motto; Mandela
Przysłano pismo z Naczelnej Izby Lekarskiej…to już rok zmagań z moim samorządem. Przykre, bo zabrano mnie chorym. W napięciu odpowiedziałem…jak się okaże w ramach tej intencji, ale po przebudzeniu wiem, że mam nie wysyłać. Dodatkowo na Mszy św. napłynie ukojenie i świadomość , że sprawę mam przekazac Bogu Ojcu…
Drodzy Koledzy!
Rozpoznanie mojej choroby - postawiono zaocznie - na podstawie jednego zdania, które jest niezrozumiałe dla żyjących tym światem, a jest jasne dla starszego pana pod kościołem; ”mowa Nieba?” to znaki Boże!.
Lekarze psychiatrzy - z całym szacunkiem dla nich - popełnili błąd diagnostyczny łącząc moją osobowość z przekazem świadectw wiary. Każdy z nas jest inny i trudno się zmienić…znam swoje wady i walczę z nimi (gadulstwo, „radzenie” innym, niestosowne żarty…).
Często - ze łzami w oczach - przepraszaniem Boga, ponieważ wracam do nich (nędza ludzka). Osobowość + wiara sprawiły zaoczne rozpoznanie zespołu urojeniowego z zawieszeniem mi prawa wykonywania zawodu.
Moim obrońcą jest Samorząd Lekarski, który dysponuje tylko oskarżycielami…to wielka niesprawiedliwość. Pan sprawił, że w czasie 40-letnie pracy nie zaszkodziłem nikomu w istotny sposób. Każdy z nas robi błędy i trzeba się przyznać.
Wykazując pełną lojalność powiadomiłem NIL o moim proteście dotyczącym dewastacji miejsca kultu religijnego z grobem patrioty; ”Cygan zawinił, a kowala powiesili”. W czasie „leczenia” nie spotkałem psychiatry-katolika, króluje indolencja duchowa i dziwi lekarz z różańcem w ręku mówiący o Bogu.
Ateizm wyklucza nadprzyrodzoność. „Choroba” czyli łaska wiary w Boga została rozpoznana bez kapłana naszego środowiska…o którego prosiłem, ale usłyszałem zapytanie; „czy pan bada chorych z księdzem”?
Moim prawdziwym - i wiernym do końca - obrońcą jest Pan Jezus, któremu przekazałem całe to cierpienie. Takimi obrońcami są pacjenci od których zostałem oderwany (protestowali u burmistrza), zwolnił się przeciążony kolega…
Żadna komisja ziemska nie oceni mojej miłości do Kościoła katolickiego, Jedynego i Prawdziwego, który podaje mi codziennie Chleb Życia dla duszy (Eucharystię). Nie pojmie tego…nawet kapłan, a nawet rozmodlona żona, która nie ma takich doznań.
Psychiatrzy, szczególnie z IPiN-u powinni być przeszkoleni z podstaw różnych wierzeń. Przykład; sekta „Niebo”…szef ogłosił siebie „bogiem”, a swojego syna „jezusem”…wyreżyserowane oszustwo. Podobnie jak New Age (dieta jarska zabiera wolną wolę, osoby zalewamy „miłością” tracą majątki). Jak ocenić modlitwę Żydów przed Ściana Płaczu lub modlącego się – kilka razy dziennie – muzułmanina na dywaniku?
Jak psychiatra określi relacje Boga z człowiekiem oraz całą duchowość wyznawców Kościoła katolickiego (Duch Św. Pan Jezus, Matka Boża, Aniołowie, święci i dusze czyśćcowe)? Czy rozmodlony w ekstazie Jan Paweł II (czekał na samolot)…też jest chory? Przecież mam takie same doznania! Życzę każdemu, aby otrzymał tę łaskę od Boga Ojca! To niby nie na temat, ale dotyczy nieznajomości podstaw wiary katolickiej – jedynej i prawdziwej…
Wieczorem uczestniczyłem w Mszy św. za członków komisji lekarskiej, która ma podjąć ostateczną decyzję…dziwne, ponieważ trafiłem na czas adoracji Najświętszego Sakramentu i otrzymałem błogosławieństwo. Po zjednaniu z Panem Jezusem (Eucharystia) w sercu pojawił się pokój i wielka ufność, a nawet odwaga.„Pan obrońcą mego życia, przed kim miałbym czuć trwogę”.
W tym stanie mówiłem do spotkanego kapłana, który z mocą odprawia nabożeństwa, aby poprosił Boga o ukazanie czym jest Ciało Zbawiciela. Dałem mu świadectwo wiary z prośbą, aby mówił o Matce Boga, Szatanie oraz o odczytywaniu Woli Boga Ojca i Eucharystii.
W telewizji trafię na wojnę z apartheidem oraz bitwę Zulusów, którzy śpiewali; „Odeszliśmy do innej krainy, nawet matka i ojciec nie wiedzą dokąd...zgodziliśmy się iść za głosem wolności”. Tak pięknie powinno się śpiewać Bogu Prawdziwemu. Jakże Pan obdarza różnych ludzi, różne ludy…
Czwartki były wolne od służby. Czarni śpiewali na ulicach i w radiu „Wolność”. Czy to dotyczy mojego boju o prawo wykonywania zawodu lekarza? Intencja napłynie rano, tuż po przebudzeniu się. Wzrok padnie na wiz. Jezusa z Całunu, a przez Vassulę Ryden („Prawdziwe życie w Bogu”) padną słowa Boga Ojca do mnie; „weź Moją Rękę i wypowiedz tę modlitwę; Ojcze, weź wszystko, co posiadam, a zostaniesz ocalony. Nie bój się”…
APeeL