MB Ostrobramskiej

    Przez dwa dni trwała pustka duchowa, kuszenie i szczególnie przykre  z w ą t p i e n i e. To straszna broń Szatana. S. Faustyna z tego powodu zniszczyła cześć zapisów swojego dziennika duchowego, a tego nie można odtworzyć, bo przeżycia są ulotne dla ciała.

   Wiem to z własnego doświadczenia i staram się zapisywać wszystko natychmiast. Mam przeszkody, bo jestem inwigilowany („szpieg”) i nie mogę tego rejestrować w kościele. S. Faustyna także ukrywała swoje zapiski (intymność).

   Wciąż jestem zadziwiany przez Boga Ojca, bo dzisiaj po wstaniu o 4.40 poprosiłem Ducha Świętego o pomoc w edycji zapisów i do Mszy Św. o 7.30 udała się edytować całą stronę (5 dni dziennika).

   Na początku nabożeństwa podziękowałem Duchowi Świętemu...po „spojrzeniu” Jego symbolu z obrazu Boga Ojca, w Trójcy Jedynego. Podczas czytań byłem nieobecny, rozmyślałem o zablokowanym spadku po rodzicach, śnie w którym pojawił się kolega, który wykonał rozkaz z Izby Lekarskiej (cofnął mi zezwolenie na pracę o dwa lata...po badaniu okresowym), a także trwanie lekarzy, funkcjonariuszy publicznych w udawaniu, że nic się nie stało (psychuszka u wierzącego w Boga).

    Podczas Ew. (Łk 17, 26-37) Pan Jezus wskazał na przeszłość żyjących jakby Boga nie było: potop za Noego i „deszcz ognia i siarki” w Sodomie za Lota. Tak też będzie w dniu Paruzji czyli ponownego przybycia Zbawiciela. „Kto będzie się starać zachować swoje życie, straci je”…

   Eucharystia całkowicie odmieniła mój stan: ułożyła się w koronę i zawiniątko (wzmocnienie dla żniwiarza na Poletku Pana Boga). Nie dziw się, że Pan mówi do mnie także przez Eucharystię. Nie ograniczaj możliwości Boga Ojca wg własnego rozumu, który jest głupstwem. Nie wchodź do tej samej rzeki, co zwiedzeni przez Szatana racjonaliści. Mają nawet swoich świeckich kapłanów żegnających trupy niewiernych.

    Moje serce zalała ekstaza, a tego nie można przekazać. W tym stanie napłynęła też miłość do moich prześladowców wśród których znaleźli się wszyscy lekarze, a także kolega ze snu.

  Z drugiej strony takie niezasłużone cierpienie jest wielką łaską...z trudem je przyjmuję i chwilami błogosławię moich krzywdzicieli. Zważ, że sprawiło to połączenie się z Panem Jezusem w Eucharystii...w mgnieniu oka. Pozostałem i odmówiłem koronkę do miłosierdzia Bożego.

   Podczas powrotu do domu trwała miłość, radość Boża z dziękczynieniem Bogu za łaskę wybrania do współcierpienia ze Zbawicielem. Teraz, gdy to zapisałem w ręku mam mój komentarz z portalu www.fronda.pl Oct.15, 2015 o życiu przyszłym:

1. Kiedyś w Wielki Czwartek udało się wejść na antenę radia Maryja, gdzie podziękowałem kapłanom za Eucharystię, która daje mi moc - na każdy dzień mojej ciężkiej pracy - lekarza rodzinnego: "pierwszego i ostatniego kontaktu"...

    Zapytałem dlaczego w Kościele Katolickim nie mówi się o tym, że jesteśmy natychmiast po śmierci! Prowadzący z oporem potwierdził, że na 10 biskupów czterech mówi tak jak ja! Ja wiem, że pomoc otrzymuję od żyjących (patron i święci), a nie leżących w grobie.
 

2. Pragnę ostrzec wszystkich zainteresowanych życiem przyszłym ("Nieznany świat", "Świat duchów", "Wróżka"): bez wiary wpadną na manowce. W wypadku islamistów mordujących chrześcijan mamy do działania z Szatanem, który obiecuje za to życie wieczne, ale nie dodaje, że w Piekle!

    Ty, który to czytasz zostaw podsuwane ciekawostki, ale jutro (piątek) wejdź do kościoła. Zrób pierwszy krok i opisz co podsuwał ci Przeciwnik Boga, bo...szczególnie słabego napadnie w kościele i zmusi do wyjścia.

   Opisz na forum bój toczący się w „twoich" myślach, bo Szatan mówi do nas w pierwszej osobie: "pójdę jutro, źle się czuję, muszę się wyspać, a co powiedzą znajomi, itd."...

   Wróciłem na Mszę Św. wieczorną, którą przekazałem Matce Bożej i w wielkiej radości odmówiłem zaległą modlitwę w intencji: za pozbawionych swoich praw oraz w obecnej…

                                                                                                                         APeeL