NMP Matki Kościoła

    Zaczynam zapis tej intencji modlitewnej, a przypomniały się dwie staruszki krzywdzone przez najbliższych we własnych chatkach, które powstały z ich krwawicy.

   Do pierwszej jeździłem wielokrotnie. To była chatka z poprzedniego wieku lepiona gliną, gdzie na lepce z kuchnią zawsze siedział jej głuchy brat. Ona sama leżała na łóżku z siennikiem pod dwoma pięknymi obrazami; Pana Jezusa z Najświętszym Sercem w koronie cierniowej oraz Matki Bożej z Sercem. Przez ścianę egzystował jej syn, alkoholik, który kiedyś zabrał jej emeryturę.

    Druga pacjentka broniła się przed uznaniem za chorą psychicznie, bo „zięciowi” policjantowi i córeczce było zbyt ciasno w jej domku. Płakała w gabinecie...pomogło pismo-protest do sądu. Dlaczego kolega psychiatra zastosował psychuszkę? Ilu takich przypadków „chorych” było w mojej ojczyźnie?

    Zacząłem remont pokoju, który córeczka "zaklepała" mimo otrzymania mieszkania. Zobacz napadanie na krwawicę rodziców.  Poprosiłem o pomoc św. Józefa...czyń to zawsze we wszystkich sprawach technicznych. Prawie padałem, ponieważ jako lekarz nie miałem do czynienia z wielkim wysiłkiem, który teraz ofiarowałem za moich prześladowców.

    W tym dniu i w mojej udręce żona w mocnych okularach zauważyła milimetrowe szpary między tapetami. Napadła na mnie, pogniewała się i odmówiła sprzątania. Ona nie rozumie, że tak działa Szatan i to w dniu Matki Kościoła.

   Nie uwierzysz, ale w nocy zdarła ze mnie kołdrę, a łzy zalały oczy. Ludzie dziwią się rozpadającym małżeństwom. Ucałowałem krzyż Pana Jezusa, który pielęgniarka przyniosła pod fartuchem po zlikwidowanym oddziale wewnętrznym...powiesiłem na odnowionej ścianie: „Panie Jezu! Królu mojej duszy! Matko Zbawiciela. Jak może ktoś najbliższy tak czynić?”.

   Ona jest dobra, ale każdy ma jakieś wady. Nie rozumie, że jesteśmy starzy i od szpary między tapetami ważniejszy jest pokój w sercu i czystość duszy. Zły natychmiast podsuwał wybranie pieniędzy ze wspólnej książeczki. W dawnych czasach uciekałem i upijałem się. Często jest tak, że małżeństwo buduje dom, a gdy dokona tego rozpada się.

    Po przespanej Mszy św. wieczornej dalej męczyliśmy się z elektrykiem do 1.00 w nocy. Ja w tym czasie wypowiedziałem tę intencję modlitewną. Właśnie odbiorę pismo z ZUS-u, że najwyższa emerytura równa się 2.5 średniej, a przez lata miałem po 10 dyżurów w pogotowiu (płacili grosze), i często płakałem z upracowania w przychodni. Przez chwilkę wyobraź sobie 30-40 chorych i wzywane wizyty.

   Kończysz pracę o 17.00, a do domu dzwonią „zapisani” pacjenci oraz zaczepiają po wyjściu z kościoła. Jak to wytrzymałem? Przesunęły się zawody: górników, hutników i pracujących na budowach bez urlopów, nagród i odpraw. Wyobraź sobie niewolników XXI wieku (obozy pracy na Zachodzie, w różnych krajach).

    Przełamałem pokusy, wszystko wróciło do normy i wreszcie mam swój kąt. W ręku znalazła się stara „Niedziela” z wielkim zdjęciem Pana Jezusa w koronie cierniowej. W TVN meteo pokazano mrówki z radą jak się ich pozbyć (posypujemy okolicę kawą).

     Podziękowałem za pomoc św. Józefowi, a właśnie z radia Maryja padło zaproszenie do kościoła pod Jego wezwaniem…

                                                                                                                                  APeeL