Medialni oratorzy; Niesiołowski, Senyszyn, Wunderlich, Olejnik…to przykłady tych, którzy dar mowy wykorzystują w celu obrażania, drażnienia, dzielenia i poniżania innych lub do mydlenia oczu albo usypiania (expose’ premiera Tuska).

    Niestety jest to także moja wada;

  • Och! Kwaśniewska tańczy…powinna zatańczyć z mężem, ale przed komisją śledczą!
  • Facet z wielkimi wąsami w reklamie…Wałęsa po śmierci!

    Każdy z nas otrzymuje różne zalety i wady. Bóg wie o tym i pragnie abyśmy to ujrzeli, ale większość z nas tkwi w wadach, a nawet dochodzi do degeneracji. Teraz, po zauważeniu gadania do telewizora w moich oczach zakręciły się łzy, bo nie pokonasz sam siebie.

   Niespodziewanie wyrwano mnie z gabinetu „na opłatek”, a ja nie  lubię takich imprez, bo jest to laicyzacja obrzędów Kościoła katolickiego. Na pewno powinniśmy zebrać się, przekazać sobie życzenia, ale najlepiej zrezygnować z tego „obrzędu”, bo pracują ateiści i islamiści…

    Boże Narodzenie to; „święta”, Mikołaj z prezentami oraz kolędy w marketach, a Post i Wielkanoc jest ”gotowaniem na śniadanie”. Planowałem milczenie, a teraz gadam, wciągam w dyskusje duchowe, a to wywołuje niechęć do mnie i Boga. Nie można nikogo nawrócić gadaniem…straciłem pokój w sercu, długo załatwiałem oczekujących pacjentów.

   Stary kapłan Zachariasz nie wierzył, że jego niepłodna żona Elżbieta urodzi syna…Jana Chrzciciela (największego wśród żyjących). Jako znak swojej niewiary został niemy aż do narodzenia syna.

   Proboszcz mówił; <<Mowa jest wielkim skarbem. Człowiek posługuje się słowem, które powinno służyć dobru, błogosławieństwu i porozumiewaniu się między ludźmi. Często ten dar jest nadużywany. Mówi się kłamstwa, wprowadza niepokój, zamieszanie, grzeszność i wywołuje nienawiść.

   Pan Bóg daje ten dar i także mówi do nas. Jak my korzystamy ze słowa? Jak dzisiaj publicznie jest wykorzystywane słowo? Czy rzeczywiście jest to słowo, które - wg zamierzenia Boga - ma łączyć ludzi miedzy sobą. Czy jest to słowo, które wprowadza nienawiść i nieprzyjaźń? Rozważcie to>>.

   Po Eucharystii niewysłowiona słodycz zalała serce i duszę. Nie mogłem wstać z kolan, otworzyć oczu i mówić…chciałbym tu zostać na wieki wieków. Pragniesz szczęścia ziemskiego? Dlaczego nie chcesz prawdziwego?

    Jakże pięknie wygląda Jezus Miłosierny przesłonięty choinką! Trwa walka w Sejmie RP. Wraca stare, bo wrogowie ojczyzny i Kościoła Zbawiciela odzyskali władzę. Ataki słowne, deptanie resztki prawdziwych Polaków…potworna manipulacja w telewizji („Sup. Stacja„ TVN 24, TVN oraz „publiczne”) z tematem przewodnim; wróg o. Rydzyk. Pierwszy raz ujrzałem siłę milczenia w napaści słownej!

   Mowa to straszna broń Szatana. Trzeba o nim mówić w każdym kazaniu, ponieważ (w momencie postanowienia) kusi do gadania i żartów. Zobacz drugą stronę jego nieskończonego repertuaru; piękne zwodzące słowa, zachęty z pułapkami; zakup, obóz pracy…budzenie nadziei, fałszywe uniżenie.

   Perfekcyjnie opanowali to dyktatorzy, a u nas komuniści…i trwa to dalej przy pomocy środków masowego przekazu. Ponadto Zły wiedząc - o naszej nędzy - kusi do gadania i żartów…szczególnie w czystości i postanowieniu poprawy.

    Żarty sytuacyjne zabierają pokój w sercu oraz kasują powagę w świętym czasie. Postanowiłem milczeć na dyżurze w pogotowiu, ale trafiłem na sanitariusza lubiącego żarty i śmieszne sytuacje;

  • Panie doktorze…mój chłop w dzień śpi, a później całą noc się drapie.
  • Niech pani też śpi w dzień, bedzieta drapać się razem...poradzi!

    Teraz jesteśmy w chałupie z dwoma kumami. Jedna ma migrenę, a druga z laską przeszkadza marudząc pod nosem. Na ten moment mój pomocnik uspokaja ją: siedzieć cicho, bo damy zastrzyk i bedzieta latać za chłopami…

                                                                                                                                APeeL