motto; „ dziś będziesz ze Mną w Raju”
Pan sprawił, że oglądałem też TV Planete, gdzie w „Historiach skandalicznych” zapis życia wychowanków ochronki chrześcijańskiej. Porzucone noworodki w danym miesiącu otrzymywały to samo nazwisko.
Dzieci były maltretowane bez litości, bite i gwałcone przez kapłana. Po latach zakonnica prosi dorosłych podopiecznych o wybaczenie. Spotyka odmowę; czy ty nam kiedyś wybaczyłaś?
W nocy czytam „Poemat Boga- Człowieka” Ks. III c. IV M. Valtorty, gdzie “Szabat w Gerazie” i odpowiedź Jezusa dotycząca zbawienia pogan. Wyjaśnia się mój sekundowy sen ”jabłko i maleńki płód” czyli grzech pierworodny!
Pan Jezus mówił o tym, że grzech pierworodny dotyczy wszystkich; „Ocenie podlega życie występne; złość, zła wola, dobrowolne odepchnięcie znanej Prawdy, a zwłaszcza atakowanie Prawdy objawionej i zwalczanie jej”.
W ręku „Pisma ascetyczno-mistyczne św. Bonawentury; ćwiczenia duchowe dla pragnących świętości… nieprzydatne dla normalnych;
„Człowieku, powiedz, proszę, czy po pobożnym wezwaniu boskiej wysokości, i po pokornym proszeniu wiecznej mądrości, i wreszcie po łzawym błaganiu niebieskiej miłości i łagodności, otrzymam łaskę duchowego ćwiczenia się w tej czworakiej materii /../ ”…trudno to zrozumieć.
W „Super expressie.” syn z więzienia prosi swojego ojca, którego głodził o wybaczenie. Na porannej Mszy św. wyczułem, że to początek intencji…
Jeden z dorosłych na wzgórzu stworzył Golgotę…symbol Męki Pana. Krzyże z postaciami wielkości ludzi. To tutaj Jezus spełnił prośbę Łotra, przebaczył…jakże trudno to przychodzi. Stoję pusty, a czytania nie docierają.
Po Komunii św. duszę zalała miłość i słodycz, musiałem wolno i głęboko oddychać; „Jezu mój! Jakże pragnę odejść stąd…wrócić do Ciebie”. W takim stanie masz namiastkę życia wiecznego. Przepiękne figury Matki i Józefa klęczących nad Dzieciątkiem. Napływa rzeź niewiniątek w Betlejem.
Z głębokości duszy wyrwał się krzyk: „Jezu! cóż oznaczają święta bez Ciebie…ugięte stoły, uciecha dla marnego ciała. Ludzie nie znają Twoich prawdziwych słodyczy rozpalających serce i duszę, nie chcą Twojego zastawionego Stołu, zawsze czystego. Nie chcą Ciała dającego Życie. Cóż może wyrazić Twoje oddanie, zatroskanie Matki Najświętszej i ból św. Józefa. Kto naprawdę dzisiaj klęczy przed Tobą? Kto chyli się w uniżeniu i prawdziwej pokorze?”
Wychodzę i razem z dzwonem wołam; „nie wypełniło się jeszcze moje powołanie”. Zapaliłem lampkę pod krzyżem. Próbowałem modlitwy „za tych, którzy nie potrafią wybaczyć”. Ale nie szła, bo to był zły odczyt intencji. Wówczas modlitwa jest tylko ustna, a wołania nie maja żaru. Wie o tym ten, kto ma takie same przeżycia…
Mąż od dawna bije tą kobietę. Teraz uderzył ją w ucho (mogła stracić słuch). Piszę obdukcję dla policji i zawiadamiam odpowiednie Stowarzyszenie. „Uwaga”. Płacze matka z Czeczenii, która spowodowała śmierć trzech dziewczynek (nielegalne przekraczanie granicy)…padają słowa; czy mi kiedyś wybaczycie.
Dyżur. Rozmawiam z dwoma Kurdami (lekarze)…przez Turków stracili ojczyznę. Kończę, a w tv „Trwam„…obraz Jezusa Miłosiernego. Napływa scena; spotkanie Jana Pawła II z Ali Agcą.
Z radia płyną słowa kapłana; „(...) Jezus Chrystus przeszedł przez ziemię dobrze czyniąc…jako uczniowie Pana Jezusa, mamy Go naśladować we wszystkim, ale dobrze wiemy, że naśladować Pana Jezusa to wziąć swój krzyż, zaprzeć się samego siebie”.
Ludzie nie rozumieją tego i często mówią; każdy ma swój krzyż…itd. Najczęściej jest to „krzyż” diabelski (używki, szaleńcza jazda z wypadkiem, seks, rozwód, sława, władza i posiadanie…złoto).
Krzyż Jezusa to miłość z cierpieniem wynagradzającym. To znowu niezrozumiałe. Praktycznie czyń tak; wczoraj obraził Cię mąż…przełam się, zawołaj; „Matko przyjmij to moje cierpienie, oddaję je na Twoje Ręce, wybaczam mu, proszę o pokój, a dla niego o Światło Pana”. Na szczycie cierpienia; Golgota, gdzie Pan Jezus wybacza oprawcom i mówi do Dobrego Łotra: "Dziś będziesz ze mną w Raju"...
APeeL