Mam złe poczucie po alkoholu, a tu obowiązkowe modlitwy, tak wówczas trwało, a Bogu Ojcu takie nie są potrzebne (ustne). Dodatkowo atakują "towarzysze", musiałem kluczyć w drodze do pracy, czuwali już przy garażu, a także na ulicy. Szczególnie przykre jest kłanianie się takich...z daleka lub niespodziewane!

     Moje serce ucieka od świata. Jakby na znak: płacze umęczona przez pijaków w rodzinie, zgłosił się alkoholik, sam źle się czuję, wpada też rozdygotana, przemęczona przez alkoholika właścicielka domu, a z radia popłynie audycja o dzieciach alkoholików. Szczególny ból przenikł serce na wspomnienie dzieci umęczonych i to codziennie (niewyspanych, bitych i głodnych).

     O 14:00 popłynie moja modlitwa: część bolesna w tej intencji, a szczególny ból przenikał serce podczas odmawiania koronki UCC, bo myśl uciekła do dzieci alkoholików! Na chodniku stało dwóch pijanych, ominąłem ich i podjechałem pod krzyż...dodatkowo postawiłem kwiaty i zapaliłem lampkę, popłynie modlitwa na kolanach, w tym koronka do Miłosierdzia Bożego w tej intencji!

     O 15:00 napłynął pokój, a właśnie sanitariusz przywiózł gołąbka, którego wypuścił przy mnie. Jak otrzymał takie natchnienie? Naprawdę pokój zalewał serce, a kilka chwil snu na ławce przy pogotowiu postawiło mnie na nogi. Właśnie szedł pogrzeb pacjenta z poprzedniego dyżuru.

     Łzy zalewały oczy, ponieważ z radia Maryja popłyną prośby i podziękowania do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, a właśnie ten wizerunek postawiłem w moim pokoju lekarskim (w pogotowiu)! W tym momencie przypomniało się spojrzenie Tej Matki...jakby dla zapisu tego świadectwa wiary! Z radia popłynie nabożeństwo, podczas którego wołałem do Matki Bożej w litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa...w intencji córki.

      Podziękowałem za pracę syna i żony oraz za pokój. Czy ja jestem człowiekiem Bożym, bo taki żyje modlitwą? Dobrowolnie pojechałem za kolegę, który był na kolacji. Za to zostałem obdarowany widokami: zachodzącym słońcem przy zmieniających się krajobrazach. W tym czasie pasowało odmawianie cz. radosnej oraz chwalebnej różańca. Nawet z głębi serca zawołałem: "Tato mój! Tatusiu! Dziękuję za wszystko".

     Dziękuję za rodzinę, żonę z prośbą, aby Bóg Ojciec dał jej pokój...błagałem też o nawrócenie córki, przekazałem też dwójkę dzieciątek. Podziękowałem też za ojczyznę i pracę, Jana Pawła II, Kościół święty i Matkę Zbawiciela.

     Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego za szerzących nienawiść w Jugosławii. W Sarajewie pocisk uderzył w środek boiska piłkarskiego i to w Dzień Dziecka. Przed północą wyrażę wdzięczność Stwórcy za ten dzień, a w tym czasie będzie "patrzyła" MB Nieustającej Pomocy!

     O 4.00 zwołałem: "Tato...och Tato", a właśnie zerwano do umierającej z powodu krwotoku z płuc, ale pomyliłem się, ponieważ chora miała napad padaczkowy i przecięła sobie język. Zobacz nędzę specjalisty!

      Przy szpitalu jest kościół skąd dobiegł dźwięk sygnaturki. Jak Pan Bóg to wszystko pięknie urządził! Dodatkowo budzi się piękny dzień. Jakże ciekawe jest moje obecne życie! Wróciłem do pokoju lekarskiego z Matką Bożą nad którą była gałązka jaśminu. Z Matką zacząłem ten dzień i z Nią go kończę...

                                                                                                                       APeeL