Szatan uderzył pokusą; wpuścił mi marzenia seksualne. To grzeszne, ale przyjemne szczególnie dla starszego pana. Nie mogłem zasnąć, bo za obietnice materialne kupiłem (jak szejk) samotną kobietę z piękną córką. Nie będę tego opisywał dalej, ale seksuolodzy chwalą to i zalecają.

    W takich momentach przywołuję na pomoc św. Józefa...Opiekuna Jezusa, który wytrwał w czystości przez całe swoje życie. W dłoni ścisnąłem krzyżyk, który noszę i przytuliłem do serca. Łzy zalały oczy, a obudził mnie gwizd czajnika...to 1-wszy piątek m-ca, a ja nieczysty.

    W kościele brak wody święconej, bo kościelny „wzięty z ludu” nie rozumie jej mocy przy żegnaniu się, a dzisiaj jest to dodatkowy znak Boga dla mnie! Z oddali „patrzy” Jesus Miłosierny. Udało się, bo w spowiedzi zostałem oczyszczony. Mam  p o b o ż n i e  odmówić koronkę do Miłosierdzia Bożego. Kapłan trafił, bo nie przykładam wagi do g. 15.00…

   Proboszcz mówił Słowo, a w moje serce wpadł wywód o przebiciu św. Boku Zbawiciela z którego wypłynęła Krew i Woda. Święte krople spadły na ziemię! Błyskawicznie przepływają obrazy;

- znaleziony wycinek zapisu (marzec 1986), gdzie początek mojego nawrócenia i słowa; „czy w tym momencie spłynęła na mnie łaska?...kropla wody Chrystusa?”

- „Gułag” raz na tydzień dawali miskę wody do umycia ciała

- red. Kopf goszczący w „Krzywym zwierciadle” Kuby Wątłego (TV "SS") powiedział, że po programie będzie musiał umyć ręce, bo prowadzący chciał obmawiać o. Rydzyka, który - czarnego misjonarza - żartobliwie nazwał „nie umytym Murzynem”!

- wczoraj widziałem gołębie pluskające się w kałuży.

    Teraz w litanii do Najść. Serca Pana Jezusa wołam za potrzebujących oczyszczenia. Kupiłem kwiaty i z dwoma wielkimi pojemnikami wody podjechałem pod krzyż Pana Jezusa. Zwykłą butelkę wody włożyłem do samochodu (może być potrzebna do obmycia rąk). Właśnie przechodził znajomy „ala dzidą” w ręku, a to dało  skojarzenie z przebiciem Boku Zbawiciela na krzyżu.

   Szukałem małego naczynia na kwiatek dla Matki Zbawiciela, a w ręku znalazła się butelka z wodą św. z Gietrzwałdu! Otwieram „AVE”, które wziąłem z kościoła (egz. sprzed lat), a wzrok padł na słowa o porcie morskim oraz modlitwa św. Katarzyny ze Sieny; „Ocean bez dna”..."O! Trójco Święta bez dna Oceanie (…)”.

    To wszystko stało się w ciągu godziny. Zważ, że pójście na inną mszę zmieniłoby całkowicie przebieg duchowy tego dnia i nie odczytałbym dzisiejszej intencji.

   15.00 Odmówiłem pokutę, a siostra Faustyna woła do Pana Jezusa; „(…) Głębino Miłości spływająca na wszystkie stworzenia (…) pali mnie pragnienie, bym Go umiłowała coraz więcej”. Na oknie klatki schodowej wywieszono zawiadomienie o opłatach za wywóz nieczystości.

    Do parafii przybyła pielgrzymka. Wielu oczekujących - razem ze mną - miało łzy w oczach. Młody mężczyzna pyta o możliwość wykąpania się. Zabraliśmy trzy pątniczki. Odwiozłem je rano i zostałem na mszy. Poprosiłem o zawiezienie do Matki Zbawiciela osobistą prośbę.

    „Patrzył” witraż; chrzest Jezusa w Jordanie…dziwne, bo w nocy czytałem stare zapiski, gdzie było moje ówczesne pragnienie chrztu w Duchu Świętym! Następnej nocy (w śnie) znalazłem się w sklepie, gdzie sprzedawano łososia (ryba = chrześcijaństwo) oraz wiele rodzajów chleba (odpowiednik Eucharystii). To prawdziwa d r o g a  oczyszczenia człowieka. Jak Bóg mi to wszystko układa?

                                                                                                                                   APEL