Syn wrócił dopiero o 4:00. Przepłynął obraz takiego, który odnalazł ziemskiego ojca dzięki znakom od Boga! Pomyślałem, że kapłan wydaje przepustki do nieba! Eucharystia to wielki dar, popłyną modlitwy za powracających do Boga Ojca. Wielu pyta: gdzie pomieszczą się ci wszyscy ludzie?

     Przepłynęły figury z naszego kościoła: św. Józefa z Dzieciątkiem na witrażu, św. Antoniego z Dzieciątkiem. To nowy tydzień, a Pan właśnie pokazał mi moc sił ciemności z jego omamianiem wszystkich, także mojej osoby.

      Wzrok zatrzymał "Traktat", gdzie będą słowa: "Moc tego poświęcenia - w połączeniu z Boskim Sercem Pana Jezusa - trwa przez wszystkie czasy, ogarnia wszystkich ludzi, ludy i narody, przewyższa zaś wszelkie zło, jakie duch ciemności zdolny jest rozniecić w sercu człowieka i w jego dziejach: jakże też rozniecił w naszych sercach". Ja zarazem wiem, że wszystkie moje modlitwy i wyrzeczenia mają wartość ponadczasową!

     Zaczyna się codzienny "młyn" w przychodni. Pojechałem stwierdzić zgon i siostrze zmarłego mówiłem o naszym dalszym istnieniu, potrzebie modlitw i odczytywania Woli Boga Ojca oraz Szatanie, który omamia ludzi.

     Zmarły, kawaler w wieku 52 lat leżał w chacie z tamtego wieku z pieniążkami na powiekach, cały żółty (niewydolność wątroby). Wczoraj płynęły tutaj śpiewy i modlitwa różańcowa, umarł w wielkiej łasce pojednany z Bogiem i odchodzący w sposób godny. Przyśnił się z zadowoloną matką zdziwiony naszym zabieganiem!

  Dzisiaj jest dzień rad duchowych, który wymawiam z mocą. Przypomniała się moja prośba do Boga Ojca, aby był ze mną w tym tygodniu, a Jego Słowo płynęło przeze mnie do ludzi...

- utrata zdrowia, proszę zauważyć znak, że trzeba przesunąć swoje życie ku modlitewnemu

- swoje cierpienia proszę przekazywać Matce Bożej w intencji pokoju Jugosławii

- odchudzanie? Proszę stosować post i to duchowy, wszystko pani zrozumie później, nie zna pani radości z postu, wyrzeczenia, a otyłość ustąpi jako dodatek.

- proszę przekazywać każdy dzień w intencji z modlitwami, wszystko wskażą pani z nieba, a normalnie można przekazać Matce Bożej!

- starszej pani wskazałem na grzeszność chwalenia śmierci nagłej...pytam zarazem o Sakrament Pojednania Chorych z pożegnaniem tego zesłania. Nigdy nie jesteśmy przygotowani do nagłej śmierć, zawsze jest zła!

      Te słowa były od Ojca Prawdziwego z odczuciem Jego obecności po zaproszeniu! Zrozum, że bez łaski Boga Ojca nic nie możesz. Serce, podczas nawału chorych zalewała miłość Boża i radość. Nasz język nie może tego wypowiedzieć! W tym czasie jakiś zespół śpiewał "Alleluja " z dźwiękiem złotych trąb! W tym czasie przybyła do mnie chora dla której jestem "wrogiem ludu", a ja załatwiam ją z miłością Bożą jak własną matkę.

     O 15:00 podczas odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego moje serce zalało nieogarniona słodycz Boża, której nie można przekazać w naszym języku. Zaczynam modlitwy w intencji tego dnia, którą odczytałem wczoraj podczas kazania, gdzie kapłan wskazał - na odnalezienie swojego ojca ziemskiego - przez poszukującego.

      Przekazałem mu moje doświadczenie z Bogiem Ojcem "Ja Jestem" oraz smutek, ponieważ garstka szuka Ojca Prawdziwego! Jeden raz przeżyjesz to co ja i będziesz wszystko wiedział!

     Szumi las, śpiewają ptaki, a w tym czasie moje serce promieniuje...jak Serce Pana Jezusa na obrazach! Dodatkowo w ustach mam przedziwny smak oraz czuję piękny zapach. W tym czasie nic nie ukroi, tylko odmawianie mojej modlitwy, a właśnie wypada "Święte Osamotnienie" z wołaniem do Pana Jezusa i Boga Ojca o zmiłowanie nad żyjącymi i duszami z tej intencji.

     Sekundowy sen sprawił poczucie, że Pan Jezus przejął wszystkie nasze grzechy. Ja nawet nie wiem, co to oznacza. Podczas odmawiania koronki do Ukrytych Cierpień Pana Jezusa w Ciemnicy przy pieśni: "któryś cierpiał za nas rany"...biły dzwony kościelne!

     Z radia Maryja popłynie litania do Serca Pana Jezusa oraz Koronka Pokoju. Ból wywołało wspomnienie Jugosławii z okrutną wojną. W rozważaniu będzie sprawa ofiarowania Jezusa Bogu Ojcu przez Matkę Bożą z Józefem. Później Pan Jezus zalecił, aby wszystko ofiarowywać Bogu Ojcu...szczególnie nasze cierpienia, co sprawia ich uświęcenie mające zadania zbawiania grzeszników. Owoce tego poznamy po śmierci!

     Spokojny dyżur, nie ma chorych, płynie Msza święta radiowa, jakże pięknie to dzień! Ja w tym czasie jestem cichy, unikam ludzi i bezsensownych rozmów, ponieważ jest to strata cennego czasu. Podczas modlitwy dodatkowo wołałem za każdego z mojej rodziny z dziękczynieniem za kościół, a szczególnie za pokój w naszej ojczyźnie.

     Na ten moment trafiłem do kawalera w kurnej chatce. Trudno wyobrazić sobie wojnę, co wówczas z chorymi, gdy bez wojny mamy tyle kłopotów. Właśnie stał się nawał wezwań: zatrucie pokarmowe, ranny, zapalnie płuc u dziecka oraz kolka nerkowa

    O 23:00 w telewizji będzie relację niewidomej, którą okradziono. Jak się okaże więźniowie zebrali pieniądze. Wszyscy płakaliśmy wspólne w różnych miejscach! Jeden z więźniów stwierdził, że musiała być okradziona, aby drgnęło jego serce, ponieważ czynił to samo. Jakże zrozumiałe jest przybycie Pana Jezusa właśnie do takich ludzi.

      Szkoda, że nie wspomniano o Szatanie. Jest tylko dobro i zło, walka z samym sobą, ćwiczenie siły woli, psychologowie i resocjalizacja bez Boga Ojca! To błędna droga. Na ten moment w ręku znalazła się książka "Prawdziwe życie w Bogu" z obrazem Pana Jezusa z Całunu!

      Tak dotrwałem do północy z podziękowaniem Bogu Ojcu za ten dzień w intencji szukających drogi do Niego. Zawołałem tylko: "najukochańszy Ojcze, Jedyny i Prawdziwy"...

                                                                                                                       APeeL