Dzisiaj podziękowałem Bogu Ojcu za przejęcie (odpowiednia opłata) grobu po babci i jej siostrze. Ponieważ władza ludowa nadal nie lubi mnie...porozrzucano tam dziesięć zbitych zniczy. Tutaj nie chodzi o szkody, ale znak, że wiemy o tobie.

     Zawsze zarzucano mi pisanie anonimów:

- do lokalnego komitetu PZPR-u

- na policjanta - afera narkotykowa, który popełnił samobójstwo

- a ostatnio...miałem wysyłać takie do lekarki, która stwierdziła, że jestem zdrowy psychicznie! 

    Cóż dziwić się ruskim na Ukrainie, gdy tak samo zachowują się rodacy z władzy, a szczególną przykrość sprawiają funkcjonariusze z samorządu lekarskiego, którzy musieli  wykonywać gnębiące figuranta nakazy.

    Figurant ma różne znaczenia, ale w moim wypadku i podobnych (np. Jana Pawła II) oznacza zarejestrowanie jako przedmiotu spraw operacyjnych...

    W moim wypadku jest to wpadka, a nie ma nic gorszego dla służb niż tracenie czasu z ujawnianiem struktur. Nasz człowiek w Moskwie ma zasadę: "śledzić, prowokować i likwidować". Zważ, że napada się na sługę Boga Żywego.

   Szkoda mi rodaków, bo wybrali na cel nie tego, co trzeba. Od czasu nawrócenia (33 lata) uczestniczę w codziennej Mszy Św. a to jest bardzo podejrzane...tak jak zapisywanie na maszynie swoich doznań duchowych, które teraz możesz czytać.

    Nie wiedziano co ze mną zrobić to Izba Lekarska przebadała mnie (zaocznie) przy pomocy kolegów psychiatrów (wóczas okupowali posadki działaczy). Stałem się nikim, nawet chciałem, aby zabrano mi pr. wyk. zaw. lekarza z uzasadnieniem, ale dalej jestem zawieszony (od 2007 r.)...

    Na Mszy Św. wieczornej od Ołtarza Św. popłynie zalecenie bronienia naszej wiary, ponieważ na fali jest bezbożność. Natomiast w Apokalipsie padną słowa (Ap 15,1-4) o czasach ostatecznych, boju z Bestią i gniewie Boga Ojca.

    To bój nasz ostatni, ale w świecie nadprzyrodzonym...rakiety i atom tam nieprzydatne. Trzeba paść na twarze przed Bogiem Wszechwładnym. W tym czasie psalmista wołał ode mnie (Ps 98, 1. 2-3ab. 7-8. 9):

"Niech szumi morze i wszystko, co w nim żyje, krąg ziemi i jego mieszkańcy.

Rzeki niech klaszczą w dłonie, góry niech razem wołają z radości"...

    Na ten czas Pan Jezus powiedział (Ewangelia: Łk 21,12-19): "Podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą do królów i namiestników. (..) A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich".

     Zjednanie z Panem Jezusem w Eucharystii sprawiło pokój...

                                                                                                                  APeeL

 

 

    Wrócił komentarz (poniżej), który dałem na blogu prof. Jana Hartmana w związku z jego napadem na naszą wiarę 22 listopada 2022 "Co dalej z Wojtyłą?" Wejdź: www.polityka.pl Loose blues

Motto; "kto ogląda się wstecz i przykłada rękę do pióra nie nadaje się do Królestwa Bożego"...

   Nie może Pan Profesor wytrzymać bez napadania na jedynie prawdziwą wiarę katolicką. Naprawdę trzeba skontaktować się z dobrym egzorcystą. Przecież Pan jest oczytany i wie od czego są tacy kapłani.

    Pan profesor jest kuszony arystokratycznie, bo wciąż atakuje Boga Objawionego i Kościół Święty. Zaślepiony nie widzi nic poza grobem. Teraz walczy Pan mieczem w postaci czarciego pióra.

    Proszę uwierzyć, że jestem mistykiem świeckim, wiedzącym, że Bóg Istnieje i to w Trzech Osobach. Powtórzę: wiedzącym...jak R. Dawkins lub Caban, że Boga nie ma. To wystarczy, aby napadali na wiarę katolicką, a wyżej na własnego Ojca Stworzyciela.

    Nic nie da dyskusja, bo podszeptów i argumentów upadłego Archanioła nie pokona się. Nawet nie wolno mi dyskutować z jego wysłannikami, bo zadepczą człowieka duchowego swoimi mądrościami podpieranymi cytatami (np. Lema, szkoda, że nie Jerzego Urbana, nieświętej pamięci).

    Przeszedłem napad psychiatrów ("kołtunerię duchową")...zaraz będzie zarzut, że ubliżam, a oni sprawili moją śmierć cywilno - zawodową.

   "Kościół katolicki jest pełen nieprawości i patologii". Co ma Bóg Ojciec do agentury bolszewickiej wciśniętej przez Szatana do hierarchii. Nic nie wie Pan o cudzie naszej wiary oraz życiu wiecznym. Ostrzegam, bo jeszcze tej nocy może być Pan powołany, a tych, których Pan zgubił nie da się nawrócić.

   Przyprowadzi Pan pielgrzymkę do Piekła, którym rzekomo straszą kapłani. Jest odwrotnie, bo nie wolno wypowiedzieć tego słowa, a także mówić o posiadaniu duszy i co jest z nami tuż po śmierci.

    "Proces degradacji wizerunku Kościoła postępuje w tempie piorunującym" z czego Pan się cieszy, bo Kościół Święty nie zostanie pokonany, Królestwo Boże jest w nas (wierzących). Nic Pan o tym nie wie, a przedstawia siebie jako guru.

    "Bóg nie zsyła gromu z jasnego nieba, odważnych jest coraz więcej" to typowa głupota, bo Pan myśli jak większość, że Bóg Pana nienawidzi. Kocha Pana bardziej ode mnie. Tak jak Pan kogoś takiego z rodziny. Nie pojmie Pan tego bez Światła Bożego z piórem od Kłamcy.

   Pedofilia...od tego są prokuratorzy, wie pan o takim kapłanie proszę zgłosić na policję, a nie uderzać w Kościół Święty. Prokurator ukradł 50 zł i jest to wina Ziobry? Przecież Pan jest inteligentnym arystokratą, a przez to bardzo groźnym...zarazem nie zdaje sobie pan sprawy z odpowiedzialności. Zakopią i koniec?

    To dlaczego prześladuje Pan Jezusa (jak św. Paweł)? Po co? Co wg Pana sprawia to "dobro", które jest niczym przy działaniu Państwa Islamskiego. Przyjdą niedługo i będzie musiał się Pan zapisać: wybrać ich wiarę lub pogaństwo.

    "Kościół sam wpadł dziś w pułapkę, którą zastawił na polskie państwo"...to wprost pijackie brednie (mniej karane), bo Pan Profesor pisze to na trzeźwo...prosto z serca czyli od Szatana. Nie ma Szatana? Jeżeli nie ma to nie ma też Boga. A ja wiem jak działa Belzebub (Władca much)...taki miesza Panu Profesorowi w głowie (szczególnie z rana, w Pana słabości).

    "Zapewne wkrótce zacznie do Polaków docierać to, że Kościół to nie tylko związek religijny, lecz również obce państwo, które jako jedyne zostało wymienione w polskiej konstytucji, i to w kontekście nakazu zawarcia z nim konkordatu, czyli umowy międzypaństwowej ustanawiającej przywileje Kościoła". To szczyt głupoty Pana Profesora.

    Jaką osobę z wiernych to obchodzi. Idziemy codziennie do Świątyni Boga Objawionego...jak do piekarni dla ciała, po Boży Chleb. Nic nie wie Pan o tym. Wojtyła był i go nie ma, dlaczego szkaluje Pan Boży Dom?

    Prosi się Pan o śmierć (słowa Urbana o Popiełuszce), ale o prawdziwą czyli swojej duszy. Nie ma Pan duszy...jak szczur lub małpa? Dziwne, bo jest Pan mądry, ale tak sprawił Stwórca, że zakrył wszystko przed mądrymi tego świata („bielmo na rozumie"). Co chce Pan Profesor od mojej wiary i Kościoła Bożego, a nie wymyślonego?

   Dalsze brednie. Miesza Pan Wolność Bożą z wolnością ("róbta. co chceta), która panoszy się na Zgniłym Zachodzi (Mumii Europejskiej). Prawie modli się Pan - do jeszcze niedawnego - sojuszu kacapów ze szwabami. Pan wrócił do Egiptu i pragnie religii jaką jest ateizm...wiara w bożków (władzy, złotego cielca, wolności słowa, której przykładem jest: "Nie, "Gazeta wyborcza" i byłe "Fakty i mity"). To przejaw rozpoczynającej się demencji: życie wspomnieniami i upór w poglądach.

   "Wojtyła był takim samym wrogiem wolności" (jak Wyszyński czy Popiełuszko). Nawet politycznie jest Pan słaby, bo popiera wciąż spasioną lewą nogę. Jeden z pacjentów, podobny do Pana po przeżyciu NDE spotkał się ze św. Piotrem: "ty na lewo, ty na prawo, a ty jeszcze nie". Przebudzony głosił wszystkim Prawdę. Narażam się, ale dla Pana dobra ostrzegam. Do ostatniego uderzenia serca może Pan stać się Dobrym Łotrem...