W śnie znalazłem się na ulicy rodzinnego miasteczka z moją matką. Trafiłem też do rozświetlonego mieszkania zmarłej babci oraz jej siostry. Dziwne, bo dzisiaj, gdy to przepisuję (24.02.2024) wykupiłem po nich grób! To później wyjaśni odczytana intencja modlitewna.

     Zerwałem się na Mszę świętą o 7:00, a przy części chwalebnej różańca napłynął obraz banku, gdzie przed laty - myślnik złożyliśmy małą sumę dolarów, która rośnie. Czy tak też jest z naszymi modlitwami i wyrzeczeniami?

     Myślę, że przez to Pan Bóg pokazuje nam wiele rzeczy, a nawet wszystko. Właśnie drażnią mnie opiekunowie, którzy coś markują. Wśród nich jest mój pacjent, który właśnie otwiera samochód, a żyje " jak pół doktora". Teraz tacy nie wstydzą się kapitalizmu, a majątek zdobyli przy pomocy różnych machlojek: w tym z uwłaszczenia całego majątku narodowego (dla "samych swoich").

    Dlaczego ja nie jestem bogatszy przez kapitalizm? Tak było i będzie na tym świecie. W kościele śpiewająca siadła jak zawsze za mną. Nie oceniam jej, ale uciekłem, bo po otrzymaniu łaski wiary nie znosi się fałszu!

     W ramach - później odczytanej intencji - napłynęła dusza zmarłego wujka, mojego ojca chrzestnego. Wszyscy o nim zapomnieli, teraz ja go wspomagam. Zawołałem za duszę cioci matki chrzestnej oraz w intencji dusz ich współmałżonków. Dołączyłem do nich kapłana, który oddzielał mi Chrztu świętego oraz dodałem wszystkich którzy uczestniczyli w uroczystości tego sakramentu. Odczyt intencji potwierdzi późniejsze zapatrzenie się w kościele na fresk przedstawiający chrzest Pana Jezusa przez Jana Chrzciciela!

     Od Ołtarza św. popłynęły słowa psalmisty...wprost ode mnie (Ps 33,1-2.4-5.18-19):

"Sprawiedliwi, radośnie wołajcie na cześć Pana, prawym przystoi pieśń chwały.
Sławcie Pana na cytrze,grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach."

      Jakże chciałbym posłuchać takiej muzyki...

     Św. Paweł wskazał na budowę świątyni duchowej, której wybudowanie Zbawiciel obiecał w trzy dni (1 P 2,4-9). Tak się stało, bo Jezus jest jej kamieniem węgielnym, św. Piotr skałą, a wierni to żywe kamienie. Jakże jest to piękne, a zważ, że przekazał to rybak, a teraz przekazuje to zadziwiony lekarz...wezwany z ciemności do światła!

     Natomiast Pan Jezus przekazał zapytanie (Ewangelia: J 14,1-12): "Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele.(..) gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem."

     Uwierz mi, że jest to Prawda, którą znam...tak jak Szatan przepędzony z hordą zdrajców z Królestwa Bożego. Napisałem te słowa, a cała strona zrobiła się czysta (ciąg siedmiu dni)! Musiałem powtórzyć tylko ten, bo nie mam odruchu zapisywania.

     Na ziemi wszystko jest pokazane na złych drogach, znakach i zakazach...tak też jest w wypadku, gdy nie idziesz za Zbawicielem. Naucz się mówić swoimi słowami do Syna Bożego, prosić, a zobaczysz, że idziesz droga prawidłową, którą dotychczas omijałeś, bo uważałeś siebie za cwaniaka.

    Zacząłem moją modlitwę przebłagalną, przepływały osoby najbliższych krewnych z całej rodziny. Po wyjściu z kościoła wzrok zatrzymała para łabędzi:  "Och, Jezu mój!"

     Podczas odmawiania "św. Poniżenia Pana Jezusa" poprosiłem o najdłużej przebywających w Czyśćcu z mojej rodziny. "Ja wiem Ojcze, że oni najbardziej ubliżali Tobie, Jezusowi oraz Jego Matce! Dlatego tak długo cierpią. Miej Ojcze miłosierdzie nad nimi, a Ty nie odmówisz mi tej prośby!"

    Pojechaliśmy na działkę i mimo niedzieli skończyłem malowanie oraz pracę wewnątrz. To zwykłe dziadostwo, ale daje radość, bo to będzie moja pustelnia. Przybył następny ptaszek w gnieździe (czwarty z pięciu)! Ich matka mniej krzyczy, ponieważ czuje, że nie stanowimy nie dla niej niebezpieczeństwa! Po puknięciu w gniazdko wszystkie ptaszki otwierają dzioby.

     "Pan dał ten czas", w niedzielę...żona właśnie czyta o modlitwie, a ja wcześniej z natchnienia zabrałem książkę o aniołach. Radość Boża zalała serce, a tego nie można opisać...jakże pasuje teraz radosna cz. różańca. Po czasie padłem na kolana - przed Panem Jezusem Miłosiernym z zapaloną lampką - wołając w intencji tego dnia! Jakże potrzebowałem takiej pustelni, a Pan spełnia nasze pragnienia, szczególnie duchowe.

     W takim stanie nie istnieje dla mnie świat z jego atrakcjami...nie można oglądać telewizji z etatowymi gadającymi głowami. Dano migawki o świętym Stanisławie - precyzyjnie uderzające przez wrogów naszej duszy - w Kościół Pana Jezusa!

                                                                                                                                APeeL