Nagła bliskość Pana i jasność dotycząca trudność wejścia do Królestwa Bożego. Naprawdę musisz stać się świętym…ty, ty i ty. Jakże chciałbym przekazać ci stan mojej duszy i serca (nawet pojawił się ból typu wieńcowego).
Patrzę na wizerunek Pana Jezusa, którego mam na tylnej szybie samochodu i czuję wielką niegodność osoby zalewanej łaskami Pana. Pierwszy raz mam takie odczucie. My naprawdę nie rozumiemy tego, ponieważ kochamy to życie, nie pragniemy, a nawet nie chcemy Królestwa Bożego.
Większość mówi; „zdążę, źle mi tutaj?, jeszcze nikt przyszedł i nie powiedział jak tam jest”! Przecież każdy pragnie bezpieczeństwa, wczasów, komfortu i dobrego życia, a zarazem nie chce tego otrzymać. Św. Hostia sprawiła słodycz w ustach, ale w sercu wróciło poczucie niegodności otrzymywanych łask.
Dusza woła za pieśnią; „Bóg Sam odwiedził mnie, Bóg mnie odwiedził!”. Taka prawda. Moje serce zalała fala ufności, a duszę miłość Boga. Ciało fizyczne zesłabło. Nastąpiło całkowite zniechęcenie do „walki”. To proste, ponieważ ja przyjmowałem cierpienie, ale nadal walczyłem.
To sprawia, że wyklucza się pełnię zawierzenia Bogu. Nagle widzisz swoją niegodność bycia dzieckiem Boga. Niegodność zawołanego z rogu ulicy...
Lubię, gdy msze odprawia ten kapłan. Wolno, bez pospiechu i krzyku…jakby w uniżeniu, a był okres, że go nie chciano. Nie głosi kazań, ale mówił 1x i bardzo pięknie. Wszystko zależy od natchnień Boga.
Na ten moment Pan podał listy mojego Profesora św. Pawła Mt 28,10 Łk 24, 34, które otwierają się na jego słowach o Panu Jezusie, który ukazywał się po swoim Zmartwychwstaniu; ”(…) a w końcu ukazał się mnie, ostatniemu ze wszystkich, jakby poronionemu płodowi. Jestem bowiem najmniejszy spośród apostołów, niegodny nawet, by nazywać się apostołem (…)”.
Nie jestem pewny intencji, ale wołam za niegodnych łask. Tutaj danych przez Boga, ale wiary nie można oddzielić od życia…każde nasze powołanie to łaska. Płynie modlitwa, śpiewają ptaki…koniec poprzedniej mszy z błogosławieństwem ludu. Przy słowie; „Duch Św.” wzrok zatrzymał wizerunek tej Osoby Trójcy nad ołtarzem.
Na potwierdzenie intencji płyną trzy pieśni;
1. „Cóż Ci, Jezu, damy za Twych łask strumienie?
2. „Pan Jezus już się zbliża”; o Jezu wspomóż łaską...
3. „Pobłogosław, Jezu drogi”; za Twe łaski dziękujemy, które Serce Twoje dało.
„Nigdy nie byłem godny, nie jestem i nie będę, abyś przyszedł do mnie”… APEL