Zawsze, gdy mam dyżur w pogotowiu powstaje rozterka czy być na Mszy świętej porannej, ale dzisiaj zostałem obudzony na czas o 5:10. Napłynęły obrazy bolszewickiej zbrodni z fałszem i zacieraniem śladów. Tych, którzy służyli przenosi się z jednego krańca ojczyzny w drugi.

     Żona miała pełne wykształcenie (mgr geografii), ale musiała tułać się, ponieważ żona sekretarza dwa razy rozpoczynała studia zaoczne. Często jej nie było i musiała ją zastępować (z biblioteki, niższa płaca).

     Napłynął obraz Zbawiciela na krzyżu, a z serca wyrwały się słowa: "dla nas Mu włócznią boleć zadana", a z „Prawdziwego życia w Bogu” (t 1 str. 118) padną słowa Pana Jezusa do mnie, że: "tak wielka jest liczba grzechów zasmucających Moją Duszę". W drodze do kościoła popłakałem sie z zwołaniem: „Panie Jezu nie chcę cię zasmucać. Nie chcę być tutaj i grzeszyć! Nie chcę!

     Na Mszy świętej o 6.30 w serce wpadną słowa pieśni: "ociemniałem podaj rękę, nie wytrwałym skracaj mękę”. Przed chwilką miałem w ręku tygodnik „Nie”, gdzie kościół skrzywdził człowieka, który umarł z przejęcia. Trzeba wszystkie siły oddać Panu mieć taką jak błogosławieni (Maria Ledóchowska).

      Wierchuszce świątynnej nie podobały się nauki Pana Jezusa, a nawet dokonywane cuda (Ewangelia: Mt 9,1-8). Dzisiaj będzie to uzdrowienie paralityka: „Ufaj, synu! Odpuszczają ci się twoje grzechy”. Na to pomyśleli sobie niektórzy z uczonych w Piśmie: On bluźni”. Pan wyjaśnił, że „Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów (…)”.

    Po Eucharystii popłakałem się i nie mogłem wyjść z kościoła. W przychodni było kilku chorych, których płynnie załatwiłem. Jakże pomaga Pan, później będzie nawał z kojącym snem i kawą oraz z muzyką na ten wolny czas.

     Teraz przy tęsknych pieśniach powtórzyłem wołanie: „Panie mojego serca i duszy, przepraszam Cię za całe zło mojego życia - za wszystkie chwile w których cię raniłem!” W tym bólu i smutku wołałem: "Jezu! Jezu! Przepraszam za wszystkie grzechy, którymi tyle lat ciebie zasmucałem, nawet czynię to dalej!”

     Na ten czas ze świata popłyną obrazy prostytucji, pismo „Nie”, księża agenci, mordercy...w tym dzieci oraz prezio Kwaśniewski, który w Watykanie stał na Mszy św. podczas konsekracji stał! Po co tam poszedł?

     W wielkim bólu popłynie moja modlitwa podczas której siedziałem skulony...w intencji raniących Najświętsze Serce Syna Twego, Ojcze.

     Nie mogłem zasnąć, a właśnie zerwano na wyjazd do Domu Pomocy Społecznej z ciężko upośledzonymi dziećmi i dorosłymi. Tam na wielkiej tablicy był wizerunek Pana Jezusa Miłosiernego oraz duży obraz Pana Jezusa z Najświętszym Sercem.

      Zabraliśmy starszą pacjentkę, a podczas przejazdu obok kościoła wzrok zatrzymał świecący krzyż na jego wieży (w Stromcu)! Jeszcze raz przepraszałem Pana Jezusa i dziękowałem. '                                                                                                                                                                 APeeL