Dzisiaj trwa spokojna praca. Pacjentka przyniosła figurkę Pana Jezusa Frasobliwego, ale nie chciałem Go przyjąć, ponieważ to obrońca jej rodziny. Tu nie chodzi o wartość, ale w każdym mieszkaniu mamy takie świętości...

- Jak czułbym się gdybym zabrał wam ten cenny skarb z waszej siedziby?

    Pacjentka nie rezygnuje i próbuje dać mi koniak. Zobacz próby diabła. Nie chcesz Jezusa to masz koniak. Ona nie zrozumie mojej odmowy, bo jak przekazać jej stan mojej duszy?

    W stanie łaski otrzymujesz Światło, które sprawia naszą bezinteresowność i radość w duszy z pomagania, a Szatan wciska pokładanie nadziei w dobrach ziemskich. To wywołuje wielki konflikt, który będzie trwał do końca mojej pracy...stwierdzam to dzisiaj, gdy przepisuję to świadectwo wiary (15.11.2019).

   Człowiek pozbawiony Światła tkwi w miłości własnej...boi się utraty wielkości, stanowiska i zaszczytów. Taki człowiek pokłada nadzieją w sobie - nie w Bogu i zadręcza się troską o zachowanie rzeczy, a nie o dóbr duchowych.  Przy tym, nie widzi, że jego ufność jest w ciele...nawet marniejącym, a brak działania Ducha Św. sprawia miłość własną i prowadzi do p y c h y.

- Ja jestem bardzo chora, mówi pacjentka (wg mojej oceny myli się).

- Ja jestem jeszcze bardziej chory, ponieważ nie mogę przelać mojego Światła na wątpiących, przestraszonych, nie widzących sensu życia, którzy nie szukają Boga i ukojenia w Nim.

   Cóż da pożądanie zdrowia, a właściwie pragnienie wiecznej młodości z chodzeniem po lekarzach. Czy zdrowie jest celem naszego życia (każdy mówi, że jest najważniejsze)? Bóg pokochał nas jeszcze przed narodzinami, ale nie możesz być zbawiony bez twojej woli.

    Tego dnia napisałem list z uwagami do radiowo-telewizyjnej redakcji programów katolickich...

<<Telewizja może kogoś wypromować lub utopić. Każdy katolik wie, że Prymas nie jest osobowością telewizyjną. Nieprzypadkowego pokazano go w jednym rzędzie z wysokim kapłanem i malutką redaktorką w okularach.

   Ks Andrzej Koprowski przywitał wszystkich pozdrowieniem Pana Jezusa, abo powiedział to tak jak się mówi: "dzień dobry" i to nie z serca. Później mówił szybko, strasznym językiem, a po nim czas zabierał pan Turowicz, który mówił o niczym. Marnujecie łaskę dawania świadectwa wiary...już w pierwszym programie!

   Mów o Zbawicielu, pokaż wielki wizerunek Pana Jezusa Miłosiernego. Po waszym programie niejeden powinien zapłakać, a wielu się nawrócić...

                                                                                                                                APeeL