Jadę na mszę, a z radia kapłan strofuje wiernych, bo zabija się szereg istot poczętych, a jeżeli katolik tego nie rozumie to jak Jezus ma sobie z nami poradzić?

    Albo jest przykazanie, albo nie ma. Bóg jest Dawcą życia i Życiem. „Kto miłuje Boga zachowuje przykazania, a Kościół święty musi bronić życia, bo świat oszalał na tle zabijania!"

      „My miłujemy Boga, ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował. (...)  każdy miłujący Tego, który dał życie, miłuje też tego, który życie od Niego otrzymał (...) Miłość względem Boga polega na wypełnianiu Jego przykazań (...)”.

    Stoję i przepraszam Boga za grzechy…w tym spowodowane przez innych z mojego powodu. Często nie widzimy tego; częstujemy wódką, namawiamy do szybkiej jazdy, aborcji, In vitro, odciągamy od Boga, obmawiamy innych, hołdujemy nieczystości.

    Przepraszałem: „to przeze mnie" i prosiłem Pana, aby nie policzył tego skuszonym przeze mnie oraz duszom takich. Pomyśl o tym, a sam zobaczysz ile ludzie nagrzeszyli przez ciebie. 

  Jakże kruchy jest pokój, bo po wyjściu z kościoła uzupełniłem płyn do spłukiwania szyb...płynem do chłodnic. Z lęku poszedłem do warsztatu, gdzie rozmawiałem i żartowałem. W ten sposób trafiłem także do sklepu, gdzie płynęły melodie, które lubię, a wówczas napływa bliskość Pana Jezusa.

    „Jezu! Ty jesteś wszędzie ze mną, mój Panie. Bądź pochwalony Jezu! Niech chwali Cię każda chwilka mojego życia, każde słowo…nie chcą Ciebie, bo wszystko jest ważniejsze. Niech Twoje Imię będzie wypisane...

   Ja wiem, że ta melodia to podarunek od Ciebie, pocieszenie…kiedy się spotkamy Panie? Kiedy nadejdzie ta chwila? Kiedy skończy się moje wygnanie? Nic już tutaj nie ukoi, żadna słodycz ziemska! Bądź ze mną Panie…bądź ze mną w moich cierpieniach, przyjmij to wszystko dla Twoich spraw." 

   Następnego dnia będzie odnowienie Sakramentu Chrztu. Padną pytania kapłana;     

- czy wyrzekacie się grzechu, abyście byli godni dzieci Bożych?

- czy wyrzekacie się wszystkiego, co prowadzi do zła, aby was grzech nie opanował?

- czy wyrzekacie się Szatana, który jest głównym sprawcą grzechu?

- czy wierzycie w Boga Ojca Wszechmogącego Stworzyciela nieba i ziemi?

- czy wierzycie w Jezusa Chrystusa jako Syna Jedynego naszego Pana, narodzonego z Maryi Dziewicy, umęczonego i pogrzebanego, który powstał z martwych, zasiada po prawicy Ojca?

- czy wierzycie w Ducha Świętego, Święty Kościół Powszechny. Obcowanie Świętych, odpuszczenie grzechów, zmartwychwstanie ciała i życie wieczne? Nie mogłem znaleźć tej formuły. 

    W ręku znalazła się mała książeczka „Ku Bogu”, gdzie trafiłem na „Grzechy cudze”:

Namawiać do grzechu.

Kazać innym grzeszyć.

Zezwalać na cudze grzechy.

Pobudzać innych do grzechów.

Chwalić grzechy innych.

Milczeć widząc cudze grzechy.

Nie sprzeciwiać się cudzym grzechom.

Bronić cudzego grzechu.

    A ty mówisz, że nie grzeszysz, bo „nikogo nie zabiłeś”!                                                     APEL