Zesłanie Ducha Świętego

     Na początku Mszy św. z sześcioma kapłanami "patrzył” mały krzyżyk przy Tabernakulum, aniołki pilnujące dostępu do Pana Jezusa Eucharystycznego oraz witraż ze św. Rodziną i wizerunek Ducha Świętego. Jeszcze ozdoba ołtarza; dwa nałożenie serca jako symbol miłości.

   Wprost czuje moc duchową tego spotkania z Panem Jezusem, a sprawiają to ręce kapłanów oraz  rozpostarte ramiona celebransa wołającego do Boga. Łzy popłynęły po mojej twarzy, a ciało fizyczne zgasło; chciałbym zasnąć na wieki wieków czyli wrócić do Domu Boga Ojca.

    Maleńki chłopczyk czytał list św. Pawła (Kr 12,3b-7,12-13): „Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego Panem jest Jezus”. Normalny człowiek nigdy nie wyzna swojej wiary w ten sposób. Może nauczyć się całej Biblii na pamięć, ale z serca nie powie, że jego ojcem jest Bóg Prawdziwy.

    Chłopczyk kontynuuje; „Różne są dary, łaski, lecz ten sam Duch /../ rodzaje posługiwania, ale jeden Pan /../ działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich /../”. Przesunęły się postacie świetych i błogosławionych, a na szarym końcu tacy jak ja...

    W Ewangelii wg św. Jana ( 20, 10-23) Pan Jezus pojawia się uczniom w dniu Zmartwychwstania i posyła Swoich na krańce ziemi. Później zostanie zesłany na nich Duch Święty (dar języków), a ja wiem, że uzyskali moc Boga w głoszeniu Ewangelii...aż do śmierci!

    Siostra śpiewała do Matki Bożej; „Daj mi Jezusa”, a ja idę do Eucharystii z metalowym krzyżykiem, który ktoś zostawił na ławce kościelnej. Jak Pan to układa, bo w niedzielę nie wchodzę do ławek.

    Po Komunii Świętej napłynęła krótka słodycz, a później dwa razy „spojrzała” książka „Bóg Ojciec”, która otworzyła się na świadectwie studentki: "/../ moim ojcem /../ jest Bóg./../ Dzięki działaniu Ducha Świętego mogę zrozumieć Jego Wolę poprzez czytanie Biblii, rozmowy z ludźmi, którzy są blisko Boga, poprzez zdarzenia codziennego życia /../”. Jakże cieszą spotkania z tymi, co czują podobnie.

    TVN 24 przymila się, daje relację z pobytu JP II w naszej ojczyźnie (specjalna dłużyzna), a w tym czasie powtarzają informację o spotkaniu Tuska z sołtysami…w Licheniu! Jawna manipulacja, którą widzi garstka. Dlaczego Polak robi to Polakowi?

     Nagle około 17.00 poczułem wybuch miłości do Boga Ojca, a duszę  zalało pragnienie bliskości Jezusa i bycie z Nim. Niczego więcej nie chcę na tym pragnę na tym zesłaniu! To pragnienie siostry Faustyny; Panie kiedy mnie zabierzesz?

    Tej tęsknoty nic nie ukoi. Nie chcę tego świata. Rozumie to zakochany - na śmierć i życie - w swojej wybrance. To pragnienie dzieciątka…pragnienie bycia z ziemskim tatą. W myślach znalazłem się w kościele (Zakopane), gdzie była stała Adoracja Najświętszego Sakramentu.

    Wiele razy tam byłem; sam na Sam ze Zbawicielem. Jakże chciałbym jeszcze kiedyś  spotkać się tam z Panem Jezusem. W tej tęsknej miłości do Pana Jezusa wracałem z płaczem do domu, a ja jestem twardy. Łzy płynęły po twarzy, a cierpienie koiła moja modlitwa (jest w instruktażu).

    Omijałem ludzi i krążyłem 1.5 godziny, a wszystko zakończyło się biciem dzwonów odległego kościołai i wiernych w procesji z Monstrancją. Czy wiesz jak Pan spełnił moje pragnienie adoracji? Już w ten czwartek oraz sobotę, ponieważ proboszcz zlecił wystawianie Najświętszego Sakramentu przed i po nabożeństwie.

    Czy trzeba jechać daleko? Pan Jezus jest wszędzie…na wyciągniecie ręki, a nawet bliżej, bo w naszych sercach. Powtarzam słowa piosenki; „chodźcie z nami do Jezusa, chodźcie do Światła, które nie gaśnie, chodźcie z nami, padajcie na twarze...chwalcie Jego Imię”.

J    akie natchnienie miał autor tego peanu? Jak Pan sprawia, że wkłada to w nasze serca i usta? Pod krzyż kupiłem nowe piwonie, a Pan Jezus podarował mi już rozwinięte (czerwone), bo wdzięczność Boża jest wielka. Tylko nam należy sie wszystko, a gdy coś uzyskamy dzięki modlitwie to nie dziękujemy! 

    Nie zmarnuj mojego świadectwa, bo to jest dowód na prawdę!                                         APEL