Napadła na mnie żona, bo zjadłem - bez pytania - część piernika (za 2 zł). Poszedłem do sklepu i kupiłem dwa, ale nie chciała…w złości wyrzuciłem go do kosza, ale tak nie wolno, bo cały świat pragnie kawałka chleba, a ciastko to rarytas!
W kościele napłynie jasność dotycząca cierpienia ludzi, bardzo biednych matek, gnębionych dodatkowo przez męża: „Jezu, serce mi pęknie...jak żyją wszyscy w Afryce, Czeczenii i Afganistanie, gdzie podczas wesela spadły pociski wystrzelone przez polskich żołnierzy.
Pojawiło się pragnienie dochodzenia odszkodowania od państwa za moje udręki, gnębienie różnego typu, ale niezawinione cierpienie jest łaską!
Podczas przyjęć w przychodni spotkam się z gnębionymi w różny sposób:
- oto dwie siostry…ofiary mobbingu w pracy
- znajomy „sprzedał” samochód, nie przerejestrował…teraz musi płacić karę
- dwa bloki spółdzielni pozbawiono ogrzewania (długi)
- protestują rolnicy, bo dokładają do produkcji trzody chlewnej
- napłyna obrazy awarii z rzuceniem na tory kamieni.
Przegoniłem bijącego córkę po głowie, który prosił o zwolnienie lekarskie, W tym czasie z radia płynęła dyskusja o łamaniu praw człowieka w Chinach, gdzie stosuje się tortury, karę śmierci i handluje narządami...tam buddyści są gnębieni, a katolicy likwidowani! Później z telewizji popłyną obrazy obozów, porwań, więzionych gangsterów oraz żołnierzy.
Mój wnuczek zapytał o tatusia, a syn nam bezpowrotnie zaginał. Popłakałem się widząc zdjęcie objętych w płaczu: ojca i syna, którego oszukano mówiąc, że ojciec go porzucił.
Zaczynam dyżur w pogotowiu, a kolega dyżurny zostawił po sobie mokrą pościel i jakieś miski z rzeczami. Tak czynią ludzie wykształceni i do tego trzeźwi. Na ten czas drzwi "wyrywa" stary pijaczek, którego kilka razy uratowałem od śmierci. Jego pijana siostra zgłasza brak apetytu i pocenie się nóg, a cała śmierdzi.
Jeszcze wizyta u ginącego z powodu alkoholu, który gnębi matkę oraz oparzenie w schronisku dla nieletnich...może dokonane przez innego?
Dzisiaj, gdy edytuję ten zapis (12.07.2018) byłem u Rzecznika Praw Lekarzy w OIL w W-wie, ponieważ gnębienie mojej osoby trwa już 10 lat. Pani doktór przez cały czas "spieszyła się" nie wiadomo gdzie i co chwilkę dzwonił jej telefon. Towarzysze nadal stosują metody wyćwiczone w PRL-u.
Podczas opuszczania tego przybytku wzrok zatrzymała wielka figura Pana Jezusa ubranego w czerwony płaszcz...
APeeL