. Rozpraszają petardy.

   Dziwne są Drogi Pana. W „Fakcie” była relacja o przeżyciach po śmierci kapłana z Wisełki. Napisałem do niego i przesłałem mu książkę dr Glorii Polo „Trafiona przez piorun” (rozszerzona relacja „życia po życiu”). Koleżanka musiała przejść przez nieszczęście, aby ocalić duszę. W tym świadectwie jest to, co wiem; demon nienawidzi kapłanów, ich rąk, które podają Świętą Hostię („przepustkę” do Nieba).

   Ludzie czekają na cuda, ale nie biegną do Domu Boga gdzie codziennie jest sprawowana Eucharystia. Jaki sens ma Msza św. bez tego połączenia ze Zbawicielem? Z kościoła wychodzi moja pacjentka, płacze. Niedawno zmarł jej mąż…długo i ciężko chorował. Nagle zmarł zięć…została z córka z dziećmi. Mówię jej, że zięć jest i trzeba go wspomagać. Kto może ukoić w takich chwilach. Dlaczego ją spotkałem? Zapamiętaj, że celem twojego życia jest zbawienie twoje i innych, a cała reszta „dodana”.

   Pan profesor Zbigniew Religa kardiochirurg do końca nie wierzył w istnienie rzeczywistości nadprzyrodzonej…honorowo pochowany jak ateista (celebracja świecka). Proszę kapłana, aby mówił o życiu „pozagrobowym”, ponieważ nasz kościół nie zajmuje jasnego stanowiska.

   Wielkanoc, a w TV wywiad z Żydem…aż „spojrzał” Jezus w koronie cierniowej, bo bracia starsi w wierze umierają i nie wiedzą, co potem…

                                                                                                                               APEL