W śnie zaczynam dyżur, w jasnym pomieszczeniu, gdzie stoją piękne kwiaty z uwijającą się pielęgniarką...wprost jestem urzeczony. Jednak wybrałem marną izdebkę w której chcę powiedzieć, że kocham Pana Jezusa.
To sen symboliczny, bo 2 stycznia 2009 r. zawieszono mi pwzl 2069345 za obronę naszej wiary i krzyża (nikt nie stanął w mojej obronie). To, co czytasz jest wynikiem mojego życia w świecie nierealnym (psychoza).
Koledzy z Nierządu Lekarskiego z psychiatrami „działaczami” i specjalistami od psychuszki zaburzyli porządek w przychodni, zmarł ze zgryzoty kolega wciągnięty w napad na mnie, zespół się rozpadł, a nawet młode małżeństwo lekarskie.
Zobacz bandytyzm w białych rękawiczkach (śmierć cywilno - zawodowa)...w tym czasie bandyci zostali odznaczeni "jako zasłużeni" i dalej okupują "samosąd" lekarski (ohyda etyczno-zawodowa), ale tak jest w bolszewizmie ("patrz w oczy i kłam"). Zobacz na dr Ewuś, która błogosławiła z preziem Komorowskim pomieszczenia OIL w W-wie przy Puławskiej 18.
Po powrocie do tego świata dusza śpiewała; ”nie opuszczaj nas, nie opuszczaj nas…Jezu proszę nie opuszczaj nas”. To wynik przeprowadzenia podziemnego wybuchu jądrowego w Korei Północnej (moc bomby zrzuconej na Nagasaki)..
Ich bracia z Korei Południowej protestują, palą zdjęcia dyktatora. Łzy zalały oczy, a w sercu pojawił się ból, bo tyle jest naturalnych zagrożeń, przeszkód, wypadków, a brat na brata szykuje rakiety i broń jądrową. Istnieje rezolucja ONZ, aby nie rozprzestrzeniać broni jądrowej (porządek), a Korea Półn. wprowadziła zamęt. Napłynął też despota Herod, który zamordował trzech swoich synów oraz brata.
Teraz waham się, czy rozpocząć odnawianie pokoju, ale po zawołaniu do św. Józefa mam odnaleźć spis potrzebnych rzeczy i spraw, które trzeba wykonać przy tym zajęciu. Piszę to, aby pokazać jak będzie przebiegała praca z pomocą św. Opiekuna Pana Jezusa.
Żona nie zgadza się na elektryka („rządzi”), ale ja słucham się prowadzenia i zamówiłem specjalistę, a w czasie oczekiwania żona zmieniła zdanie! Zakupy zrobione, wynosimy wszystko w radości. Ja lubię robić wszystko na raz, a tu już nie te lata.
Teraz w wielkim bólu wychodzę na Mszę św. wieczorną. W kościele wzrok zatrzymał obraz Trójcy Świętej z wiz. Ducha Świętego...wyraźnie oświetlony strumieniem słońca. W tym momencie padły słowa z czytań (Dz 19, 1-8) „/../ Kiedy Paweł włożył na nich ręce, Duch Święty zstąpił na nich. Mówili też językami i prorokowali /../”.
Nagle smutek Pan zamienił w Radość Bożą. To wszystko pojawiło się nagle, bez żadnego mojego udziału. Przypomniały się słowa, że nasz smutek Pan zamieni w radość, której nikt nam nie odbierze. Wyobraź sobie zabijanego męczennika, który z rozpromienionym obliczem patrzy w Niebo. To jest na wielu obrazach i taka jest w tym czasie moja dusza. Książeczka otwiera się na litanii do Ducha Św. „w pracy Tyś ochłodą”.
Z tego świadectwa zapamiętaj: wszystkie prace wykonuj z wcześniejszym wołaniem do św. Józefa. Może zdarzyć się drobnostka: rozlejesz farbę lub zasłabniesz podczas pracy.
Nasz proboszcz najpierw odmaluje kościół, a później będzie zrywał dobrą posadzkę (wszystko zakurzy), która wymagała tylko połatania ubytków i „polerki”. Ile czasu był zaburzony istniejący porządek w świątyni! Pomyśl teraz o drodze przez wieś, a w Fed. Rosyjskiej wybudowano piękne boisko przy składowisku odchodów zwierzęcych z tuczarni.
Natomiast z mojego okna widać piękny blok pod nazwą „Zakątek” otoczony: kotłownią, myjnią samochodowa, stolarnią pod i zakładem produkcji wkładów do hamburgerów („pampersów”), a nad „Zakątkiem” króluje wieża przekaźnikowa telefonii komórkowej. Kto zezwolił na taką lokalizację. Nic dziwnego, że mieszka tam tylko kilka osób...
APeeL