Ile różnych niebezpieczeństw czyha w każdej chwilce. Kłopot, ponieważ żona upadła na kolano; stłuczenie z krwiakiem. Pomaga okład z kwasu bornego, zabandażowanie, a po dwóch dniach smarowanie żelem Lioton 1000. To tylko 30 zł.

      Wymienię ci możliwe następstwa takiego nieszczęśliwego upadku;

- krwiak wewnątrz stawu (kłopot, ponieważ może zropieć), gdy duży trzeba ewakuować (nakłuć kolano)

- zerwanie więzadła krzyżowego, które stabilizuje staw (operacja)

- uszkodzenie łękotki (amortyzatora)…różne postępowania, kłopot

- odpryśniecie chrząstki, a taka kruszyna może porysować powierzchnie (trudno rozpoznać)

- naderwanie torebki stawowej i wiązadeł pobocznych (gips)

- całkowite wykręcenie stawu (nikomu nie życzę)

- złamanie rzepki (kłopot, operacja, bo jest naciągnięta i nie zrośnie się)

- zerwanie więzadeł rzepki (to wielki pech; nie uklękniesz i nie będziesz mógł chodzić po schodach)

- pourazowy wysięk w kaletkach (ochraniaczach), zapalenie, zwapnienie, a nawet martwica aseptyczna

- złamanie samych kości; udowej lub piszczelowej)…gips, a czasami trzeba zespalać operacyjnie...

    Wystarczy straszenia, ale to nie koniec. Przecież pozostały jeszcze następstwa. Częsty wysięk pourazowy. Płyn wydziela się i wchłania, a po urazie tylko wydziela. Nakłucie - jako takie - nie jest niebezpieczne, ale można uszkodzić naczynie i wywołać krwiaka lub zakażenie, które niszczy chrząstkę stawową. Unieruchomienie nogi może spowodować zakrzep w żyłach, zator w płucach i śmierć.

    Wyobraź sobie zesztywnienie stawu lub przykurcz, a ty nie zgadzasz się na operację lub nie można jej wykonać. Nie wiem czy jeszcze straszyć? Nie będę przecież wymieniał zagrożeń związanych z samym pobytem w szpitalu. A narkoza? Leki przeciwbólowe, które mogą wywołać różne reakcje.

    A stres związany z całą sprawą. Koszty. Zaburzenie miru domowego, straty finansowe (zwolnienie, przerwany urlop, zawalenie się różnych planów). Wystarczy! No tak, ale zabieg wymaga szczepienia przeciwko żółtaczce zakaźnej (3 x50 zł). Sam już nie wiem co mnie napadło z tym kolanem.

    Operacja się udała, ale musimy wszystko usprawnić (fizyko i kinezyterapia); dojazdy, koszty, niektóre ćwiczenia bolesne. Chyba już koniec. No tak, ale jeszcze sanatorium. Czeka się długo, ale można prywatnie. Jeżeli pracowałeś w warunkach specjalnych ponowne badanie przez lekarza uprawnionego (kolejki, zapisy, czekanie).

    Po trzech miesiącach choroby wygasa umowa z pracodawcą, ale możesz chorować dalej. Teraz zapoznasz się z moimi kolegami, którzy pracują dla ZUS-u (pewna forma zniewolenia). Lekarz powinien być pomiędzy ZUS, a pracodawcą. To proste.

    Jeżeli jesteś „zasłużonym”…to wiadomo, a jak nie, to musisz zrozumieć lekarzy opłacanych przez ZUS. Przecież nikt nie da im premii za „rozrzucanie się rentami”. Jeżeli masz dodatkowe ubezpieczenie…to otrzymasz duże procenty, ale marny grosz.

    W razie długów nie martw się. Pożyczkę przyniosą do domu. Pamiętaj, abyś nie zastawił mieszkania za 3 tys. złotych, bo stracisz mieszkanie. Co mogę ci poradzić w następującej sytuacji? Zwolnili cię z pracy, renty nie chcą dać, bo „nie stwierdza się całkowitej niezdolności do pracy” (nie zrozumiesz, bo specjalnie tak ułożyli).

    Och! W potrzebie obroni Cię niezawisły Sąd Pracy, ale lekarze się znają i jeden nie będzie podważał opinii innego. Nie tak jak w relacji mojej pacjentki; „jeden mnie bodoł i powiedzioł żem chora, ale drugi go sksycoł”.

    Masz zdrowe kolano? dlaczego nigdy nie podziękowałeś Panu? Masz zdrowe kolano? dlaczego nie chodzisz do kościoła? Masz zdrowe kolano? dlatego popisujesz się na motocyklu, dźwigasz ciężary lub uprawiasz sporty ekstremalne…? Z chorym nie wystartujesz w „Tańcu z gwiazdami”. Właśnie przygotowuje się do tego Zygmunt Chajzer, a ma kolana „po przebiegu” (55 lat).

    Powiem ci, że i tak miałeś duże szczęście, bo mogłeś upaść na głowę i dostać wylewu pod pajęczynówkę. Wyobraź sobie puszkę z mózgiem, gdzie dodatkowo wciśnięto krew. Lekarz może to przeoczyć; „och! ma pan bóle głowy z przepracowania…a jak pan śpi?, a stres?, proszę wypocząć i nie denerwować się. W potrzebie wezwać pogotowie…”.

   Minęło 10 dni, a żona nie może klęknąć w kościele, a ty myślisz, że robisz łaskę Panu Bogu. Nawet klęczenie jest łaską…

                                                                                                                                   APEL