Niewyspany zerwałem się na nabożeństwo poranne na którym (Tb12,l.5-15.20) Tobiasz pragnie obdarować świętego człowieka, który przyprowadził do niego syna. To Anioł Rafał dany im od Boga. Po Św. Hostii słodycz i poczucie mocy zalewało serce, a w tym czasie modliły się kobiety przed Monstrancją. Nie chciało się wyjść z Domu Boga. Popatrz na znaki;

- sprzedawczyni podała mi dodatek - przewodnik dla pielgrzymów ze zdjęciem Jana Pawła II

- dołożyła płytę DVD, a tam była relacje z pielgrzymek Jana Pawła II.

- szukałem audycji w radiu Maryja („Spotkanie z Biblią”), a w rezultacie oglądałem film z płyty („Pielgrzym”)...relację  z I Pielgrzymki Jana Pawła II do Polski z 1979 r.

- wypadła reklama monet ze zdjęciem naszego papieża i trzema gołębiami

- w „Gościu niedzielnym” była relacja z marszu całych rodzin w obronie życia.

    W TVP 1 dano relację z Lednicy (od nas pojechał autokar), gdzie młodzież stoi w strugach deszczu. Ból przeszywał serce, bo byłem z tymi pielgrzymami. Żona powiedziała, że to nic takiego, bo - w czasie oberwania chmury - szła do Częstochowy. Jest jednak zasadnicza różnica. Pielgrzymka jako taka, a tu zjazd ku chwale Pana.

   Szkoda wielu przygotowań z nocą czuwania. Mój ból jest wynikiem niedawnego zdarzenia. Pod postawionym nowym krzyżem rozpoczęło się nabożeństwo. Przybyło wielu ludzi i trafiło w środek nawałnicy (pioruny, oberwanie chmury, wiatr zerwał ochronę ołtarza). Zlani od stóp do głów uciekliśmy do samochodu. Cóż z resztą…

    Nie wczujesz się w cierpienia innych bez łaski wiary. Wyobraź sobie tysiące ludzi, plac, słabniesz, nie ma WC, a jesteś spocony i brudny długim marszem, a nawet przejazdem.

   Dziwne, ponieważ z włączonej stacji telewizyjnej „Kino Polska” (nigdy nie oglądam, bo to wrogowie ojczyzny i Kościoła) płynie mix z pielgrzymek naszego papieża w Polsce. Specjalnie sprawili przesyt, bo to emitowano przez cały wieczór, a nawet w nocy..z wielokrotną konsekracją Św. Hostii. Nikt nie wytrzyma tak długiej relacji.

   Spotkania z Panem Jezusem nie są telewizyjne. To intymność duchowa dająca przeżycia w sercu, a tutaj dodatkowo wybrano relację z kontaktów Jana Pawła II z płaczącymi i chorymi na wózkach. Papież podchodzi i całuje ich z późniejszym śpiewem; "Sto lat"!  - Życzycie mi sto lat, a nie dajecie spać...

    Dano też słowa powitania przez gen. W. Jaruzelskiego (uzasadniające stan wojenny; ofiary były, ale mogły być większe…on uratował naród).

   W złości napisałem do nich maila; "Bardzo dziękuję za waszą przemianę duchową...może nie powtórzycie peanu na cześć 13 grudnia. Pan widzi wasz fałsz. Skąd bierzecie te wytyczne? Nawróćcie się naprawdę, bo po śmierci ujrzycie wszystko w swoich Księgach Życia, ale będzie za późno. Mówię to wam jako wiedzący. Pracujecie dla winnicy, ale ziemskiej…sprzedaliście się za denara.

   Waszą specjalnością są podłe filmy (gnioty bolszewickie)...to wasza specjalność. Nigdy nie powinniście istnieć. Dalej trwa zniewolenie - między innymi dzięki takim jak wy - dobrym judaszom. Piszę nie po chrześcijańsku, bo wasza ślepota duchowa jest porażająca."

    Drogi Pana nie są naszymi. W śnie odwiedził mnie papież. Wielu ludzi z różnymi sprawami i ja pragnący kontaktu. Papież przechodził, a ludzi napastowali go. Intencję odczytałem dopiero w poniedziałek, gdy w garażu wzrok przykuje jego wielkie zdjęcie...

                                                                                                                        APeeL