wytchnienie; krótki odpoczynek, przerwa w pracy, podróży
W nocy czytałem wizję M. Valtorty o Ostatniej Wieczerzy i cudzie św. Hostii. Właśnie zakończyło się Nabożeństwo 40-to Godzinne czyli kult uwielbienia Jezusa w Najświętszym Sakramencie. To czas czuwania, ale u nas nie jest znana ranga tego Sakramentu.
W rozmowie z kapłanami przekazałem moje doświadczenia dotyczące działania Chleba Życia.
- Proszę księdza jaki jest największy cud Boga Ojca…”tu i teraz”?
- Nawrócenie się grzesznika.
Tym cudem jest jednak Eucharystia: ”taki cud Bóg uczynił, że Swe Ciało w chleb przemienił”. To naprawdę niepojęte dla mądrych tego świata, którzy życia szukają wszędzie, ale nie w Kościele Pana Jezusa. Dlatego głoszę i opisuję działanie Cudu Boga naszego na duszę.
Nie spotkasz takich opisów: relacji z każdego dnia cudownego obmywania duszy. Jeżeli sam zaznasz to wówczas będziesz wiedział o czym piszę. Nie patrz na mnie, nędznika. Przecież mógłbym być patologicznie otyłym, brzydkim jak noc lub niepełnosprawnym w mowie ze śmiesznymi tikami.
Pan Jezus wskazuje na moc tego Cudu, który jest możliwy; „tylko dla przyjaciół Boga”. Wg mnie nie chodzi o wybranie tylko Twoje pragnienie: ”wybrałeś nas, abyśmy stali przed Tobą i Tobie służyli”. Dziwi słowo w y b r a n y, a takie jest zawołanie na każdej mszy: ”wybrałeś nas, abyśmy stali przed Tobą i Tobie służyli”.
Ten Cud przekracza granice państw, nacji, posiadania, mądrości. Każdy może Go dostąpić! Dlaczego Pan dał mi to poznać? Przecież nie jestem pokorny, robię wokół siebie zamieszanie, sprawiam wrażenie wszystkowiedzącego, lubię dominować, politykować, radzić, żartować.
Piszę, a sprawa się wyjaśnia. Dlaczego? Dlatego, że to wszystko zostaje wywrócone po przyjęciu Ciała Zbawiciela, bo to przypomina mycie brudnego człowieka. Nie zobaczysz dużej zmiany na czystym. Nie ujrzysz dużej zmiany po przyjęciu świętej Hostii u człowieka dobrego. Ja sam to widzę, opisuję, a ten który mnie zna może to potwierdzić.
Tego cudu nie ujrzy mądry i pyszny, ten który nie ma łaski. Bóg go nie potępia, ale taki człowiek wymaga litości, a nawet politowania. Komuniści tych, którzy nie wierzyli w ich ustrój szczęśliwości ziemskiej zamykali w psychuszkach.
Wg zasady; nikt przy normalnych zmysłach nie neguje ustroju sprawiedliwości i szczęśliwości ziemskiej. Odwróć to. Masz rozum, a nie chcesz życia wiecznego.
Rano napłynęło wielkie pragnienie Świętego Chleba. Tego pragnienia nic ukoi. Wyobraź sobie, że jesteś gdzieś, gdzie nie ma kapłana i tego Cudu. Masz wszystko, a nie masz nic!
12.00 Niedziela. Msza Święta. Słońce. Pokój. Radość. Stoję oparty o Krzyż, a Pan wprost mówi; „dzisiaj daję ci wytchnienie”! Tak…to intencja! Słońce. Pan jest Dobry jak chleb. Kobiety śpiewają; „ życzymy, życzymy i zdrowia i szczęścia i błogosławieństwa przez Serce Maryi”, bo dzisiaj imieniny ich kapłana. Nawet ja dostałem cukierka. Taki dzień.
Zza książek patrzy dzieciątko z książki „Progi Rodzinne”, która otwiera się na opowiadaniu „Wesoły dzień”, gdzie relacja z wspólnie śpiewanej kolędy „Wesoły nam dzień nastał (...)”.
Kapłan mówi w tym czasie o relacji pomiędzy wiarą i nawróceniem. Wg mnie nie ma nawrócenia bez Kościoła Katolickiego, Jezusa i Sakramentu pojednania. Inne nawrócenie to „gadanie”.
„Przyjdź mój Jezu!
Przyjdź mój Jezu!
Przyjdź mój Jezu pociesz mnie,
bo Cię kocham serdecznie”. APEL