Wychodzę w ciemność na Mszę św. a Pan Jezus mówi do mnie; „Dam ci dość siły, abyś potrafił nie zważać na twoich prześladowców - będą oni liczni, Moje dziecko”.*
Na dodatek Bóg Ojciec przekazuje przez mojego ulubionego proroka Izajasza: „Nie lękaj się, przychodzę ci z pomocą”. Nie bój się /../ Ja cię wspomagam /../”...
Dlaczego tak zaczyna się ten dzień? Stoję całkowicie pusty, nie dociera śpiew psalmu oraz słowa o Janie Chrzcicielu (największym człowieku na świecie). Czekam na zjednanie ze Zbawicielem, a nagły błysk w sercu dała pieśń; „Przyjdź Panie ocal nas. Przyjdź Panie, bo już czas”. Drugi kapłan wyraźnie czekał jakby na mnie (ja wiem, że to Pan Jezus)…szkoda, że zostałem w swojej kolejce.
Przed chwilką byłem normalny…nawet po Eucharystii, ale z czasem w ustach pojawiła się słodycz, a serce zostało zalane pokojem. „Pokój Mój wam daję”...zniknął lęk, strach przed śmiercią oraz obawy o sprawy życiowe.
W to miejsce pojawiło się poczucie bezpieczeństwa…bliskość Pana oraz Niebo. Serce wprost wołało; „Alleluja”…minęła godzina, a ta łaska wciąż trwała. Po 35-u godzinach postu stałem się syty (znany jest przypadek życia tylko Eucharystią)…”jak wielki cud Bóg uczynił”.
Chińczycy straszą Polskę za przyjęcie Dalaj Lamy…uczynił to Wałęsa oraz prezydent. W telewizji pokazano matką adoptowanego 7-latka, który chce ją zabić…płacze córka matki chorej na kata- i narkolepsję (nagle wiotczeją jej mięśnie, pada lub zasypia)…powstała z gwałtu i chce poznać ojca…spalone mieszkanie (stracili wszystko)…odcięto wodę i gaz lokatorom, ponieważ spółdzielnia ma jakieś stare długi.
W „Sprawie dla reportera” płakał chory ojciec - rodziny opuszczonej przez matkę - z powodu gnębienia przez „sędziego” komunistę (”umorzę sprawę po pana śmierci”). Ludzie nie wiedzą, że nasze sądy są w ręku „cichociemnych” (mafii w rządzie). Poznałem ich w mojej spawie typu „Kafki” po „odejściu od zmysłów”. Normalny tego nie ujrzy. Ilu ludzi do dzisiaj cierpi z powodu stanu wojennego, a oprawcy mają specjalne emerytury.
Przebudziłem się o 3.00 w nocy...dokładnie przed spotkaniem bokserskim; Adamek (Polak) i Cumingham (Amerykanin). „Spojrzał’ wizerunek uśmiechniętego o. Pio („radość po cierpieniu”) oraz Jezus w koronie („zobacz odwagę i wytrwałość”). Nasz zawodnik przeżegnał się przed walką w której trzy razy powalił na deski faworyta (mistrza świata).
Usiadłem w ciszy i rozterce spowodowanej utratą prawa wykonywania zawodu lekarza. W tym właśnie momencie napłynął obraz obozu koncentracyjnego, gdzie Gajowniczek błaga strażnika, bo ma dzieci oraz o. M.M. Kolbe. Pan pokazał mi prawdziwego męczennika.
W ręku mam wycinek z „Naszego Dziennika”, który „wysunął się” z pliku prasy („Niezłomni księża”), gdzie kapłan nie podeptał krzyża. Jeszcze „Parafia” z opisem służby Matki Teresy z Kalkuty. Kobieta wybrała urodzenie chorych dzieci…wybrała to zamiast pracy! Inna jest zdziwiona, że nie chcą zabić jej dziecka z zespołem Downa.
Wychodzę, krążę, odmawiam moją modlitwę, a z książki wypadło zdjęcie Jana Pawła II…po zamachu. W sercu znalazł się naród wybrany, który przez 40 lat wędrował do ziemi obiecanej… APeeL
* „Prawdziwe Życie w Bogu”