św. Franciszka

    Wczoraj Pan dał do ręki maleńką figurkę na której pod lupą pokazał się św. Franciszek z dwoma gołąbkami. Nagle ze snu zerwał mnie krzyk żony, bo nieświadomie ukroiłem sobie kawałek ciasta upieczonego dla proboszcza! Jakże ludzie są małostkowi. Zapytałem tylko; dlaczego wzywasz Imienia Pana nadaremnie, przecież to próba dla ciebie! 

    W szarówce ruszyłem do kościoła, a wszędzie wrony, wrony, które kraczą jak oszalałe. Żona przeprosi po Mszy św. ale wróci do sprawy i przypomni podobna sytuacje. Upiekła placek dla syna (do szkoły), a córka świadoma tego „poczęstowała się”.

   Z włączonego radia Maryja płynie piosenka; „Święta Rodzino…cudny obrazie, poprowadź nas w lepsze czasy /../ spraw to Józefie /../.”

   W czasie konsekracji rozmyślałem o wieżowcu i różnych kłopotach ludzi…później będę oglądał relacje o życiu w falowcu z Gdańska, który ma ok. 360 m.

   Pokręcony dzień, nie możemy zjeść wspólnego śniadania…z telewizji płynie program „Super Niania” (w rodzinie terroryzowanej prze kilkulatków). W innej, bogatej…willa, straszliwy bałagan (jak u koczowników); zmywarka w paczce, wszędzie pudła i brud, naczynia myją w wannie. Nie mieści się to w głowie, bo nie jest to rodzina ćpunów lub meneli. Z tego powodu córka ich wyprowadziła się. Wszystko zażegnała „Niania rodzinna”...sami zadziwili się jako ludzie.

    Teraz w śnie krzyczę do żony, ponieważ jako nauczycielka uderza niegrzeczne dziecko, a w rzeczywistości na stole ma „Niedzielę” z art. „Klapsy z paragrafem” (przemoc w rodzinie)…to znany problem wychowawczy.

   Zważ na dzisiejszą "duchowość zdarzeń". Z włączonej, starej kasety płyną słowa Nawiedzenia przez Maryję Elżbiety…zobacz; Józef i fakt Niepokalanego Poczęcia z próbą odesłania żony z którą żyjesz w czystości! Jak to Pan układa!

   Teraz problem z obiadem…”nie zjesz, nie ma małżeństwa”. Z radia płynie piosenka; „/../ Zamknąłeś drzwi, a zegar dalej bije /../”. W dawnych czasach człowiek w złości trzaskał drzwiami, a teraz wychodzę na modlitwę. Za kogo mam wołać?

   Z pliku pomieszanej prasy…w ręku „Echo Medziugoria”. Tam są Słowa o naszej Prawdziwej Matce; Dziewica z Nazaretu jest naszą matką, matka całej ludzkości, a razem z Nią Józef, oblubieniec i ojciec Syna. Rodzina ludzka nie jest wynalazkiem człowieka, ale wzorem wspólnoty miłości…w jej centrum powinien królować Bóg, gdzie rodzi się życie i miłość.

    Moja refleksja jest jeszcze jedna. Królestwo Niebieskie jest pewną odwrotnością królestwa ziemskiego. Stwórca ukazuje nam, że uczestniczymy w cudzie tworzenia życia (dziecko). Spójrz z mojej strony (lekarz-mistyk)…z niewidzialnego jajeczka i plemnika, które mają pełne garnitury genetyczne powstaje dziecię! Ten cud widzi matka po porodzie. Nie ujrzy tego ewolucjonista, materialista, ateista…nazwie wszystko po swojemu.

     Wychodzę z poznaną już intencją, która wynikła z przebiegu dnia (przedsmak konfliktu)…krążę, płynie modlitwa, a znowu towarzysza mi wrony, nawet zajadle walczące ze sobą...o duży kawał ciasta , co wywołuje mój uśmiech.

   Zważ, że z Ojcem Prawdziwym nie powtarza się żaden dzień. Sądziłem, że emeryt nie będzie miał przeżyć potrzebnych do intencji. Nawet cela więzienna lub zakonna nie wykluczy atrakcyjności bycia z Bogiem. Wróciłem ze strachem na obiad…i dopiero teraz zauważyłem, że dzisiaj jest wspomnienie świętego Franciszka z Asyżu. 

   Z telewizora płynie obraz zbrodni (Olkusz); syn zamordował swoich rodziców i popełnił samobójstwo. Rano wyjeżdżamy do MB Różańcowej. Pod kościołem rozdźwięk (brak jakiejś listy, ksiądz krzyczy)…zobacz skłóconych w rodzinie wiernych…chciałaby się wskazać na figurę Matki za płotem willi z różami.

    Książeczka otwiera się na „Modlitwie o pojednaniu”, a kobiety śpiewają Godzinki, gdzie zawołanie, aby Matka przyszła i wyrwała nas z nieprzyjaciół mocy.

   Kończy się dzień, a w telewizji dano film; „Wszystko o moim ojcu”. Rodzina rozbita przez chorego psychicznie męża (agent KGB);

„Nawet to, że jestem schizofrenikiem

nie oznacza to, że nie mam racji”.

   Mimo rozwodu żydowskiego przychodził pod drzwi o różnej porze, prosił o jedzenie, na papierosy, a żona wspomagała go i sprzątała w jego mieszaniu. Prawdopodobnie został zamordowany w szpitalu psychiatrycznym…nad grobem płaczą córki i żona.

    Nie muszę daleko szukać…ogarnij świat narkomanów, dziwaków, alkoholików, tam, gdzie króluje bieda i podziały majątków. Nawet jest to w mojej rodzinie.

    Skłócone małżeństwo. Matka utrudnia rozwód oraz widzenia z córeczkami (normalny jest ojciec, pilot)…nawet porwał ich na wczasy, a za to grozi sąd rodzinny. Cierpi z tego powodu…popłakał się przed kamerą. Jak wielka jest podłość niektórych ludzi…tutaj matki dzieci.

                                                                                                                        APeeL