W mass-mediach królują młodzi, zdrowi i piękni...może ktoś zrobi program o ludziach tracących sprawność i zdrowie, a także normalnie starzejących się. Pokazuje się (robiąc sobie reklamę) chirurgów kosmetycznych...pomagającym paniom w powiększaniu pośladków.
Piszę to jako lekarz, który stracił dotychczasową możliwość swobodnego wstawania, chodzenia, nachylania się i wsiadania do samochodu...trudno założyć skarpetki i spodnie oraz zawiązać buty. Dopiero teraz ujrzałem łaskę swobodnego klękania przed przyjęciem Komunii św.!
Wyszedłem w ciemność z nadzieją trafienia na spowiednika, ale do odprawiania Mszy św. wyszło trzech kapłanów. Tak przykuli moją uwagę, że nie zauważyłem proboszcza, który cały czas był w konfesjonale. Nadzieja przystąpienia do spowiedzi na następnej Mszy św. okazała się płonna.
Msza św. bez zjednania - z Panem Jezusem Eucharystycznym - nie może nasycić duszy spragnionej Chleba Życia. Słowo jako takie nie dociera, a ciało fizyczne jest rozpraszane różnymi wydarzeniami.
Wróciła moja niesprawność i grzech, który jest odpowiednikiem choroby duszy. Na ten moment Pan Jezus powiedział do mnie, że „nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają”.
Ja dzisiaj jestem chory „potrójnie”:
duchowo - nie mogłem przystąpić do Eucharystii (brak oczyszczenia)
psychicznie - przygnębiony niemożnością siedzenia i pisania (bóle i zwiększanie się obrzęku ok. pooperacyjnej), a dla mnie to dramat, bo moim ostatecznym celem życia jest dawanie świadectwa wiary
fizycznie - z dnia na dzień wymagam obsługi.
Napłynęła znajoma z z. Alzheimera i chorym mężem, a w tym czasie do kościoła wprowadzono starszą panią, wszedł też powłóczący nogami od dziecka oraz z trudem chodzący po operacji biodra.
W drodze do domu spotkałem utykających o lasce, porażonego po niedokrwieniu mózgu, znajomego bez nogi oraz pana - od dawana - chodzącego małymi kroczkami (szurającego podeszwami).
Wiem, że Pan Jezus dotknie mnie...nawet napłynęła scena z wczorajszego uzdrowienia paralityka. Wiem też, że to wszystko jest próbą i spełnieniem mojej prośby o cierpienia zastępcze.
Zarazem mam pokazane łaski: posiadanie Domu Boga z namaszczonymi sługami oraz codzienne otrzymywanie Chleba Życia. Przykro mi, że obecnie nie mogę klękać przed przyjęciem tego Cudu Ostatniego…
APeeL