Napłynęła prośba od Pana Jezusa (2.15): „czuwaj ze Mną!”. Kompletnie nie chciało mi się, a ponadto bałem się kataru (!), bo mam „zimne aglutyniny”, które aktywują się podczas ochłodzenia ciała. Dla formy uklękłam na łóżku i przeżegnałem się...zobacz naszą nędzę!

   Po 10 minutach zostałem wzywany do ambulatorium. Jak pięknie wypadłoby moje czuwanie. Ponownie nie posłuchałem prośby i nie pojechałem z tym pacjentem do szpitala (krwotok z płuc)...nie miałbym grzechu zaniechania, a pod moim krzyżem ujrzałbym palącą się lampkę.

    Za karę wyjechałem do wypadku z pijanymi (zszedłbym z kolejki)...później miałem porodzik i noc z głowy! Teraz słucham się („kwiaty”) i kupuję kwiaty dla żony, bo zapomniałem o jej imieninach!

   Dzisiaj będzie Ewangelia o przebaczaniu. Poprosiłem żonę, aby przebaczyła mi wszystko...całe zło, które jej uczyniłem! Ja w tym czasie przebaczyłem jej całe zło, które uczyniła mojej osobie. Uśmiechnęła się i pocałowała mnie. Od dłuższego czasu miałem potrzebę otrzymania takiego przebaczenia, a w tym momencie uczyniliśmy to z głębi naszych serc.

   Po krótkim śnie czytałem „Echo” Maryi Królowej Pokoju i popłakałem się z powodu wielkiej tęsknoty za Matką Prawdziwą. Pomyślałem, że przebaczenie żony to   ł a s k a  od Matki Zbawiciela.

   Na Mszy Św. ujrzałem dar prześladowania, bo jest to współcierpienie z Panem Jezusem. To wielka Tajemnica Boga Ojca: bo jak zbadać postęp kogoś w miłości, która rozciąga się pogańskiego kochania najbliższych do nienawiści wrogów. Na szczycie naszej miłości jest Bóg Ojciec z Jego Wszechogarniającą Miłością (jesteśmy Jego dziećmi, a więc braćmi)...

   Człowiek, który nie wierzy w Boga Jahwe ("Ja Jestem"), nie wie o tej próbie i nie będzie w stanie przebaczyć prześladowcom z całego serca. W modlitwie poprosiłem Pana Jezusa: „uczyń serce moje wg Serca Twego”.

   Wczoraj przebaczyłem moim prześladowcą i duszom takich, a na Mszy Św. - przed figurką Matki Bożej - ból przenikał duszę: „Panie Jezu przepraszam Cię, nie chciałem czuwać z Tobą w nocy...ja, Twój uczeń...tak samo było w Getsemani, ale ja wiem więcej o Tobie, niż oni wówczas!"

   Zacząłem wołać za prześladujących, wymieniać osoby, a do serca napłynęła wielka radość...prosiłem o światło wiary dla nich i objąłem ich wszystkich w moim sercu, bo są słabi i ślepi. Zobacz jak Bóg prowadzi mnie w modlitwie.

    W domu Światło napłynęło przy słowach Pana Jezusa na krzyżu: „Ojcze mój odpuść im, ponieważ nie wiedzą, co czynią”. W tym czasie wzrok padł na figurkę Pana Jezusa. Padłem na kolana, bo nawet Pan Jezus to czynił! Zrozumiesz wszystko, gdy pojmiesz Majestat Ojca i Jego Wszechmoc! To wszystko nie było przypadkowe, przecież dalej trwał dzień w intencji przebaczenia prześladowcom.

  • Czy Judasz doznał Miłosierdzia Ojca?...zapytała żona.

  • Bardzo...bardzo cierpiał, pieniądze wyrzucił i z rozpaczy powiesił się! On po­dlega większemu miłosierdziu niż wielu współczesnych zdrajców...on mniej wiedział o Panu Jezusie niż ja dzisiaj!

   Dar wiary nie oznacza ziemskich radości, to trwają ciągłe wybory w małym i dużym. Żona śpi, a ja zostałem pod krzyżem Pana Jezusa z Matką i Janem! Popłakałem się...tak zakończył się jeszcze jeden dzień życia w łączności ze Zbawicielem.

                                                                                                                              APeeL