Po wczorajszej sprzeczce z żoną trwał napór złych myśli, aby "trwać w złości, nie iść na poranną Drogę Krzyżową, nie robić zapisków, zrezygnować z kursu komputerowego”.

    To była ewidentna pokusa od Przeciwnika Boga, bo wiedział, że będę niósł krzyż, mam się szkolić i dawać świadectwo wiary, którego brak w naszym kościele. Nie lekceważ Upadłego Archanioła o niezwykłej inteligencji. Zobacz ile możliwości mają wszechwładcy tego świata.

   Oni myślą, że Bóg nie widzi zamiarów Alkaidy, Korei Pół. i różnej maści mafiosów…manipulantów opinią publiczną, ukrytych i strasznych wrogów ludzi. Ty, który to czytasz…ostrzegam cię! Nie lekceważ Szatana. Oni mogą zabić twoje ciało, a Przeciwnik Boga…twoja duszę. Każdy wiedzący, że ma Ojca…ma zarazem Jego ochronę.

    Wczoraj padły słowa (z pism) „Jestem z tobą”, a dzisiaj słowo zalecenie, abym był wyrozumiały. To odbywa się poprzez zatrzymanie wzroku na różnych książkach. Pan mówi przez wszystko. Sprawdź, a będziesz wiedział. Poproś…nie wstydź się, a sprawisz wielką radość naszemu Ojcu. W małych sprawach wołaj do twojego świętego imiennika, a dalej Anioła Stróża. Piszę to, a „patrzy” wiz. Ducha Świętego, Jezus Miłosierny oraz św. Jan Chrzciciel.

    Trzeba wykonać grób Jezusa…siostrze zaleciłem, aby poprosiła Ducha Świętego o natchnienie. Napływa obraz wielkiego kamienia (związany ze zmartwychwstaniem Łazarza…

   Prawdziwy wstrząs duchowy spotkał mnie w kaplicy Miłosierdzia Bożego, gdzie łzy leciały na ziemię...tam były piękne zawołania, nauka kapłana, który mówił bez kartki, co jest rzadkością.

   Trwało czuwanie, a ja chciałbym zostać w grupie i mówić do rana o Bogu. Może kiedyś to się sprawdzi. Słodycz trwa jeszcze w nocy, łzy zalewały oczy i w stanie uniesienia duchowego wołałem:  

„ Jezu mój. Panie mojego serca.

Ty, wierny do końca, zawsze Jesteś nawet, gdy Cię nie ma

Nie ma to oznacza naszą ufność, nasz wzrost

bardziej czuje się Twój powrót…tak jak z ojcem ziemskim.

Nie opuszczaj mnie

Mój Mistrzu…muszę iść Twoją Drogą, po Twoich śladach

jak Szymon Cyrenajczyk…tyle, że z własnej woli

niech Cię pocieszam…”.

    Pan Jezus pogodził nas, a nawet napłynęły różne radości; przywieźli bon na zakupy, oboje dostaliśmy podwyżkę z ZUS-u, przysłano mi list od Prezydenta RP, a z firm farmaceutycznych pisma z różami i sercami, udało się sprzątnąć drzewo przy krzyżu, a od Pana Jezusa kupiłem żonie kwiaty!

   Intencję odczytałem z przebiegu tego dnia z pragnieniem pogodzenia się oraz ze słów pieśni Eucharystycznej; „by brat podał bratu przyjacielską dłoń”.

    Jakże Pan Bóg błogosławi czyniącym zgodę, przynoszącym pokój i przebaczenie. Od Ojca oddala nas: bycie wrogiem dla kogoś, trwanie w niechęci…nie mówię, że w  nienawiści. Ja myślałem, że żona jest na mnie zła, a ona dostała bólu wieńcowego…niechby tak zawału serca.

   Po wyjściu na spacer modlitewny przepłyną świat tych, którzy wyciągają rękę do zgody, ale często jest ona odtrącana. Biskup mówił o przyjaciołach, których poznajemy w biedzie, ale rozmowa z nim nie dała nadziei na pomoc, bo odesłał mnie do proboszcza.

    Człowiek w dialogu z Bogiem wymaga cudów…jak niewierny Tomasz, a takim cudem jest Męka Pana Jezusa jako wyraz Miłosierdzia Boga Ojca z zostawieniem nam na drogę Chleba Bożego (Eucharystii).                                                 

                                                                                                                          APEL

 

    Oto mój list do gazety codziennej  F A K T” z dnia 03.04.2009 Red. naczelny Grzegorz Jankowski 02-672 W-a ul. Domaniewska 52 fax 022 232 55 11

                                                                                      Szanowni Państwo !

 

    Bardzo lubię Wasz dziennik i zawsze kupuję…rażą tylko bezwstydnice na ostatniej stronie, gdzie są doniesienia o różnych cierpieniach ludzi…na całym świecie. Co sprawia, że to dajecie?

      Na początku pragnę podziękować za dużo dobra, które czynicie dla umęczonych Polaków. Narażacie się wszechwładcom dla których miły jest brzęk złota, praca 24 godziny/tydzień oraz – na oczach moich i Boga – przejmowanie tego, co się da…w rytm pieśni; „gdy związek nasz bratni okradnie ludzki ród”.

     Po co handlować bronią, narkotykami jak można zawłaszczyć cały blok, kamienicę w Krakowie lub Sopocie, kupić za grosze tysiące hektarów ziemi oraz opanować kluczowe miejsca wszędzie i szkodzić jak się da...tym, którzy to ujrzęli aż do dołu czyli do mnie. Krytykowałem Was, gdy dołączyliście do przeciwników budowy Świątyni Opatrzności Bożej…dziękuję, że to zarzuciliście. Muszę przyznać, że nie kalacie naszej wiary…jak czyni to cała reszta mass - mediów.

     „Super Stacja” relację z obchodów czwartej rocznicy śmierci Jana Pawła II wykorzystała do ataku na Kościół Zbawiciela („tutaj nie widać żadnego cudu”, a w tle Msza Święta…Cud Prawdziwy). TVN-24 przestraszona o g. 21.29 dała reklamę (po wywiadzie z Kiszczakiem mieli kłopoty z emisją).

    Nie wiem dlaczego w dniu dzisiejszym przedrukowaliście podłe zdjęcie JPII z dziwką?...tym bardziej, że to 1-wszy Piątek m-a oraz Wielki Post, a poprzedniego dnia była relacja - uratowanej od śmierci…za przyczyną JPII – dziewczynki. Czy to bezdenna głupota (daj Boże)?...jeżeli to świadome - uderzenie w Najświętsze Serce Pana Jezusa – to czas odpowiedniej zapłaty nadejdzie!

    Proszę Was nie róbcie tego, nie przyłączajcie się do większości atakującej moją wiarę („b o l s z i ń s t w a”)…do wrogów Boga, wyznawców Czerwonego Smoka, który występuje w szacie WSZECHWŁADZY LUDZKIEJ. Wielu ulega naciskowi tej potęgi, a inni idą za głosem własnej żądzy…bezczeszczą Imię Pana i wykraczają przeciw Jego przykazaniom. Nie dojdziecie daleko bez Bożego błogosławieństwa. Wyjaśnienie znajduje się w załączonej broszurze – świadectwie lekarki spalonej przez uderzenie pioruna.

    Kiedyś zrobiliście wykaz sytuacji wywołującej stres, ale tam zabrakło…czytania „Fakt-u”, a co gorsze pisanie do Was! Prosiliście o listy do premiera Donalda Tuska (ubierał u Was choinkę)…uczyniłem to (pismo w załączeniu). Wszystko się sprawdziło…minęło trochę czasu, a po kilku miesiącach zawieszono mi prawo wykonywania zawodu lekarza (2069345): sprawiła to „choroba psychiczna” czyli moja wiara, a ściślej protest przeciwko zrównaniu z ziemią krzyża przez kolegę psychiatrę (inf. udzieli Stow. „Gryf Pomorski”).

    Nie wierzycie? Proszę zadzwonić do OIL-u Grójecka 65a tel; 022 8221884 lub NIL-u Sobieskiego 110 tel; 022 5591330. W mojej ojczyźnie można bezkarnie obrażać Boga, a Jego obrońców traktuje się jako chorych. Nawet w PRL-u udawano, że szanuje się wiarę, a PRL-bis jedzie na całego…w „Super Stacji śpiewają; „Alleluja…Alleluja …zróbcie sędziego w h. („Gilotyna” z panią Elizą). Alleluja to znaczy; „chwała Panu, chwała Bogu”.

    Jeszcze raz proszę nie dołączajcie do „NIE”, „Faktów i mitów”, „Gaz. Wyb.”, „Super Stacji” i TVN-ów z ogonem (90% mass-mediów), gdzie radio Maryja to wróg Żydów, a różaniec i wydawnictwa kościelna reprezentują ciemnogród oraz dziwactwa…

     Co oznacza ten ciemnogród dowiecie się po śmierci, ale będzie za późno. Jesteście odważni? Nie boicie się? Proponuję, aby moje zdjęcie z krzyżem w ręku znalazło się na pierwszej stronie „Faktu” z napisem; ZA OBRONĘ KRZYŻA KOLEDZY LEKARZE ZROBILI ZE MNIE GŁUPIEGO. Pasowałby ten Wielki Piątek…przyjadę z krzyżem!

    Zróbcie coś dla naszego Boga Ojca…może pęknie serce jakiegoś grzesznika. Może uratujemy kilku, a może tysiące...