Na dyżurze w pogotowiu, tuż po północy słuchałem nagrań pieśni ze spotkań modlitewnych na Jasnej Górze: „Matko, która nas znasz, z dziećmi Twymi bądź /../ przyjdź i drogę wskaż /../ do Syna Twego nas prowadź.

   Kolega wrócił po stwierdzeniu zgonu u mojego pacjenta...od lat przykutego do aparatu tlenowego. Na wielokrotnych wizytach chciałem wyprostować jego drogę duchową, ale nie udało się. Czy w końcu skierował się ku Bogu? Teraz wyzwolony z ciała...z jednych kłopotów wpadnie w gorsze i nie będzie mógł wytłumaczyć się, że nie wiedział!

   W nocy byłem szkolony (przez kogo?). Padło pytanie: czy uważasz, że kamień lub zwierzę jest mniej doskonałe niż człowiek? Zarazem padła odpowiedź, że ich doskonałość jest większa, a na dowód napłynęły obrazy ich budowy.

    Po przebudzeniu dalej rozmyślałem nad tym problemem, który dotyczy cudu stworzenia wszystkiego. Faktycznie zwierzęta są doskonałe, a my? Mamy wolną wolę, ale nie wykonujemy Woli Boga Ojca! Jak wyglądamy na tle zwierząt, które współżyją dla rozmnażania się, a u nas seks jest bożkiem!

   Ponadto, dzisiaj, gdy to przepisuję (16.11.2018) już wiemy, że minerały powulkaniczne (kimberlit) wykorzystywane są w elektronice (ekrany dotykowe) i technice jądrowej (do budowy rakiet). Podziękowałem Panu Jezusowi za dary, którymi mnie obdarza...myśl pobiegła do doskonałości.

    W przychodni znowu mam wiele udręki. Zgłaszają wizyty do chorych, nie chce się jechać, ale nie odmawiam. Trafiłem do biednej i samotnej staruszki po amputacjach kończyn, ale już była wyzwolona przez śmierć: leżała z otwartymi ustami w zimnej izbie. Jakbym czuł się, gdybym nie przyjął tej wizyty?

    Wierzę w nadprzyrodzoną pomoc w moich codziennych sprawach. Wczoraj pomyślałem o znaku, bo miałem sprawę: zobaczymy co się stanie, a dzisiaj "załatwiła się sama". Sam zobacz, bo nie wolno próbować Boga Ojca!

                                                                                                                            APeeL