Wczoraj była msza żegnająca siostrę organistkę z występem naszego chóru. To rozstanie jest na pewno bolesne dla niej, ponieważ miała blisko do kościoła i chyba się przyzwyczaiła. Ja odwrotnie chciałbym wędrować, spotykać różnych ludzi, szukać tych, którzy pragną Słowa i potwierdzenia własnych przeżyć.
Poprosiłem Pana, abym otrzymał puste serce…za wrednych. Tak się stało. Nie czujesz kontaktu z Bogiem, wątpisz i boisz się. Przez dwa dni nie miałem żadnych przeżyć podczas Mszy św. Ponadto powstały zaległości w zapisach i martwiłem się o intencje.
Zobacz nędzę naszego myślenia, bo Pan badał moją miłość i zawierzenie, a ja naprawdę w tym czasie - jak się później okaże - w ramach intencji służyłem dziełu Bożemu.
Wczoraj wzrok zatrzymała stara księga; „Katechizm dla dorosłych”. Ks. prof. Stanisław Grzybek pisze, że szczęście i radość chrześcijańskiej wiary przynagliły go do dawania świadectwa.
Przypomniała się sytuacja z gabinetu lekarskiego, gdy przybyła do mnie znajoma i powiedziała, że umrze, gdy nie zapiszę jej drogich leków „na rentę”…umarła! Ona przyszła do mnie jak do ostatniej deski ratunku, a będą miał to pokazane w telewizji...dziewczynka trzymała się kawałka pływającego skrzydła samolotu.
Pan dał cudowną mannę z nieba („manhu”), a teraz tym cudownym pokarmem jest Eucharystia. Większość zawierzyła panom ziemskim, którzy patrzą w oczy, pytają o zdrowie żony i dzieci. Właśnie św. Paweł woła: „zaklinam was /../ abyście już tak nie postępowali /../”. Pan sprawi, że spotkam mojego Profesora Teologii, ucałujemy się i będziemy rozmawiać przez całą wieczność.
„Barnaba! Bracie! Ty musiałeś stracić wzrok, a ja sam sobie to uczyniłem. Bracie! Bądź ze mną, prowadź, daj moc, bo Bóg ma wiele ważniejszych spraw. Przejmij mnie. Zostań moim św. Przewodnikiem”. Ból ścisnął serce…słychać pracę uszkodzonej zastawki, a po twarzy płyną łzy.
„Szukaliście Mnie /../ dlatego, że jedliście chleb do sytości /../”. Dzisiaj to Pan jest Chlebem Prawdziwym. Eucharystia pękła na pół, a to oznacza cierpienia. Tak będzie, ponieważ muszę nadrobić zaległości w pisaniu. Intencja jest w w/w Katechizmie, który leżał u mnie 30 lat („oddanie się całym sercem swemu posłannictwu”).
Jakże różne są posłannictwa: Św. Franciszek z Asyżu (odbudował stan wiary), o.M.M. Kolbe (śr. przekazu z oddaniem życia za innego), Matka Teresa z Kalkuty (posługa biedocie), s. Faustyna (dzieło miłosierdzia), Jan Paweł II (Boża Iskra dla świata), b. Albert (przytułki)...
A ja?...to charyzmat odczytywania Woli Boga Ojca i mistyka eucharystyczna z dawaniem codziennego św. wiary! Na spacerze odmówiłem całą moją modlitwę w intencji tego dnia.
APEL