„Cała prawda całą dobę”…

    W środku nocy smutek zalał serce, ponieważ nie mam intymności nawet podczas modlitwy, bo podejrzanie krążę szukając odosobnienia. Pewni swego panowie tego świata pragną jawności, ale ich niecne czyny nikt nie zna...oprócz Boga Ojca. Tacy wierzą w nic (ateizm) z obłudą do śmierci.

    Przepisuję to 02.01.2019, a właśnie - przy pomocy specjalnego programu - w mojej obecności dokonano szybkiej transmisji zawartości mojego komputera. Złapani za rękę zaczęli krzyczeć o pomówieniu (metoda „krymska”) i chcieli wzywać policję!

    Taki jest los mienszewika, który nie był w Partii i nie podpisał „coś tam, coś tam”. W bólu zawołałem tylko: „Jezu! Jezu! Ojcze! Przyjdź do mojego serca, które pragnie prawdy…przyjdź Jezu, bo z Twoim Światłem widać fałsz i manipulacje”.

   Jakże obłudę opanowali - w środkach masowego przekazu - wrogowie Boga, a przez to braci. Prawnik, mąż posłanki Joanny Senyszyn pomaga Niemcom w odzyskiwaniu majątków („przecież mu płacą!”). Nie kupuję „Naszego dziennika”, bo drukują dla moherowych beretów, ale literki można ujrzeć w mocnych okularach. Dzisiaj zabrałem z kościoła, bo wzrok zatrzymał tytuł: „Emerytura za katowanie patriotów”…

    Natomiast „Nasza Polska” pisze o odnowionym układzie ze zdjęciem Lecha Wałęsy (Boleksława). PO przejęła się „zarobkami” byłych prezydentów, ale nie reaguje na strajkujących górników. Sądownictwo stoi na straży bezprawia…”w niezawisłości od odpowiedzialności”.
   Leszek Miller zakłada „nową” formację lewicową opartą na staruszkach chwalących PRL, gdy wszystko było na kartki! Natomiast w TV Trwam trafiłem na dyskusję filozofa z teologiem…na temat prawdy!

    Najlepiej wytłumaczyłby to poseł „kamelon” Stefan Wiesiołowski, który właśnie stwierdza, że radio Maryja to źródło kłamstwa, a ojciec Rydzyk powinien takie założyć sobie takie, ale w więzieniu! Zobacz jak Szatan zaćmił mądrego. Przecież Jan Paweł II dziękował za to dzieło Bogu Ojcu.

   Przepisuję to 02.01.2019 tuż po odmówieniu koronki do Miłosierdzia Bożego we wspólnocie katolików na całym świecie. Popłakałem się podczas kolędy śpiewanej razem z Matką Bożą nad małym Jezuskiem. Zważ jakie sprawy mam dzisiaj ukazane…z początkowym wołaniem!

   Jan Czubek od lat jest włóczony po sądach, bo podszywa się pod niego zły kuzyn, który jest bezkarny. Z włączonego telewizora padają słowa; prawdy szukaj u starszych, z siwymi włosami. Siwizna kojarzy się z mądrością, ale ja znam poglądy dziadków: spowiedź powinna być międzynarodowa, bo kapłanowi można nakłamać...wiara to „energia”, kościół to taca i kasa. Starego nawrócić to „Murzyna umyć” powiedział kapłan emeryt i taka jest prawda.

     Na ten moment w ręku mam kartkę: „porozumienie obłudników”. Piszę to, a w TV Trwam trwa rozważanie o  p r a w d z i e. Prawda jest jedna…to Słowo Boga Ojca: mów „tak! tak!...nie! nie!”

   Jeszcze nie wiedziałem, że ustalono w białych rękawiczkach i w białych fartuchach, że moja wiara i obrona krzyża Pana Jezusa - powalonego przez psychiatrę - to choroba psychiczna. W tym czasie:

  • prezes Konstanty Radziwiłł nauczał o etyce (art. w naszym „Pulsie” za który musi płacić każdy lekarz)
  • na Mszach św. całowano sztandar izbowy
  • w OIL w Warszawie powołano Kółko Lekarzy Katolickich
  • zmuszono wszystkich psychiatrów do kłamania…wg zasady: „przede wszystkim szkodzić”,  bo zastosowano sowiecką psychuszkę!

    Dzisiaj, gdy to edytuje sprawa trwa, bo bolszewik złapany za rękę krzyczy „ratunku!”. Jak koledzy wytłumaczą się za napad na sługę Pana?

                                                                                                                      APeeL