Po Mszy Świętej i przyjęciu Ciała Zbawiciela (zjednany z Bogiem) pragnę, aby to trwało. Sytość duszy odsuwa głód i inne potrzeby ciała fizycznego, a na pewno zachcianki. To pojawia się także po ścisłym poście w intencji pokoju na świecie (środy i piątki).
To dowodzi, że nie można tylko siłą woli (chodzi o zasadę) pokonać naszego ciała. Jeżeli demon wpędzi kogoś w „apetyt” to jego zguba jest pewna. Bez Pana nie pokonamy pragnień ciała;
-„choroby na prezydenta” u Tuska
- wynoszenia się nad innymi z ich obrażania u Niesiołowskiego
- manipulacji i ośmieszania plotkami przez agentów wpływu
- pragnienia atakowania Kościoła katolickiego przez jego wrogów
- myślenia o przestępstwach w młodocianym, bezkarnym gangu.
Dzisiaj siadłem do stołu „dla towarzystwa”, a w ten sposób wybrałem stworzenie i przyjemność. Jedzenie w takim momencie sprawia słabość i pozbawia ducha. Stajesz się ociężały, senny, pozbawiony mocy. Po czasie mamy efekty w postaci śmiertelnej otyłości. Odwrotnością jest zjednanie z Ciałem Zbawiciela, które daje moc ciała (mimo głodu). To odwrotność królestwa ziemskiego i Bożego.
Dzisiaj, gdy to edytuję (08.12.2019) w TV Style otyła farmaceutka zaczyna odchudzanie na wizji. Znana jest już tragedia red. Tomasza Sekielskiego. Wpisz w wyszukiwarce; otyłość, a dowiesz się co oznacza to zagrożenie na świecie.
Szkoda, że w bezbożnych mediach nie wolno wymówić słowo post. To wyrzeczenie trzeba przekazać na ręce Matki Bożej np. w intencji pokoju na świecie…
APeeL